09:25

Landon and Shay T1 - Brittainy C.Cherry


W trzech punktach:  1. Ból po stracie.  2. Trudne relacje rodzinne.  3. Młodzieńcza miłość.  *Shay Gable i ja nigdy nie przypadaliśmy sobie do gustu. Zawsze próbowaliśmy się unikać. Rozchodziliśmy się w różne strony. Nawet na siebie nie patrzyliśmy. Wszystko się zmieniło, gdy rzuciłem jej wyzwanie. Zaczęło się od głupiego zakładu: rozkochać ją we mnie, nim sam się w niej zakocham. Miałem zgarnąć łatwą wygraną. Przecież jej nie kochałem, ledwo ją tolerowałem. Mimo to nasza relacja powoli zaczęła ulegać zmianie. Dziewczyna sprawiała, że zapragnąłem nieznanych wcześniej rzeczy. Miłości, szczęścia, związku. Im bliżej byliśmy, tym bardziej przeganiała mój mrok i głęboko skrywane emocje. Ból, urazę, prawdę. Nasz związek stał się zbyt prawdziwy, uczucia się pomieszały i wzrosło ryzyko zranienia. Jednak, jak mówi stare powiedzenie: w miłości i na wojnie wszystko jest dozwolone – a zwłaszcza złamane serce.*  Macie taką autorkę, która możecie brać w ciemno, bo jesteście przekonani, że jej książki was nie zawiodą? Ja tak mam z powieściami Brittainy C.Cherry! Ta autorka jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, nie sprawiła, że żałowałabym czasu spędzonego z jej książką. Tym razem było tak samo!  Autorka uknuła idealną historię, mieszczącą się w granicach dobrej powieści New adult. Młodzi ludzie, szkolne problemy, rozterki... ale również bagaż problemów rodziców, z którymi nie zawsze są w stanie sobie poradzić. Czyż to nie chore, że beztroska w niektórych przypadkach jest zachwiana, przez nieodpowiedzialnych rodziców? Autorka pokazała, jak wielki wpływ na zachowanie nastolatków ma to, co się dzieje w ich domu... i jak wbrew pozorom potrzebują miłości. Wydaje nam się, że młodzi ludzie, nastolatkowie to już prawie dorosłe istoty... a tak naprawdę mają w sobie jeszcze pierwiastek z dziecka i potrzebują filara w postaci rodzica.  W całej historii nie zabrakło też śmiesznych dialogów i scen. Jedna zapadła mi tak głęboko w pamięć, że na samo wspomnienie uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Scena z główką... wymiata. Płakałam na niej ze śmiechu i choć nie każdemu z bohaterów było wtedy do śmiechu :D  Landon and Shay to piękna historia o miłości dwojga młodych ludzi... ale również o toksycznych związkach ich rodziców i tym, jak wiele znaczy w życiu bliskość. Emocji nie zabraknie, drobnych nieporozumień również... a wszystko to okraszone potężną dawką cytatów z Romea i Julii!

W trzech punktach:

1. Ból po stracie.

2. Trudne relacje rodzinne.

3. Młodzieńcza miłość.

*Shay Gable i ja nigdy nie przypadaliśmy sobie do gustu.
Zawsze próbowaliśmy się unikać. Rozchodziliśmy się w różne strony. Nawet na siebie nie patrzyliśmy.
Wszystko się zmieniło, gdy rzuciłem jej wyzwanie. Zaczęło się od głupiego zakładu: rozkochać ją we mnie, nim sam się w niej zakocham.
Miałem zgarnąć łatwą wygraną. Przecież jej nie kochałem, ledwo ją tolerowałem. Mimo to nasza relacja powoli zaczęła ulegać zmianie. Dziewczyna sprawiała, że zapragnąłem nieznanych wcześniej rzeczy. Miłości, szczęścia, związku.
Im bliżej byliśmy, tym bardziej przeganiała mój mrok i głęboko skrywane emocje. Ból, urazę, prawdę.
Nasz związek stał się zbyt prawdziwy, uczucia się pomieszały i wzrosło ryzyko zranienia. Jednak, jak mówi stare powiedzenie: w miłości i na wojnie wszystko jest dozwolone – a zwłaszcza złamane serce.*

Macie taką autorkę, która możecie brać w ciemno, bo jesteście przekonani, że jej książki was nie zawiodą? Ja tak mam z powieściami Brittainy C.Cherry! Ta autorka jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, nie sprawiła, że żałowałabym czasu spędzonego z jej książką. Tym razem było tak samo!

Autorka uknuła idealną historię, mieszczącą się w granicach dobrej powieści New adult. Młodzi ludzie, szkolne problemy, rozterki... ale również bagaż problemów rodziców, z którymi nie zawsze są w stanie sobie poradzić. Czyż to nie chore, że beztroska w niektórych przypadkach jest zachwiana, przez nieodpowiedzialnych rodziców? Autorka pokazała, jak wielki wpływ na zachowanie nastolatków ma to, co się dzieje w ich domu... i jak wbrew pozorom potrzebują miłości. Wydaje nam się, że młodzi ludzie, nastolatkowie to już prawie dorosłe istoty... a tak naprawdę mają w sobie jeszcze pierwiastek z dziecka i potrzebują filara w postaci rodzica.

W całej historii nie zabrakło też śmiesznych dialogów i scen. Jedna zapadła mi tak głęboko w pamięć, że na samo wspomnienie uśmiech pojawia się na mojej twarzy. Scena z główką... wymiata. Płakałam na niej ze śmiechu i choć nie każdemu z bohaterów było wtedy do śmiechu :D

Landon and Shay to piękna historia o miłości dwojga młodych ludzi... ale również o toksycznych związkach ich rodziców i tym, jak wiele znaczy w życiu bliskość. Emocji nie zabraknie, drobnych nieporozumień również... a wszystko to okraszone potężną dawką cytatów z Romea i Julii!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Książko, miłości moja. , Blogger