Paleta marzeń - Małgorzata Falkowska

11:41

Paleta marzeń - Małgorzata Falkowska




W trzech punktach:

1. Idealne zwieńczenie historii
2. Miłość w wielu odsłonach
3. Matczyne oddanie, znoszące wiele...

*Były mąż kontra prawdziwa miłość. Kto będzie zwycięzcą? Czy Magda i Alek odnajdą się mimo przeciwności?

Po bolesnej rozmowie z Magdą Alek nie wyobraża sobie dalszego życia w Toruniu. Decyduje się poszukać na nowo swojego miejsca, nie oglądając się za siebie. Magda szybko żałuje swojej decyzji i postanawia wszystko naprawić. Gdy okazuje się, że Alek wyjechał, załamuje się, lecz wie, że musi być silna dla Poli. W końcu już niedługo ma odbyć się rozprawa, na której Magda ma w planie zobaczyć byłego męża po raz ostatni...
Jak ułożą się losy Magdy, Poli i Alka, znanych Czytelniczkom z dwóch poprzednich, pełnych emocji powieści Małgorzaty Falkowskiej? Czy miłość naprawdę zawsze zwycięża?*

Kontynuacja losów Magdy i Alka... Autorka sporo namieszała w ich życiu, byłam bardzo ciekawa, czy ta dwójka w końcu odnajdzie upragniony spokój?

Małgorzata Falkowska po raz kolejny wystawiła moje nerwy na ciężką próbę. Daje bohaterom po głowie, rzuca im kłody pod nogi i rozdziera ich dusze na pół. Może brzmieć okrutnie, ale ja właśnie tak w książkach lubię. Lubię, jak w bohaterach kłębi się wiele sprzecznych emocji, bólu. Lubię, jak cierpią... bo wiem, że w końcu po każdej burzy wychodzi słońce. Chcę, żeby w powieściach obyczajowych ta codzienna troska, zmartwienia i większe problemy były mieszaniną ze szczęściem i radością. Małgorzata spełniła moje oczekiwania, a historia mojego ukochanego Alka i Magdy na długo zagości w moim sercu...

Nie byłoby jednak Palety marzeń, gdyby nie Pola, która kradnie serca czytelników od pierwszego tomu. Młoda rezolutna, zabawna i niepozbawiona dziecięcej szczerości. Bohaterka, która przywołuje uśmiech na usta i sprawia, że w sercu gości przyjemne ciepło. W dodatku Małgorzata w sposób naturalny przedstawiła małą dziewczynkę, mnie odbierając jej uroku, ale tez nie karykaturuje zachować dziecka.

Paleta marzeń jest trzecim tomem, stanowi nierozerwalną całość i jeżeli macie ochotę zapoznać się z tym niewiarygodnym trójkątem w postaci Magdy, Poli i Alka musicie zacząć od pierwszej części. Tylko wtedy będziecie mieli idealny obraz całości...

Paleta marzeń. Na zawsze razem to historia o miłości i wielu jej odcieniach. Małgorzata Falkowska nie mówi tylko o miłości romantycznej, ale również o matczynej, o przyjaźni. Jednocześnie wspominając o miłości matki do córki, przedstawia nam dwa zupełnie różne oblicza tej miłości. Z jednej strony mamy oddanie, bezwarunkową miłości poświęcenie, a z drugiej zupełną przeciwność... a może każda matka kocha swoje dziecko, nawet jeżeli okazuje to w pokraczny sposób?

Bluszcz - Emilia Kubaszak

08:22

Bluszcz - Emilia Kubaszak





W trzech punktach:
1. Dążenie do szczęścia nawet po trupach.
2. Wyrafinowana bohaterka
3. Doskonały thriller psychologiczny.

*Beacie Kornickiej z pozoru niczego nie brakuje do szczęścia. Jest wyzwoloną singielką, która za nic ma uczucia innych, a w szczególności mężczyzn. Uwodzi ich, wykorzystuje i porzuca. Do czasu, gdy trafia na Mirka Tymańskiego — mężczyznę, który budzi w niej nieznane dotąd pragnienia. Beata wspina się na wyżyny swojej determinacji, by wreszcie zaznać prawdziwego szczęścia. Snute przez nią intrygi niczym bluszcz plączą ze sobą los wielu osób. Każda z nich ma swój własny cel i przeszłość, która nie da o sobie zapomnieć.
Daj się porwać zmysłowej i pełnej tajemnic opowieści o toksycznej miłości i ludziach, dla których liczy się tylko własne szczęście, nawet jeśli wiąże się ono z cierpieniem najbliższych.*

Emilia Kubaszak debiutowała książką Żar prawdy. Zakochałam się w tamtej powieści, w jej patetyczności, a niektóre sentencje życiowe cytuję po dziś dzień. Kiedy dowiedziałam się, że autorka wraca do gry i wydaje kolejną powieść, skakałam z radości! Kibicowałam pisarce od początku i wierzę, że i wy pokochacie jej pióro.

Bluszcz to historia zupełnie różna od debiutu pisarki. Choć można wyczuć jej specyficzny styl i zamiłowanie do komplikowania fabuły. Uwielbiam takie powieści, w których mogę czytać ponad to, co napisane. Analizować i zastanawiać się nad zachowaniami bohaterów... czasami zupełnie ich nie rozumiejąc.

Beata Kornicka była dla mnie wyrafinowaną, zimną kobietą, choć twierdziła, że dąży do miłości... tak naprawdę niszczyła wszystko i wszystkich na swojej drodze byle tylko spełnić swoje wyimaginowane marzenia. Wzbudziła we mnie tyle emocji, że momentami musiałam odłożyć książkę, żeby pomyśleć nad jej zachowaniami i choć przez moment postarać się ją zrozumieć. Uwielbiam takie postacie, które robią mi z mózgu papkę, sprawiając, że nie potrafię przestać o nich myśleć.

Fabuła jest istną sinusoidą wydarzeń, nie ma mowy o nudzie. Tu ciągle coś się dzieje, wątki nachodzą na siebie, zazębiając się w odpowiednim momencie. Pędząca akcja sprawia, że książkę czyta się płynnie i nawet kiedy musiałam ją odłożyć na moment i wrócić do codzienności, ciągle miałam w głowie historie Beaty.

Emilia Kubaszek długo kazała czekać na swój powrót do gry, ale wraca z nową powieścią i po raz kolejny zaskakuje. Ta historia cię zaskoczy, osaczy niczym tytułowy bluszcz i nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Copyright © Książko, miłości moja. , Blogger