Zawsze i wszędzie Brittainy C.Cherry






Małżeństwo wydaje się pasmem wyzwań i codziennych starań. Błędne jest stwierdzenie, że partner raz zdobyty zostanie na całe życie. O miłość niczym o kwiat należy dbać, niepielęgnowana usycha. Każda ze stron musi wykazać się odrobiną czułości, zrozumienia, pokazać, że zależy. Niestety w życiu bywają również takie tragedie, gdzie potrzebne jest większe wsparcie partnera niż w codziennej rutynie. Nie każdy związek przetrwa trudne chwile... choć wydaje się, że prawdziwa miłość powinna przezwyciężyć problemy.


Grace wydaje się, że wraz z odejściem męża zawalił się cały jej świat. Uparcie chciałaby odzyskać mężczyznę, jest w stanie poniżyć swoją godność, gdyby tylko była pewna, że to pomoże. Nic już nie może odbudować tego związku, Fin ją zdradził, a małżeństwo od dłuższego czasu przechodzi kryzys, z którego nie potrafi wyjść. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest rozwód. Grace wraca do swojej rodzinnej miejscowości, niech was nie zwiedzie, że szuka pocieszenia w ramionach cierpliwych i kochających rodziców. O nie! W jej małej społeczności rodzina jest nieskazitelna — ojciec jest pastorem, matka wyniosłą i pozornie dobrotliwą kobietą, tylko w siostrze ma oparcie, którego teraz potrzebuje. Niespodziewanie na jej życiowej drodze staje Jackson Emery lokalna czarna owca, wyrzutek społeczeństwa. Samotnie zmaga się z chorobą alkoholową ojca i od lat jest uznawany za mężczyznę, który nie przepuści żadnej kobiecie. Przelotny romans ma uzdrowić duszę Grace, nikt się nie spodziewa, że niepozorna znajomość tak wiele namiesza w życiu obojga rodzin. Tajemnice przeszłości i niespodziewane wyznania wywrócą wszystko do góry nogami i nic nie będzie takie, jakim wydawało się na początku...



Britainy C. Cherry to autorka, która potrafi pisać emocjami. Poprzez dialogi, wewnętrzne monologi i całość kreację postaci wzbudza we mnie miliony uczuć. Sprawia, że jednocześnie nie akceptuję zachowań bohaterów, a jednak staram się je zrozumieć, ponieważ wszystko jest racjonalnie uzasadnione i przemyślanie napisane.



W tej powieści mamy do czynienia z wieloma wątkami, a każdy z nich wzbudził we mnie zupełnie różne emocje. Na początku byłam bardzo negatywnie nastawiona do postaci matki Grace — wyrachowana, pozorantka... jednak z każdą kolejną stroną, a szczególnie przy zakończeniu, zaczynałam rozumieć, dlaczego stała się taką osobą, jaką jest. Autorka mocno uargumentowała działania tej kobiety i muszę przyznać, że ja kupuję jej wytłumaczenie. Może nie do końca pochwalam jej zachowania, ale potrafię zrozumieć, czasami życie może zrobić z nas gorzkich ludzi.



Mamy też obraz małej społeczności, która żyje mniejszymi i większymi aferami. Ludzie, którzy w rozmowie twarzą twarz będą udawali zainteresowanych, współczujących, a wszystko po to, żeby znaleźć nowy temat do plotek. Podoba mi się, w jaki sposób autorka uchwyciła problem z zajściem w ciążę. Tego, jak trudno jest się pogodzić ze stratą i jak łatwo innym przychodzi ocenianie rodzin, którym niedane było do tej pory cieszyć się macierzyństwem.



Gdzieś tam ponad tym wszystkim mamy też miłość, wszak Cherry pisze książki o miłości. Jednak w jej powieściach nie ma mowy o prostych nieskomplikowanych romansach. Tutaj wszystko musi kipieć emocjami! Nie mamy też prostego wątku miłosnego, autorka w realny sposób stawia przed bohaterami nowe wyzwania, nie buduje miłości na chybotliwych fundamentach, stawia na prawdziwość tego wątku.



Pełnokrwiste postacie, mnogość realnych i emocjonujących wątków, spójność wydarzeń i miłość, która wzrusza, zaskakuje i łapie za serce. Wierzę, że nie przejdziecie obojętnie obok tego tytułu. I wiem, że osoby, które w książkach szukają czegoś więcej niż prostego romansu od pierwszych stron, będą zachwyceni tą powieścią. Zawsze i wszędzie wciągnie was w swój świat i wzbudzi emocje — gwarantuję!

Zawsze i wszędzie

Brittainy C. Cherry
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Wydawnictwo: Filia
Tytuł oryginału: Disgrace
Data wydania: 3 kwietnia 2019
Liczba stron: 420
Literatura obyczajowa, romans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger