Dziki romans Christina Lauren


Za oknami szaro buro i ponuro — prawdziwa jesienna słota. Na taką pogodę sprawdzić się może tylko lekka, niewymagająca książka, która jednocześnie wciągnie i pobudzi emocje. Czy Dziki romans jest taką książką?

Dziki romans to drugi tom serii Wild Seasons, książka napisana przez duet autorek kryjących się pod pseudonimem Christina Lauren — znanych z serii Beautiful Bastard. Słodkie rozkosze — pierwszy tom — były dla mnie idealnym oderwaniem od rzeczywistości. Lekkim czytadłem, które plasuje się w kategorii tych małoambitnych, a jednak w jakimś stopniu potrafi zaciekawić i zapewnić rozrywkę. Dlatego też z zainteresowaniem zasiadłam do lektury Dzikiego romansu.

Harlow Vega to mieszanka wybuchowa. Prowadzi dość swobodny, imprezowy tryb życia. Kiedy na jednym z wyjazdów, pod wpływem chwili i wypitego alkoholu poślubia przystojnego i fenomenalnego FinnaRobertsa wie, że ten związek to tylko przygoda i gwarancja dobrej zabawy i niezobowiązującego seksu. Sprawy przybierają inny obrót, gdy Finn w interesach zjawia się w mieście zamieszkałym przez Harlow... Choć oboje wydają się nie być sobą zainteresowani, coś ciągnie ich do siebie, a chemia buzująca między nimi jest wręcz namacalna.

Dziki romans to książka zbudowana na schematach, nie będę ukrywała, że w jakimś stopniu się z nich wyłamuje, bo tak nie jest. To typ lektury, który już wstępem sugeruje całą fabułę i zakończenie. Przewidywalna, jednak nienudna i niepozbawiona emocji, a te cechy cenie w książkach wyjątkowo bardzo.

Pierwszą rzeczą, jaką polubiłam w tej historii, jest sposób prowadzenia dialogów między bohaterami — odrobinę przypominało mi to potyczki słowne bohaterów z poprzedniej serii autorek. Ta lekkość w dialogach, lekki humor sprawiały, że książkę czytało się przyjemnie, a bohaterowie nabierali dla mnie realnych kształtów. Podobało mi się to, w jaki sposób autorki poprowadziły wątek między postaciami, nie był on ani zbyt słodki, ani do przesady prosty — zwyczajny, choć graniczący z marzeniami kobiet.

W fabule przeplata się w sposób budzący emocje, życie prywatne Harlow, dzięki temu wątkowi, problemach bohaterki i choroby, która gdzieś tam się przewija w tle, autorkom udało się pobudzić we mnie uczucia, wzbudzić emocje i w pełni zrozumieć niektóre zachowania postaci.

Jak na erotyk przystało w książce, aż roi się od scen erotycznych, o dziwo nie byłam nimi przytłoczona — choć w ostatnim czasie erotyki szalenie mnie potrafiły wymęczyć. Tym razem jednak sceny seksu, przeplatały się z jakąś fabułą i uczuciami, przez co mogę śmiało powiedzieć, że całość została dobrze ze sobą połączona.

Dziki romans
to idealna książka na szare ponure dni, choć nie wyróżnia się na tle innych, ja odnalazłam się w niej idealnie. Była dla mnie dobrym oderwaniem się od codziennych obowiązków, czasem na relaks — lekka, szybka w czytaniu, plasująca się w kategorii książek w sam raz na jeden wieczór.

Dziki romans
Christina Lauren
Cykl: Wild Seasons (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tytuł oryginału:
Dirty Rowdy Thing
Data wydania:
25.10.2018 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger