The Foxhole court Nora Sakavic - Patronat medialny


„Nie było znaczenia, co mu oferowali, czy obiecywali. Nie był taki jak oni. Był nikim i tak już zostanie”.  Neil właśnie jest nikim, przynajmniej tak się czuje. Jest uciekinierem, błąka się po rozmaitych szkołach, w żadnej nie zostając zbyt długo, aby nie zwrócić na siebie niepotrzebnej uwagi. Jest też synem groźnego przestępcy znanego pod pseudonimem Rzeźnik. To między innymi przed ojcem i niechcianą przeszłością ucieka Neil. Wszystko komplikuje się w momencie, w którym Neil podpisuje umowę z uniwersytecką drużyną Lisów. Chłopak obawia się, że jego tożsamość w końcu wyjdzie na światło dzienne. Sprawy wymykają się spod kontroli wtedy, kiedy chłopak w członkach drużyny rozpoznaje chłopaka ze swojej przeszłości. Czy przeszłość dopadnie Neila? Czy mafijny świat, w którym obraca się jego ojciec, zaciśnie swoje szpony na tym młodym mężczyźnie?  Po samym opisie fabuły zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej książce. Chyba właśnie ta niewiedza tak bardzo mnie zaintrygowała i sprawiła, że sięgnęłam po tę książkę. Już na wstępie zostałam wrzucona w wir nieoczekiwanych i zaskakujących wydarzeń. Akcja nie zwalnia tempa nawet na chwilę, a wszechwiedzący narrator przybliża nam skrupulatnie wszystkie sytuacje. Wprawdzie sama ekspozycja postaci jest dość słaba w tej części, jednak nie traktowałabym tego jako błąd. Uważam, że Nora Sakovic nie opowiadając zbyt wiele o bohaterach, sprawiła, że z każdą stroną byłam jeszcze ciekawsza tych postaci i tego, co za moment się wydarzy. Na pierwszym planie mamy oczywiście Neila i jego sytuacje, poprzez wspomnienia tego chłopaka, autorka starała się wzbudzić we mnie wiele emocji i muszę przyznać, że wyszło jej to bezbłędnie. Książka wzbudza szereg rozmaitych uczuć, a gama wielobarwnych i enigmatycznych postaci tylko pogłębia stan upojenia emocjonalnego.  Fabuła jest zagmatwana, a szereg zdarzeń zdają się w żaden sposób nie łączyć ze sobą. Przez większą część książki miałam wrażenie, że śnie, a klatki kolejnych faz snów przesuwają się, w żaden sposób nie nachodząc na siebie. Autorce udało się wprowadzić mnie w stan dezorientacji, nie wiedziałam czego się spodziewać po kolejnych rozdziałach i nie miałam pojęcia, kiedy sytuacja w powieści zacznie się w jakiś sposób klarować. The foxhole court to idealnie preludiom dla dalszych tomów, intryguje, niewiele wyjaśnia, a raczej zostawia z wieloma niewiadomymi i pytaniami bez konkretnej odpowiedzi.  Jedną wielką niewiadomą jest również relacja głównych bohaterów, mam wrażenie, że wychodzi ona poza sferę męskiej przyjaźni i zahacza o fascynację, zauroczenie, pożądanie. Wątek ten raczej jest jedynie, w tym tomie, delikatnie zarysowany, być może wyciągam na próżno zbyt daleko idące wnioski, moje podejrzenia zaczną się rozjaśniać w kolejnych tomach. Przynajmniej mam taką nadzieję, że ta specyfika bohaterów zostanie poprowadzona w tym kierunku, inaczej nie potrafię sobie wyobrazić tej powieści, ona aż się prosi o konkretne zarysowanie wątku gejowskiego – mam wrażenie, że tym tematem wyłamie się z pospolitych schematów.  Choć już teraz Norze Sakovic udało się wyłamać z gatunków, zupełnie nie wiem, jak mogłabym zaklasyfikować tę książkę. Czy jest stuprocentowym thrillerem? Ten tom raczej nie zamyka się w tym gatunku, choć mroczna przeszłość bohaterów właśnie taki typ literatury sugeruje. Mogłabym powiedzieć, że to historia chłopaków, których połączyła niezwykła pasja do sportu… myślę jednak, że takie scharakteryzowanie tej opowieści nie będzie wystarczające, będzie sugerowało typowy fil Disneya dla młodzieży, a The Foxhole Court z pewnością taką literaturą nie jest. Ponadto wspomniana wcześniej specyficzna relacja między bohaterami również dodaje niezwykłego klimatu, który owiewa całość niewyjaśnioną tajemnicą.  The Foxhole court, jak już wspomniałam, wyłamuje się z przyjętych ram gatunkowych, a co za tym idzie, uważam, że spora część czytelników znajdzie w tej książce coś dla siebie. Ja jestem nią usatysfakcjonowana. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i pochłonęła bez reszty. Ze zniecierpliwieniem i pełna ciekawości czekam na kolejny tom.    The Foxhole Court Nora Sakavic Tłumaczenie: Beata Wierzejewska Cykl: All for the Game (tom 1) Wydawnictwo: NieZwykłe Tytuł oryginału: The Foxhole Court Data wydania: 16 maja 2018 Liczba stron: 400 Literatura młodzieżowa LGBT, Young Adult, sport, romans,


Nie było znaczenia, co mu oferowali, czy obiecywali. Nie był taki jak oni. Był nikim i tak już zostanie.

Neil właśnie jest nikim, przynajmniej tak się czuje. Jest uciekinierem, błąka się po rozmaitych szkołach, w żadnej nie zostając zbyt długo, aby nie zwrócić na siebie niepotrzebnej uwagi. Jest też synem groźnego przestępcy znanego pod pseudonimem Rzeźnik. To między innymi przed ojcem i niechcianą przeszłością ucieka Neil. Wszystko komplikuje się w momencie, w którym Neil podpisuje umowę z uniwersytecką drużyną Lisów. Chłopak obawia się, że jego tożsamość w końcu wyjdzie na światło dzienne. Sprawy wymykają się spod kontroli wtedy, kiedy chłopak w członkach drużyny rozpoznaje chłopaka ze swojej przeszłości. Czy przeszłość dopadnie Neila? Czy mafijny świat, w którym obraca się jego ojciec, zaciśnie swoje szpony na tym młodym mężczyźnie?

Po samym opisie fabuły zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej książce. Chyba właśnie ta niewiedza tak bardzo mnie zaintrygowała i sprawiła, że sięgnęłam po tę książkę. Już na wstępie zostałam wrzucona w wir nieoczekiwanych i zaskakujących wydarzeń. Akcja nie zwalnia tempa nawet na chwilę, a wszechwiedzący narrator przybliża nam skrupulatnie wszystkie sytuacje. Wprawdzie sama ekspozycja postaci jest dość słaba w tej części, jednak nie traktowałabym tego jako błąd. Uważam, że Nora Sakavic nie opowiadając zbyt wiele o bohaterach, sprawiła, że z każdą stroną byłam jeszcze ciekawsza tych postaci i tego, co za moment się wydarzy. Na pierwszym planie mamy oczywiście Neila i jego sytuacje, poprzez wspomnienia tego chłopaka, autorka starała się wzbudzić we mnie wiele emocji i muszę przyznać, że wyszło jej to bezbłędnie. Książka wzbudza szereg rozmaitych uczuć, a gama wielobarwnych i enigmatycznych postaci tylko pogłębia stan upojenia emocjonalnego.

Fabuła jest zagmatwana, a szereg zdarzeń zdają się w żaden sposób nie łączyć ze sobą. Przez większą część książki miałam wrażenie, że śnie, a klatki kolejnych faz snów przesuwają się, w żaden sposób nie nachodząc na siebie. Autorce udało się wprowadzić mnie w stan dezorientacji, nie wiedziałam czego się spodziewać po kolejnych rozdziałach i nie miałam pojęcia, kiedy sytuacja w powieści zacznie się w jakiś sposób klarować. The foxhole court to idealnie preludiom dla dalszych tomów, intryguje, niewiele wyjaśnia, a raczej zostawia z wieloma niewiadomymi i pytaniami bez konkretnej odpowiedzi.

Jedną wielką niewiadomą jest również relacja głównych bohaterów, mam wrażenie, że wychodzi ona poza sferę męskiej przyjaźni i zahacza o fascynację, zauroczenie, pożądanie. Wątek ten raczej jest jedynie, w tym tomie, delikatnie zarysowany, być może wyciągam na próżno zbyt daleko idące wnioski, moje podejrzenia zaczną się rozjaśniać w kolejnych tomach. Przynajmniej mam taką nadzieję, że ta specyfika bohaterów zostanie poprowadzona w tym kierunku, inaczej nie potrafię sobie wyobrazić tej powieści, ona aż się prosi o konkretne zarysowanie wątku gejowskiego – mam wrażenie, że tym tematem wyłamie się z pospolitych schematów.

Choć już teraz Norze Sakavic udało się wyłamać z gatunków, zupełnie nie wiem, jak mogłabym zaklasyfikować tę książkę. Czy jest stuprocentowym thrillerem? Ten tom raczej nie zamyka się w tym gatunku, choć mroczna przeszłość bohaterów właśnie taki typ literatury sugeruje. Mogłabym powiedzieć, że to historia chłopaków, których połączyła niezwykła pasja do sportu… myślę jednak, że takie scharakteryzowanie tej opowieści nie będzie wystarczające, będzie sugerowało typowy film Disneya dla młodzieży, a The Foxhole Court z pewnością taką literaturą nie jest. Ponadto wspomniana wcześniej specyficzna relacja między bohaterami również dodaje niezwykłego klimatu, który owiewa całość niewyjaśnioną tajemnicą.

The Foxhole
court, jak już wspomniałam, wyłamuje się z przyjętych ram gatunkowych, a co za tym idzie, uważam, że spora część czytelników znajdzie w tej książce coś dla siebie. Ja jestem nią usatysfakcjonowana. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i pochłonęła bez reszty. Ze zniecierpliwieniem i pełna ciekawości czekam na kolejny tom.

The Foxhole Court
Nora Sakavic
Tłumaczenie: Beata Wierzejewska
Cykl: All for the Game (tom 1)
Wydawnictwo: NieZwykłe
Tytuł oryginału:
The Foxhole Court
Data wydania:
16 maja 2018
Liczba stron:
400
Literatura młodzieżowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger