Kocham tylko tak Kate Sterritt




Czasami w naszym życiu mamy tylko jedną iskierkę, która oświetla nam drogę i trzyma przy życiu, pokazując jednocześnie, że radować jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko sięgnąć, a marzenia mają szansę się spełnić, jeżeli tylko zrobimy wszystko, aby im pomoc.

Emerson pracuje w cukierni, zajmuje się dekorowaniem babeczek. Sprzedażą. Kiedyś fascynowała ja sztuka, w malowaniu odkrywała siebie i za sprawą malowania uwalniała swoje emocji. Miała głowę pełną planów i marzeń, jednak jej plany skutecznie zostały zatrzaśnięte w sferze niespełnionych. A brutalność życia boleśnie zweryfikowała jej marzenia. Teraz liczy się tylko przyziemność i przetrwanie z dnia na dzień odnalezienie się w nowej sytuacji. Emerson od dziecka przyjaźni się z Ki (Mereki) ich wieloletnia przyjaźń przeradza się w miłość i brutalnie zderza się z nie przychylnym światem... Najtwardsze uczucie nie ma szans, kiedy w grę wchodzi codzienność...

Książka została podzielona na dwie części. Na początku zostajemy przeszłość Emerson jej historię z rodzinnego miasta, przeszłość związana z nieciekawym przyrodnim bratem i patologiczną matką. Oraz jej piękne i ponadczasowe uczucie z Ki. Druga część książki opisuje życie bohaterki pięć lat po wyjeździe z rodzinnego miasta i uwolnieniu się od koszmarów... A może te koszmary podążają za nią, aby nawiedzać ja w snach i zabijać dzień po dniu.

Zupełnie nie wiem, co mam napisać o tej książce. Owszem podobała mi się, odnalazłam w niej plusy. Na początku jednak pragnę wspomnieć o niewielkich minusach, które gdzieś tam majaczyły mi w czasie czytania. Po pierwsze książka była dla mnie odrobinę zbyt przewidywalna. Owszem inny czytelnik mógłby dać się wkręcić w grę autorki, dać się zwieść jej podchodom. Ja jednak byłam czujna i pomimo tego, że dałam się wciągnąć w akcje i ponieść emocjom to jednak nie dałam się wyprowadzić na manowce i zaskoczyć. Moja wina.

Niemniej w książce było więcej rzeczy na plus niż minus, więc w ogólnym rozrachunku wypada pozytywnie, choć bez większych fajerwerk. Podobało mi się wplecenie w główny wątek sztuki, terapii sztuką, przelewanie emocji Emerson na papier. Takie nietuzinkowe uwalnianie emocji z bohaterów to coś, co sobie cenie i zawsze takie niekonwencjonalne metody będą wzbudzały mój zachwyt. Nasza główna bohaterka straciła miłość do pasji, przez traumatyczne wydarzenia porzuciła malowanie, dziś stara się na nowo odnaleźć w sztuce, zafascynować się nią powtórnie. Pod płaszczykiem odnajdywania pasji mam wrażenie, że autorka chciała ukryć poszukiwanie samego siebie, znalezienie złotego środka w swoim życiu i oddanie się temu, co się kocha.


 
Kocham tylko tak to jednak przede wszystkim romans. Autorka postawiła na nietuzinkowe zabiegi i pomieszanie, które chwytają za serce, budzą emocje i przywracają wiarę. Miłość opisana przez Kate Sterritt jest niewiarygodnie subtelna, piękna, przepełniona bólem, a jednak tak bardzo wyjątkowa i niepowtarzalna. Pełna gama uczuć zamknięta w jednej opowieści.

Kocham tylko tak to przejmująca opowieść o desperackiej próbie odnalezienia siebie w świecie, w którym chciałoby się nie istnieć. To również historia o niezwykłej miłość, niewiarygodnej przyjaźni i potężnej sile pasji, która potrafi uleczyć, jeżeli tylko w pełni się jej oddamy. Polecam, bo choć minimalnie przewidziałam pewne wątki, to jednak czytałam zaangażowaniem, z zapartym tchem i momentami ze łzami w oczach.



Kocham tylko tak
Kate Sterritt
Tłumaczenie:
Ewa Westwalewicz-Mogilska
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Kobiece
Tytuł oryginału:
Love My Way
Data wydania:
28 czerwca 2018
Liczba stron:
320
Gatunek:
Romans

Książka do kupienia na:
Zerknijcie również na Nowości w księgarni tania Książka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger