Kalendarz z dziewuchami Ada Johnson - patronat medialny





Nic tak nie wprawia w dobry nastrój, jak otoczenie — cudowni przyjaciele, wyjątkowa rodzina i miłość, która nie jedno ma imię!

Ada to kobieta po przejściach, matka samotnie wychowująca syna — choć nie można o niej powiedzieć, że jest samotna. Ma szerokie grono wspaniałych przyjaciół, którzy wspierają ją na każdym kroku. Cała historia zaczyna się w momencie, kiedy życie Ady zaczyna się stabilizować — wychodzi ona za mąż za mężczyznę z podobną historią jak jej, życie zaczyna ścielić się kolorami szczęścia. Spokój ducha burzy tylko koperta, którą otrzymała Adrianna w dzień swojego ślubu. Życzenia od nieznajomego, które pojawiają się potem ponownie przy okazji świąt... jaka historia kryje się za wiadomościami od tajemniczego A.M?

Jeżeli macie po dziurki w nosie sztampowych obyczajówek, w których panuje schemat — rozwód, samotna kobieta i wielkie szczęście na zakończenie — to Kalendarz z dziewuchami jest książką idealną dla was. Autorka zrobiła sprytny twist i przedstawiła nam bohaterkę, która jest u progu nowego życia, wchodzi w związek małżeński, wije nowe gniazdo. Dzięki temu nieoczywistemu poprowadzeniu fabuły powieść wciąga już od pierwszych stron. W dodatku cała historia okraszona jest specyficznym humorem sytuacyjnym. Niektóre wydarzenia z życia bohaterki były tak bardzo realne, że byłam niemal pewna, że taka sytuacja mogłaby się wydarzyć.

Autorka podkreśla, że kobiety dzielą się na dwie grupy — poukładane, które zawsze wszystko mają zaplanowane i te nieogarnięte, która ciągle coś gubią. Ja należę do jednej i do drugiej grupy z przewagą roztrzepania. Nasza bohaterka to również pena energii kobieta, zupełnie taka jak my wszystkie mierząca się z podobnymi problemami do naszych.



Jestem oczarowana tym, w jaki sposób autorka stworzyła niezwykłą więź między bohaterami — mamy do czynienia z paczką przyjaciółek, które znają się jak łyse konie, wspierają w każdej decyzji tej trudnej, jak i codziennej, banalnej. Dziewuchy po każdym dniu meldują się na wspólnym facebookowym czacie — opowiadają o swoim dniu, dzielą się troskami i zmartwieniami, a także radością. Wyjątkowa relacja warta pielęgnowania, chciałabym, aby wkoło każdego z nas było tak wiele życzliwych i przychylnych, ciepłych osób.

Związek Ady z Rośkiem to również wątek, który rozczula, ale też bawi i nawet zaskakuje. Niezwykła miłość, cierpliwa, wyrozumiała, prawdziwa — taka, której pragnie każdy z nas. Tych dwoje wiele w życiu przeszło, wiele wytrzymali a mimo to nie stracili pogody ducha, nadal potrafią brać z życia garściami i cieszyć się chwilą — wielkie brawa dla ludzi, którzy są tacy jak nasi bohaterowie.

W tle wisi nadal tajemniczy nieznajomy, który z uporem maniaka wysyła listy do Adrianny. To najbardziej intrygujący wątek całej historii i kryje się za nim sporo emocji i ciekawych tajemnic.

Kalendarz z dziewuchami to wyjątkowo ciepła, pełna humoru opowieść o sile przyjaźni i miłości. O kobietach takich jak każda z nas. O naszych słabościach i o tym, co daje nam siłę. Jeżeli szukacie powieści, przy której będziecie się mogli odstresować i naładować akumulatory, to Kalendarz z dziewuchami nadaje się do tego idealnie.


Fragment książki do przeczytania na moim facebooku - klik


Kalendarz z dziewuchami
Ada Johnson
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 31 marca 2019
Literatura obyczajowa i romans
Powieść polska.


Garść cytatów:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger