Gordian Melissa Darwood [Patronat medialny] Recenzja Przedpremierowa!

Przygodę z książkami Melissy Darwood zaczęłam od książki Larista. Autorka do tej pory skupiała się na młodzieżowych książkach, z wątkami fantasy. Tym razem jednak postawiła na literaturę kobiecą — dojrzałą, mocno erotyczną i niebezpieczną. Czy sprawdziła się w nowym, uwielbianym przeze mnie, gatunku?

Gordian jest marzenie każdej kobiety, tajemniczy, przystojny i pewny siebie, nie oprze mu się żadna kobieta — z wyjątkiem Kiry! Seks dla tego mężczyzny jest ucieczką od męczących go demonów przeszłości. Zbrodnia, której niegdyś dokonał, wisi nad nim jak widmo i z każdym kolejnym dniem trawi go od środka. Czy Gordian poradzi sobie z traumami sprzed lat? Jaki wpływ będzie miała na niego Kira? Czy tych dwoje zupełnie różnych ludzi może się w sobie zakochać?

Cała fabuła kręci się wokół tytułowego bohatera. To on jest głównym trybikiem napędzającym całość. Autorka wykreowała tę postać na powierzchownie silnego i pewnego siebie mężczyznę, jednak w głębi duszy Gordian nadal jest stłamszony, zagubiony i pochłonięty przez swoją przeszłość. Przez całą książkę toczy się wewnętrzna walka bohatera między tym, co jest dziś a tym, co uczynił w przeszłości. Jego umysł płata mu figle, a koszmary męczące go nocami zlewają się z rzeczywistością. Każde zachowane bohatera jest mocno uargumentowane, a jego obecna postawa jasno wynika z doświadczeń sprzed lat. Jest realny, choć niektóre jego zachowania bywają oderwane od rzeczywistości.

Kira również wzbudziła moją sympatię. To jedna z tych bohaterek, które da się lubić, a nawet trzeba. W przypadku tej kobiety autorka zasiała we mnie ziarno niepewności — wiem na pewno, że coś się wydarzyło w życiu Kiry, bo ta wspomina o tym mimochodem, w dodatku jej zainteresowanie i chęć niesienia pomocy może wynikać z traum z przeszłości. Nie wiemy jednak jeszcze, co takiego spotkało bohaterkę i przez co stała się tą osobą, którą jest dziś. To silna babka, która ewidentnie wyróżnia się na tle bohaterek książkowych kreowanych zazwyczaj na szare myszki, zagubione i przestraszone. Takie bohaterki jak Kira na długo zapadają mi w pamięć!

Relacja głównych bohaterów również zasługuje na poklask. Przede wszystkim nie rzucają się sobie w ramiona od pierwszej strony. Do końca nie wiadomo, co tak naprawdę się między nimi dzieje. Wątek miłosny jest powolny, prawdziwy i zaskakujący. To nie kolejny romans z serduszkami i jednorożcami w tle — to miłość, która dojrzewa, zakorzenia się w postaciach. Nie rozczula, a wzbudza zainteresowanie.

Autorka postawiła na emocje, wartką akcję i sporo niewiadomych. Nie mogę się doczekać kolejnej części, bo w mojej głowie pojawiło się wiele pytań, które mam nadzieję znajdą odpowiedź w kolejnym tomie. Kilka dni po skończeniu Gordiana miałam przeraźliwego kaca książkowego i nie mogłam wziąć się za nic innego — autorka zakończeniem zbiła mnie z tropu i sprawiłam, że już niczego związanego z fabułą nie jestem pewne. Melissa Darwood nie tylko wyłamała się z istniejących gatunków, ona stworzyła historię, która spodoba się szerszemu gronu pełnoletnich czytelników — nie tylko wielbicielom romansów!

Gordian
to historia, która zapada w pamięć. To opowieść o mężczyźnie, który fizycznością stara się zagłuszyć ból psychiczny. Mocno erotyczna, a jednak mimo licznych scen zbliżeń potrafi zaciekawić fabułą i wzbudzić emocje. Nawiązując do scen erotycznych, muszę przyznać, że Melissie sceny seksu wyszły nadwyraz dobrze, jest ich wiele, a mimo to nie przytłaczają i nie nudzą. Będziecie zachwyceni — dajcie się jej tylko porwać!

Zobaczcie trailer książki!


Seria: Gordian
Autor: Darwood Melissa
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Data premiery: 16.01.2019 r.

Garść cytatów:









Zapraszam na mojego facebooka, tam do zgarnięcia jeszcze cieplutki egzemplarz Gordiana!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger