Kółko się pani urwało Jacek Galiński

Przez jakiś czas miałam wrażenie, że gatunek jakim jest komedia kryminalna jest na wymarciu. Na szczęście zaczęłam odkrywać nowch autorów piszacych właśnie historie w takim gatunku. Mam trzech swoich ulubieńców, a komedia kryminalna na dobre zagościła na mojej liście najchętniej czytanych. Czy Jacek Galiński swoim debiutem mnie zaskoczył? Czy uda się autorowi dołączyć do mojej trójki ulubieńców gatunku?

Starsza pani z wózkiem na zakupy to gwóźdż fabuły. Na samym poczatku książki ktoś włamuje się do jej mieszkania, póżniej nieoczekwianie ginie jeden z podejrzanych. Kobiecina za wszelką cenę stara się rozwikłąć skomplikowaną zagadkę na własną rękę. Przytrafia jej się po drodze sporo nieoczekiwanych przygód, a niektóre z nich bawią do łez!

Muszę wam powiedzieć, że ja mam dość specyficzne poczucie humoru. Czasami śmieje się z zupełnie nieodpowiednich rzeczy. Bardzo trudno trafić w mój gust i mnie rozbawić. Na szczęście Jackowi Galińskiemu się to udało! W czasie czytania niektórych epizodów śmiałam się w głos jak szalona. Starsza pani z pewnością na długo zostanie w mojej pamięci sprawiając, że mimowolnie będę się uśmiechać.

Jednak Kółko się pani urwało to nie tylko zabawne sceny i pełne humoru dialogi. To również wciągająca i intrygująca zagadka kryminalna. Autor z premedytacją zwodzi czytelnika za nos, rzuca światło podejrzeń na coraz to nowe osoby. Niemal do samego końca nie mogłam przewidzieć, jak to wszystko się potoczy, kto stoi za włamaniem, morderstwem i dlaczego akurat padło na naszą jakże uroczą staruszkę?

Z wielką radością stwierdzam, że Kółko się pani urwało, to naprawdę kawał dobrej lektury. Wciąga, zaskakuje i bawi do łez. Główna narratorka - wspomniana już wielokrotnie starsza pani - potrafi namieszać, zaskoczyć chyba nawet samą siebie. Świetnie poprowadzona narracja sprawia, że przez całość niemal się płynie, to książka, którą jednocześnie chce się przeczytać na jeden raz, a z drugiej strony szkoda zbyt szybko opuszczać ten świat.

Poza główną bohaterką mamy jeszcze specyficznego sąsiada, który od początku budził moje wielkie zainteresowanie. Znajdzie się również policjant, który z całym swoim sprytem nie jest w stanie dorównać pomysłowości starszej pani i powstrzymać ją przed rzucaniem kolejnych podejrzeń i szukaniu poszlak. Postacie odrobinę karykaturalne, ale moim zdaniem takie własnie powinny być aby wzbudzać sympatie i wymuszać uśmiech. Niektóre zachowania starszej pani przerysowane, ale gdyby takie nie były, nie byłoby z czego się śmiać!

Jeżeli szukacie dobrej książki, z którą przeżyjecie kilka cudownych chwil i z łatwością zrelaksujecie się przy lekturze, to Kółko się pani urwało idealnie wpisuje się w te wymagania. Ciekawa, zabawna, wciągająca opowieść, która potrafi zaskoczyć. Na waszym miejscu nie zastanawiałabym się dłużej!
Świat mędzy dobrem i złem Marta Krajewska

Świat mędzy dobrem i złem Marta Krajewska





Dziś o książce, która leżała na mojej półce bardzo długo i czekała, aż będę mogła ją przeczytać. Tym razem to nie codzienne obowiązki odwodziły mnie od czytania. Tym razem to moja starsza córka dorwała się do lektury wcześniej i nie dopuszczała osób trzecich! Patrząc po tym, że pierwszy tom niespecjalnie przypał jej do gustu, byłam zadowolona, że tym razem wciągnęła się od pierwszych stron! A kiedy i ja zaczęłam czytać tę historię, zrozumiałam, co tak ją intrygowało w fabule!


Bratmił to chłopak, którego mogliśmy już poznać przy okazji książki Noc między tu i tam. W tej części chłopak musi się zmierzyć z zupełnie nowymi wyzwaniami. Bierze lekcje u lokalnej szeptuchy — Chaberki. W dodatku na domiar nieszczęść we wsi zaczynają dziać się dziwne rzeczy, w których centrum ponownie znajduje się Bratmił. Czy chłopak wybierze odpowiednią drogę?



Trzecioosobowa narracja to idealne wprowadzenie w świat ludowych wierzeń i tradycji dawnych Polan. Narrator wszechwiedzący to idealny wybór w takiej książce, z łatwością prowadzi nas przez wydarzenia, przybliżając myśli poszczególnych bohaterów.



Uważam, że ten tom jest odrobinę bardziej dojrzały niż pierwszy. To pewnie wynika z tego, że i nasz bohater dojrzewa i staje przed zupełnie innymi wyborami niż poprzednim razem. W dodatku moja romantyczna dusza została połechtana, bo autorka wstawiła pyszny smaczek pierwszej miłości, który mnie rozczulił i pobudził wspomnienie.



Historia intryguje od pierwszych stron, a autorka po raz kolejny pokazała mi, że potrafi tworzyć pełne emocji, wciągające opowieści dla najmłodszych. Język, jakiego Marta Krajewska używa w tej książce, jest prosty i łatwy do zrozumienia. Przez tekst niemalże płyniemy i z zapartym tchem odkrywany kolejne karty opowieści.



Nie zabrakło również emocji, które przenikają i pobudzają czytelnika. Akcja gna do przodu, a poszczególne zdarzenia oddziałują na czytelnika, budząc wiele rozmaitych uczuć. Pełna paleta emocji w niewielkiej opowieści o dorastającym chłopcu. Również bohaterowie to prawdziwe i intrygujące osoby. Były momenty, kiedy myślałam, że może gdzieś tam w przeszłości takie zdarzenia mogły mieć miejsca, ludzie wierzyli w różne zabobony, które były ich codziennością i normalnością.



Świat między dobrem i złem jest wciągającą, intrygującą i zaskakującą opowieścią dla nieco starszych dzieciaków. Zarówno ja, jak i moja córka dałyśmy się porwać tej historii i nie mogłyśmy się oderwać od przygód Bratmiła. Polecam zarówno dorosłym, jak i młodszym czytelnikom!


Świt między dobrym i złym

Marta Krajewska
Cykl: Wilcza Dolina - Bratmił (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Genius Creations
Data wydania: 22 października 2018
Liczba stron: 198
Save you Mona Kasten

Save you Mona Kasten





Save You to drugi tom trylogii Maxton Hall. Aby w pełni zrozumieć książkę, należy zacząć od pierwszej części Save me.

Trylogia autorstwa Mony Kasten, która mogliśmy poznać przy okazji serii Again. Autorka pisze dla młodzieży, stara się jednak poruszać istotne problemy społeczne, które sprawiają, że książka jest ciekawsza, a postacie barwniejsze.

Każda osoba, która przeczytała pierwszy tom, zapewne ze zniecierpliwieniem czekała na kontynuację losów Ruby i Jamesa. Wolałabym uniknąć streszczania fabuły z tego tomu, aby czystym przypadkiem nie powiedzieć zbyt wiele. Opis zamieściłam przy recenzji pierwszego tomu — tutaj. I jeżeli ktoś chce go poznać, to tamto streszczenie fabuły w zupełności wystarczy.

W Save You Mona Kasten zrobiła ciekawą plątaninę fabuły. Nie mamy już tylko rozdziałów pisanych z perspektywy Ruby i Jamesa, ale dochodzi jeszcze perspektywa Ember (siostra Ruby) i Lydii (siostra Jamesa). Dzięki temu zabiegowi dostajemy zarys kolejnych historii, przez co powieść staje się wielowymiarowa, a akcja jeszcze bardziej wciągająca. Jestem przepełniona ogromną ciekawością tym, co w kolejnym tomie przydarzy się Lydii, bo tej postaci autorka nie oszczędza. Choć dziewczyna stara się robić dobrą minę do złej gry, to jednak los ciągle rzuca jej kłody pod nogi.

Również intrygującym pobocznym wątkiem, który momentami wychodził na pierwszy plan, jest wątek Ember. Dziewczyna na jednym ze szkolnych bali w Maxton Hall poznaje intrygującego młodzieńca. Uważam, że w kolejnym tomie Mona Kasten postawi na rozwinięcie tej relacji, ponieważ jest w niej ogromny potencjał. Tym bardziej że postać owego wspomnianego młodzieńca okazała się bardziej złożona, niż można pierwotnie przypuszczać.



Właśnie! Złożone, wielobarwne i interesujące postacie to coś, co wyróżnia te książki. Bohaterowie mają wiele problemów, choć starają się żyć beztrosko, wszak to jeszcze młodzież, to jednak niejednokrotnie muszą stawać przed trudnymi wyborami. Autorka w świetny sposób pokazała, że dobra materialne to tylko ulotne, nic nieznaczące dopełnienie naszego życia. Nie możemy brać bogactwa za pewniak, bo w nieprzewidziany sposób możemy wszystko stracić. Ważniejsze są relacje międzyludzkie, przyjaźnie i rodzina — ludzie, szczególnie ci, którzy zostaną z nami bez względu na nasz stan konta.

Sam wątek miłosny. I to nie jeden! Są prowadzone w ciekawy sposób, mamy do czynienia z zakazaną miłością, dwóch zupełnie różnych światów. Bogaty chłopak i dziewczyna z biednej rodziny, dla społeczeństwa to nie może się udać. Jednak czym są głosy ludzi, majętność zakochanych, gdy w grę wchodzą uczucia? Również wątek miłosny Lydii jest dość tragicznie poprowadzony. W jej przypadku miłość nigdy nie powinna się wydarzyć, ze względu na etykę jednego z zakochanych. Czy autorce uda się rozwinąć ten wątek w sposób, który mnie usatysfakcjonuje?

Save you to kontynuacja trzymająca poziom pierwszej części, zaskakująca, pełna uczuć i emocji. Zakończenie niestety znowu pozostawia w niepewności, więc z wielkim zniecierpliwieniem czekam na kolejny tom!


Save you
Mona Kasten
Tłumaczenie: Ewa Spirydowicz
Cykl: Maxton Hall (tom 2)
Wydawnictwo: Jaguar
Tytuł oryginału: Save You
Data wydania: 24 kwietnia 2019
Historie miłosne Kamila Cudnik

Historie miłosne Kamila Cudnik




Mogłoby się wydawać, że Sara ma idealne, poukładane życie. Mąż ceniony adwokat, ona wspina się po kolejnych szczeblach kariery. Jednak jej na pozór szczęśliwe życie to tylko ułuda. W mężu nie ma wsparcia, nie czuje się kochana, doceniana i akceptowana. W dodatku jej mąż z każdym kolejnym dniem staje się mężczyzną, przed którym chce się uciekać, a nie szukać schronienia w jego ramionach. W najmniej spodziewanym momencie w życiu małżeństwa pojawia się Sergiusz i Karolina przyjaciele Tomasza sprzed lat. Wydaje się, że pojawienie się tych dwojga uruchamia lawinę dziwnych zdarzeń i niewyjaśnionych przypadków. W dodatku na światło dzienne zaczynają wychodzić sprawy Tomasza sprzed lat, o których ten wolałby zapomnieć raz na zawsze...


Kamila Cudnik to debiutująca polska autorka. Do debiutantów podchodzę raczej ostrożnie i z rezerwą. Daję kredyt zaufania i odrobinę obniżam poprzeczki. Jednakże autorka udowodniła mi, że nie trzeba mieć na swoim koncie wielu książek, aby napisać dobrą, wciągającą opowieść!



Historie miłosne wciągają od pierwszej strony, ciągle coś się dzieje, choć nie może by mowy o zamieszaniu i chaosie. Autorka skupia się na wątkach, nie urywa tematów i nie pozostawia niedomówień. Książka to mieszanka różnych gatunków od romansu przez obyczaj po wątki kryminalne.



W prosty i klarowny sposób została również ukazana toksyczna relacja dwojga ludzi. Małżeństwo Sary i Tomasza to fikcja, nie może być mowy o miłości, gdzie jeden z partnerów zachowuje się jak wróg drugiego. Nie ma między nimi pozytywnej chemii, wręcz przeciwnie, kipi z nich nienawiść. Tomasz to szanowany adwokat i wydaje mu się, że pozostanie bezkarny za wszystkie czyny, których dokonał...



Na drodze Sary staje Sergiusz. Jest jej powiernikiem, rodzi się między nimi przyjaźń. Ta relacja jest czysta, prawdziwa. Autorka nie stara się na siłę rzucić tych bohaterów w swoje ramiona, wręcz przeciwnie daje im czas na uporanie się z życiem prywatnym. Sara nie może się odnaleźć w nowej sytuacji, jej życie zmieniło się diametralnie. Jej relacje z bliskimi mocno się skomplikowały, a ułożenie życia jest trudniejsze, niż można przypuszczać.



W tej książce chyba najbardziej zachwycił mnie wątek kryminalny. Autorce udało się stworzyć ciekawą zagadkę, otoczyć ją w pasmo intryg — zaciekawić czytelnika i sprawić, że książki nie da się odłożyć na bok! Kamila Cudnik rzuca swoim postaciom kłody pod nogi, komplikuje ich życie — budząc tym przeogromne emocje i sprawiając, że książka plasuje się wysoko wśród innych debiutów.



Historie miłosne to książka, o której trudno zapomnieć. Kiedy już musiałam ją odłożyć i oderwać się na chwilę do życia, ciągle moje myśli uciekały do fabuły. Zajmując się codziennością, nie mogłam przestać myśleć o tym, co tym razem przydarzy się bohaterom. Z pewnością znacie to uczucie oderwania od rzeczywistości, kiedy działacie na autopilocie, a wasze myśli nie opuszczają kart powieści — ta książka gwarantuje takie oderwanie.



Kamila Cudnik stworzyła powieść, która łamie schematy i zaskakuje. Wciągająca, nieprzewidywalna akcja i lawina emocji. Nie dajcie się zwieść tytułowi — ta książka to nie zwykły romans, to opowieść o toksycznych relacjach, tragicznej przeszłości, niedomówieniach, a wszystko to spowija tajemnica, która wisi nad bohaterami niczym widmo.


Historie miłosne
Kamila Cudnik
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 30 kwietnia 2019
Liczba stron: 416
Patronat medialny Książko, miłości moja


First laast look Bianca Iosivoni

First laast look Bianca Iosivoni




Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach młodzież coraz częściej musi mierzyć się ze zjawiskiem hejtu. Głupie, nie do końca przemyślane młodzieńcze decyzje mogą zostać uwiecznione i wyniszczać życie młodego człowieka kawałek po kawałeczku...


Emery zaczyna studiować w zupełnie obcym miejscu, wśród ludzi, którzy nie wiedza o niej nic. To dla niej nowy start i zupełne odcięcie się od wcześniejszych problemów. Pech chce, że Emery nie potrafi się nie wyróżniać, już pierwszego dnia pobytu w akademiku wdaje się w bójkę z... chłopakiem z pokoju. A właściwie broni się przed jego końskimi zaletami, kończąc tym samym na dywaniku dyrekcji. Niedługo po incydencie Emery poznaje najlepszego przyjaciela swojego współlokatora — Dylana. Chłopak jest ucieleśnieniem tego, od czego stara się uciec dziewczyna, zbyt idealny, zbyt grzeczny, ułożony... to nie może wróżyć nic dobrego, Emery jest pewna, że to tylko pozory, a miły i ułożony chłopak to tylko maska potwora. W końcu tego nauczyły ją wcześniejsze wydarzenia.



Emery bez dwóch zdań wpisuje się na moją listę ulubionych bohaterek: charyzmatyczna, zadziorna, bezkompromisowa i twardo stąpająca o ziemi. Uwielbiam ją, jej zamiłowanie do fotografii i to, że potrafi się śmiać i żartować, pomimo tego wszystkiego, co ją spotkało. Jej relacja z Dylanem jest perfekcyjna, tych dwoje wie jak uprzykrzyć sobie życie i jak śmiać się z wzajemnych kawałów.



Bohaterowie niemal od pierwszego poznania robią sobie psikusy. Nie pamiętam, kiedy tak dobrze bawiłam się, czytając książkę, komiczne sytuacje, do których doprowadzają Emery z Dylanem, sprawiały, że wielokrotnie wybuchałam śmiechem. Humor sytuacyjny i ten zawarty w dialogach sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie.



Mogłoby się więc wydawać, że to lekka i niezobowiązująca lektura. Nic bardziej mylnego, książka owszem jest lekko napisana, jest wiele śmiechu, jednakże Bianca Iosivoni porusza też ważny i powszechny problem społeczny: hejt. Któż z nas o nim nie słyszał? W dzisiejszym świecie niewinne żarty mogą zniszczyć komuś życie. W dodatku rówieśnicy nakręcają siebie nawzajem, czują się silniejszy, mocni w towarzystwie, kiedy mogą wyżyć się na kimś...



Jest to również opowieść o miłości. Wątek ten został poprowadzony bezbłędnie, powolny proces poznawania się. Relacja zbudowana na zasadzie „kto się czubi, ten się lubi” - bohaterowie z dystansem do siebie i świata. Może się wydawać, że ten wątek z dokuczaniem sobie prowadzi do toksycznej relacji, z tym że w książce First last look mamy do czynienia z żartami w guście i dobrym tonie, niewyrządzające krzywdy. To nie toksyczna znajomość, która zmieniła się w miłość. To raczej opowieść o przyjaciołach, którzy dbają o odpowiednią porcję psikusów w swoim życiu.



First last look to jedna z tych książek, które bawią i pouczają. Powieść jest zabawna, prosta, a jednak zmusza do pewnych refleksji, wywołuje emocje. To naprawdę dobra lektura dla młodzieży, która może uświadomić, jak wielką krzywdę można wyrządzić rówieśnikowi, śmiejąc się z niego i nakręcając karuzelę hejtu.


First Last Look
Bianca Iosivoni
Tłumaczenie: Joanna Słowikowska
Cykl: First (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
Tytuł oryginału: Der letzte erste Blick
Data wydania:20 marca 2019
Liczba stron380
Literatura młodzieżowa, romans






Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger