Emil, kanarek i rudy pies Marta Krajewska

Przyznacie, że u mnie zbyt rzadko goszczą książki dziecięce. Z nowym rokiem zapewne to się zmieni, bo zyskałam nowego młodego książkoholika w rodzinie! Teraz wzięliśmy na warsztat książkę polskiej autorki Marty Krajewskiej.

Emil, kanarek i rudy pies to historia opowiadająca o rodzeństwie ze wszystkim swoim inwentarzem. W pierwszym rozdziale dostajemy Antka i Filipa — Antek starszy nie może znieść, że Filip wszędzie za nim chodzi i psuje mu zabawę z rówieśnikami. Po kolejnej aferze Antek ma dość młodszego brata i tego, jak przez niego wygląda codzienna zabawa. Wtedy z pomocą przychodzi tata i częstuje go opowieścią o swoim dzieciństwie — jako jedynak miał zupełnie inne życie niż Antek, ale czy było lepsze?

Ze strony technicznej książka napisana jest niezwykle prostym i płynnym językiem, bez problemu poradzi sobie z nią młody czytelnik. Moja siedmioletnia córka mogła sama poznawać historię, ponieważ w książce znajdziemy dużą przyjemną czcionkę, przeplataną ciekawymi kolorowymi rysunkami.

Cała historia jest również ciekawie opowiedziana, dziecko było zaintrygowane i choć córka nie potrafi jeszcze przeczytać książki za jednym podejściem, widziałam, że bardzo ją ciągnęło do treści i chętnie wracała do czytania! Chwała za to, bo mam wrażenie, że niewiele jest historii, które potrafią ja wciągnąć — Julia to wybredna bestia, z pewnością nie po mnie. Książka jednak nie tylko ją wciągnęła, również ja dałam jej się pochłonąć i przeczytałam ją między moimi powieściami — bardzo mi się podobało, wzbudziła we mnie wspomnienia dzieciństwa.

Jednak najwspanialsze w historii jest to, że uczy — wszak każda bajka powinna zawierać jakiś morał. Z tej książki płynie przesłanie dotyczące rodzeństwa — wato pamiętać, że kolegów, znajomych można mieć wielu i co rusz nowych, rodzeństwo zawsze będzie niezmienne, warto o tę relację dbać.

Moja Julia nie utożsamiała się z Emilem — jej było bliżej do Marcina, jak twierdzi. Podobało mi się to, że po przeczytaniu całości stwierdziła, że chce być taką starszą siostrą, jak Marcin był bratem dla Marchewki!

Jako rodzic mogę dodać, że opowieść ta jest idealna dla starszego rodzeństwa, które nie zawsze potrafi poradzić sobie z młodszym, które chce robić wszystko to, co on, a nie wszystko potrafi. Całość w idealny sposób podsumowuje również przyjaźń — prawdziwy przyjaciel będzie o ciebie walczył, rozumiał i akceptował, innych nieprzyjaznych należy z życia eliminować!

Polecam serdecznie opowieść Emil, kanarek i rudy pies — ta historia jest wspaniała i odpowiednia do każdego wieku — dla rodzeństwa i dla jedynaków. Dla starszych sióstr, czy młodszych braci — bez wyjątku, każdemu coś uświadamia i to się chwali!
Tytuł: Emil, kanarek i rudy pies
Autor: Krajewska Marta
Wydawnictwo: Genius Creations
Data premiery: 2018-12-06
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger