19:09

Winna jest dla mnie pierwszym spotkaniem z piórem Alicji Sinickiej, dlatego też zupełnie nie widziałam czego się spodziewać i czy historia może mi się spodobać!

Wendy czuje się winna śmierci brata. Obwinia się o całe zło tego świata, ma niskie poczucie własnej wartości, a w zbudowaniu pewności siebie nie pomaga jej fakt, że zdradził ją mężczyzna, którego kochała - to, że narzeczony ją zdradził, również odbiera jako swoją porażkę, swoją winę. Zdaje się, że Wendy w końcu zacznie oddychać pełną piersią, kiedy na jej drodze stanie mężczyzna - pewny siebie, przystojny, tajemniczy a jednak czuły i kochany. Czy nowa miłość jest w stanie sprawić, że Wendy stanie się bardziej pewna swego?

Co mogę powiedzieć o Winnej? Gdybym miała ją opisać jednym zdaniem, powiedziałabym, że jest to książka, po której przeczytaniu pisze się w środku nocy do bibliotekarki, aby zakupiła ją koniecznie do zbiorów biblioteki, bo mieszkańcy gminy muszą ją poznać! Myślę, że te powyższe słowa powinny być najlepszą rekomendacją tego tytułu. Postaram się jednak wykrzesać z siebie nieco więcej, choć emocje z książki nadal we mnie siedzą, pomimo upływu czasu, nie ustąpiły.

Na początku czytania było mi trudno się wbić w rytm, wejść w fabułę i wczuć się w postać głównej bohaterki. Wendy niemiłosiernie działała mi na nerwy a pierwszoosobowa narracja nie pomagała w zbudowaniu sympatii do tej dziewczyny. Z czasem jednak zaczęłam ją rozumieć i doceniać fakt, że autorka zbudowała tę postać z cechami typowymi dla osoby z syndromem ofiary. Łatwo taką kobietą manipulować, a o manipulację toczy się tutaj cała gra. Nie mogę uwierzyć, że dałam się aż tak zwieść autorce! Alicja Sinicka nie tylko zmanipulowała bohaterów, zakrzywiła ich obraz rzeczywistości, ale również perfekcyjnie manipuluje czytelnikiem, podając fakty, przeplatając wydarzenia i szokując zakończeniem. 

chapeau bas!

Czytając książkę targały mną różne sprzeczne emocje. Z jednej strony mamy surowego wymagającego ojca, z drugiej kochająca i troskliwą mamę. Myślę, ze ta relacja głównej bohaterki z rodzicami jest również istotna i uważam również, że przedstawiona w nieco zakrzywiony spośób, ponieważ my jako czytwlinicy "widzimy" tę relację tak jak przedstawia nam ja bohaterka. Gdzies miedzy wierszami, zachowaniami możemy wywnioskować, że nasza Wendy więcej sobie wmawia, widzi coś, co niekoniecznie jest prawdziwe, a wszytsko przez to, że w jej psychice nadal żyje wielkie, wyniszczajće poczucie winy.


Winna to książka, o której z pewnością nie zapomnę przez długi czas. Czytałam ją jakiś miesiąc temu, a nadal czuje te emocje, nadal mam w sobie to niedowierzanie dla rozwoju akcji. Wiele emocji, bardzo dobrze poprowadzone wątki, ciekawa intryga i idealne zakończenie choć szokujące, to jednak spinające całą książkę klamrą. Jeżlei szukacie thrillera psychologicznego, który was wciągnie i zaszokuje - to Winna jest idealnym wyborem. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Polecam i wiem, że jeszcze nie raz dam szansę autorce - Oczy wilka już czekają na swoją kolej na półce!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Książko, miłości moja. , Blogger