Inna blue Amy Harmon






W życiu człowieka przychodzi taki moment, ze stara on się zdefiniować swoje pochodzenie odnaleźć w świecie — poszukać swojego miejsca. W przypadku bohaterki tej książki poszukiwanie samej siebie jest odrobinę utrudnione — dziewczyna nie wie, skąd pochodzi, z jej dzieciństwa pamięta tylko nijak do siebie niepasujące szczątki — nie wie nawet dokładnie, jak ma żyć. Kiedy w jej szkole pojawia się nowy nauczyciel, pan Wilson — wystarczy mu tylko rzut oka na dziewczynę, żeby wiedzieć, że pod skorupą makijażu, bezczelności i ignorancji kryje się zagubiona, zupełnie niepewna siebie młoda kobieta. Czy Blue odnajdzie klucz do własnego wnętrza i odnajdzie swoje miejsce na ziemi?


Amy Harmon to jedna z moich ulubionych autorek. Jej książki zawsze są O CZYMŚ, kryją w sobie jakąś prawdę, sens — nie są puste i bezwartościowe, raczej pod powierzchnią historii zwyczajnej nastolatki kryją życiowe sentencje i sens istnienia, poszukiwania siebie.


Tym razem mamy odrobinę prostszy język niż w powieściach Słowo i miecz, Królowa i Uzdrowiciel autorka nie sili się na zbędny patos, choć niektóre wypowiedzi bohaterów są nieco bardziej wyniosłe niż w typowej powieści młodzieżowej. Myślę, że to nie tylko zasługa autorki, ale również tłumacza, który musiał ubrać w piękne słowa wszystkie emocje ukryte w oryginale.


Język i styl Amy Harmon to jedna z wielu rzeczy, za które ją lubię. Jej książki zawsze mają w sobie coś magicznego, wartościowego. Tym razem również Inna Blue zmusiła mnie do refleksji, wzbudziła we mnie wiele emocji i pokazała, że literatura młodzieżowa nie musi być pusta i nijaka.


Początek książki jest dość chaotyczny dla mnie to też punkt rozpoznawczy unikalność Harmon. Autorka potrafi namieszać, postawić wiele pytań, niewiadomych, a jednak w finalnej części powieści zawsze wszystko zamyka, dopowiada i nie zostawia czytelnika z poczuciem zmieszania.


Inna Blue to wyjątkowa historia o tym, co w życiu ważne, o poznaniu samego siebie, o rodzącej się miłości. Wszystko jest realne przesiąknięte życiem i jego wszelkimi odcieniami, nie zawsze pozytywnymi. Akcja stopniowo nabiera rozpędu, aby już po kilku rozdziałach nie pozwolić czytelnikowi się oderwać. Polecam wszystkim tym, którym pióro Harmon przypadło do gustu, jak i również czytelnikom, którzy lubią książki z tak zwanym drugim dnem, refleksyjne, pełne emocji i ujawniające odcienie życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger