W blasku nocy Trish Cook




Jestem chyba najdziwniejszym czytelnikiem, jakiego spotkaliście. Nie czytam opisów fabuły książki – od czasu, kiedy znalazłam w takim opisie spojler. Sugeruję się autorem, okładką, gatunkiem książki i wydawcą... Dlatego W blasku nocy tak bardzo mnie zaskoczyło, spodziewałam się słodkiego romansu, jednak nie tylko to dostałam.

Katie to siedemnastolatka, ucząca się w domu, wychowywana tylko przez ojca, uwielbiający muzykę – pisze teksty piosenek i gra na gitarze. Wydaje się typową nastolatką, prawda? Nic bardziej mylnego, Katie cierpi na poważną i rzadką chorobę, nie może wychodzić na promienie słoneczne, ponieważ są dla niej bardzo szkodliwe i niebezpieczne. Całe dnie siedzi w domu, można powiedzieć, że żyje na odwrót – ponieważ tylko noc jest dla niej bezpieczna. Od dawna obserwuje przez okno swojej sypialni chłopaka – jest w nim zadurzona. Nie wie, jak ma się zachować, kiedy którejś nocy Charlie staje przed nią i usiłuje nawiązać z nią znajomość. Chłopak jest ostatnią osobą, której Katie spodziewa się w środku nocy na stacji, na której zdarza jej się grać. Jak rozwinie się ta znajomość. Czy chłopak zaakceptuje chorobę Katie?

W blasku nocy minimalnie przypomina mi Jesienną miłość Nicholasa Sparksa, znaną jako ekranizacja pod tytułem Szkoła uczuć. Książki różnią się od siebie, ale łączy je jeden wspólny mianownik miłość popularnego chłopaka, do chorej dziewczyny. I choć uważam, że książek z wątkiem choroby wychodzi ostatnio zbyt wiele, a większość z nich mimo poruszanych tematów, nie potrafi wzbudzić we mnie emocji, to jednak powieść Trish Cook jest wyjątkowa na tle innych podobnych. Przede wszystkim choroba wspomniana przez autorkę jest tak rzadka, że ja dowiedziałam się o niej dopiero przy lekturze. Na początku nawet pomyślałam, że chyba autorka popłynęła za bardzo w wymyślaniu choroby, szybko jednak okazało się, że XP to prawda, a nie wybujała wyobraźnia Trish Cook. Nie potrafię sobie wyobrazić życie człowieka dotkniętego tą przypadłością, Trish Cook jednak moim zdaniem, realnie oddała emocje związane z tą przypadłością, słabości i tęsknoty osoby zamkniętej przez większość czasu w czterech świata i brutalnie oderwanej od problemów rówieśników. Mimo odizolowania Katie potrafi cieszyć się z tego, co ma a wyjątkowa relacja łącząca ją z ojcem, jest urocza, prawdziwa i niezwykle harmonijna.


 
Wątek miłosny, który również jest istotny w tej powieści, wykreowany został odrobinę naiwnie i bajkowo, jednak zupełnie i to nie przeszkadzało, bo autorce za sprawą tak po prowadzonego wątku miłosnego udowodniła, że każdy może liczyć na spełnienie marzeń, na miłość jak z bajki i radość z życia – jakiej jakości by ono nie było. Podobnie jest z wątkiem przyjaźni w tej książce. Katie ma szaloną przyjaciółkę, której nie da się nie lubić, jest charyzmatyczna, a jednocześnie oddana przyjaciółce i wspierająca ją w wyborach – przyjaźń,jakiej pragnie każdy.

W blasku nocy
to urocza książka, w której nie brakuje szczypty emocji, garści miłości i tuzina przyjaźni. Czyta się ją błyskawicznie lekko i z zainteresowaniem. Jestem szczerze usatysfakcjonowana tą historią i z pewnością sięgnę po film, który powstał na podstawie książki.



W blasku nocy
Trish Cook
Tłumaczenie:
Zuzanna Byczek
Wydawnictwo:
Jaguar
Tytuł oryginału:
Midnight Sun
Data wydania:
11 lipca 2018
Liczba stron:
272
Literatura młodzieżowa, romans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger