Twoje zdjęcie Melanie Moreland



Fotografie to przedłużenie naszych wspomnień, klatki z życia, które w odpowiednim momencie pozwolą nam ponownie przeżyć chwile, w których byliśmy szczęśliwi…

Adam Kincaid to człowiek pełen pasji, od lad z wielkim zaangażowaniem działa jako fotograf. Nie boi się ryzyka, jego zdjęcia są najlepsze, choć czasami balansuje na granicy bezpieczeństwa, aby fotografia wyrażała więcej, aby była idealna. Właśnie przez taką lekkomyślną decyzję uległ niegroźnemu wypadkowi, a przewrotny los na jego drodze postawił Alexandrę Robbins – uroczą panią pielęgniarkę, która w życiu prywatnym nie może uwolnić się od apodyktycznej matki. Jej dusza jest przesiąknięta poczuciem winy, które przez lata pielęgnowała w niej matka i ojczym… czy Adamowi uda się przedostać przez jej twardą skorupę zbudowaną przez lata życia w obojętności i poczuciu beznadziejności?

W książce Twoje zdjęcie przeważa narracja pierwszoosobowa męska, na początku było mi trudno przełamać się przez ten rodzaj narracji, rzadko mam okazję czytać książki, w których to mężczyzna jest przewodnim narratorem. Szybko jednak zaakceptowałam ten fakt i już po kilku rozdziałach, przestałam zwracać na niego uwagę, pozwalając, aby wydarzenia z powieści przesiąknęły mnie do szpiku kości. Opowieść Adama i Alexandry jest niezwykle słodką historią o miłości, autorka starała się budować napięcie, wplatać sceny, które mogłyby budzić emocje, jednak szybko rozładowuje napiętą atmosferę, zbyt szybko wykłada wszystkie karty na stół, zdradza od razu za wiele, nie zostawia sobie żadnego asa w rękawie, a co za tym idzie emocje, pomimo poruszanej problematyki, są raczej słabo wyczuwalne, a książka plasuje się na równi ze słodkimi, uroczymi historiami o nieskazitelnej poświacie miłości.

Ponad całą słodycz i lekkość historii, gdzieś tam pomiędzy lawiruje ten wątek z matką, która jest zimna, nieczuła i pozbawiona empatii. Sądzę, że ta relacja została nakreślona poprawnie, dodawała nutkę goryczy w tej całej słodyczy, niemniej jednak autorka po każdym skomplikowaniu akcji, bardzo szybko decydowała się na przywrócenie jej pierwotnego biegu. Nawet ogromny zwrot akcji, który gdzieś tam w środku zaczął wzbudzać we mnie emocje, szybko został przez autorkę rozplątany, a wszystkie nieszczęścia uleczyła potężna siła wyjątkowej miłości zrodzonej z niesamowitego przyciągania.

Jak zapewne zauważyliście, w książce Twoje zdjęcie pierwsze skrzypce gra miłość. Uważam, że została ona wykreowana pospolicie, bez większego polotu, bez dramatów. Niemniej jednak rozczula, wlewa w czytelnika wiele ciepła i ukazuje miłość w subtelny i uroczy sposób. Odrobinę rozczarowującym jest fakt, że bohaterowie niemal od razu czują do siebie przyciąganie, od pierwszego spojrzenia w oczy wiedzą, że to coś, co nie zdarza się często, że to prawdziwe przeznaczenie. Z racji takiego postawienie sprawy wątek miłosny rozpoczyna się niemal natychmiast i, z drobnym przerwami na minimalny zwrot akcji, idylla trwa aż do happy endu.

Podobała mi się natomiast determinacja głównego bohatera, za sprawą tej postaci autorce udało udowodnić prawdę, o której bardzo często zapominamy, mianowicie pokazała, że o prawdziwą miłość warto walczyć, warto stawiać wszystko na jedną kartę i ryzykować status społeczny, aby zdobyć tę jedną wymarzoną, prawdziwą miłość.

Możecie powiedzieć, że po takiej rekomendacji, to nie jest książka dla was. Ja czytając, miałam wrażenie, że za moment zemdli mnie od tej słodyczy, idealizmu bohaterów i miłości prawdziwej od początku do końca. Jednak po skończeniu książki, przeanalizowaniu jej odkryłam, że nie była taka zła, jak sądziłam pierwotnie, owszem wszelkie minusy, które wymieniłam, nie zniknęły za sprawą czarodziejskiej różdżki, ale jednocześnie uświadomiłam sobie, że dawno żadna książka nie była tak urocza, taka słodka, że aż mdli, a jednocześnie zostawiająca po sobie to przyjemne, bliżej nie nazwane, ciepło, które czuje się po skończeniu uroczej opowieści. Właśnie taką uroczą, przepełniającą miłością, książką jest Twoje zdjęcie.

Twoje zdjęcie
Melanie Moreland
Wydawnictwo: Filia
Tytuł oryginału:
My Image of You
Data wydania:
11 kwietnia 2018
Liczba stron:
400
Romans 

Zobaczcie również inne nowości w księgarni Tania książka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger