Mój zawodnik K.Bromberg



Bromberg zachwyciła mnie swoją serią Driven, która w ostatnim czasie doczekała się ekranizacji pod postacią serialu. Czy Mój zawodnik, choć w minimalnym stopniu dorasta do pięt serii Driven? Czy znalazłam tutaj coś, co byłoby w stanie mnie zaskoczyć i rozbudzić moje emocje?

Eston to gwiazda baseballu, niestety poprzez kontuzję zostaje wyłączony z gry. Klub sportowy, dla którego gra Eston, zatrudnia wykwalifikowanego fizjoterapeutę, jednakże na pierwszym spotkaniu zamiast fizjoterapeuty pojawia się jego córka – Scout. Przed nią niełatwa walka w udowadnianiu Estonowi, że jest równie wartościowym fizjoterapeutą, co jej ojciec. W dodatku Eston jest ucieleśnieniem męskości, a Scout musi zachować profesjonalizmu i nie dać się uwieść.

Mój zawodnik to pierwszy tom serii o takim samym tytule. Bromberg postawiła na narrację pierwszoosobową naprzemienną, czyli trafiła w mój punkt. Dzięki tak po prowadzonej narracji bez problemu mogłam przybliżyć nam charakter każdego z bohaterów i otworzyć przed nami uczucia rodzące się w postaciach. Niestety, jak dla mnie, na narracji plusy tej książki się kończą. A zaczynają się schodu usłane minusami.
Po pierwsze nie podobało mi się, że niemal od pierwszych stron bohaterowie mają się ku sobie, a wzajemna niechęć, jaką starała się wpleść Bromberg to sztuczny zapychacz mający podrasować emocje bohaterów – dla mnie zupełnie niepotrzebny w tym przypadku, ponieważ już po bodajże dwóch pierwszych rozdziałach, niechęć znika, a bohaterowie nie myślą o niczym innym, jak o seksownym ciele tego drugiego. W dodatku akcja bez większego sensu przyśpiesza na początku, aby przez resztę książki nie działo się zupełnie nic, co mogłoby w jakimś stopniu zachęcić mnie do czytania z większym zaangażowaniem, zainteresowaniem. Wynudziłam się niemiłosiernie i nawet wydarzenia ostatnich stron nie sprawiły, że mogłabym tę książkę ocenić bardziej pozytywnie.

Kolejnym minusem dla mnie był zupełny brak emocji. A może inaczej, Bromberg starała się wpleść sceny, dialogi, które powinny zadziałać na czytelnika, wzbudzić we mnie uczucia. Jednakże moim zdaniem zrobiła to w tak pobieżny i byle jaki sposób, że nie czułam tego, co zdaje się, powinni czuć bohaterowie. I choć zdaję sobie sprawę, że Mój zawodnik znajdzie grono swoich wielbicieli, dla mnie był niczym innym jak mdłym, sztampowym romansem, w którym zupełnie nie czułam dobrego, jak dotąd warsztatu i kunsztu autorskiego Bromberg. Mój zawodnik do pięt nie dorasta serii Driven i sądzę, że Bromberg stać na coś o wiele lepszego.







Mój zawodnik
K. Bromberg
Cykl: Mój zawodnik
Wydawnictwo: Editio
Tytuł oryginału
The Player
Romans 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger