Domniemanie niewinności - Whitney g. - recenzja zbiorcza dwóch pierwszych tomów.



Po fenomenalnej, zaskakującej i pełnej humoru książce Turbulencja, spodziewałam się, że Whitney G. mnie zachwyci, rozbawi, sprawi, że spędzę miły wieczór… poniekąd tak się stało, a jednak nie do końca tym razem między nami zaiskrzyło.

Andrew Hamilton – prawnik, wysoko postawiony, sarkastyczny, bezczelny i zbyt pewny siebie. Jego związki sprowadzają się tylko do jednej nocy, nie widzi siebie w długotrwałej relacji. Aubrey to z kolei dziewczyna, która pragnie podążać za swoimi marzeniami – jej największą pasją jest balet, to w niego wkłada swoje serce. Jednak przez wzgląd na prawniczą rodzinę, sama też jest zmuszona pójść w rodzinne ślady. Drogi bezczelnego Hamiltona i Aubrey szybko się ze sobą krzyżują, a ich znajomość rodzi się z godzinnych rozmów telefonicznych i mailowych. Jednak nigdy nie spotkali się w rzeczywistości…

Właściwie nie wiem, co mogłabym napisać o tych książkach poza tym, że są to dwa pierwsze tomy cyklu Domniemanie niewinności. Nie rozumiem sensu dzielenia tej opowieści na trzy, myślę, że głównie przez to traci na jakości. Jednak w oryginale tak było, więc i Wydawnictwo Kobiece wydało te książki w takiej postaci. Tomy są naprawdę krótkie, każdy z nich ma trochę ponad sto stron i wnioskuję, że trzeci tom będzie równie niewielkich rozmiarów. Uważam, że Domniemanie niewinności nie dorasta do pięt Turbulencji i jest niczym innym, jak przerywnikiem, między bardziej emocjonującymi lekturami. Akcja w książkach dzieje się dwutorowo, za sprawą naprzemiennej pierwszoosobowej narracji. Światy głównych bohaterów przenikają przez siebie, prowadząc czytelnika do wspólnego punktu kulminacyjnego. Niestety nie potrafię zrozumieć relacji, jaka rodzi się pomiędzy bohaterami. Ona nie ma głębszego sensu, właściwie przyjaźń tych dwojga opiera się tylko i wyłącznie na kłamstwach. Postacie nic o sobie nie wiedza, a przynajmniej nic, co byłoby prawdą. Z każdym kolejnym rozdziałem zastanawiałam się jakim cudem tych dwoje może nazywać się przyjaciółmi, skoro między nimi nie ma nawet zalążku prawdziwej przyjaźni. Whitney G spłyciła ten wątek, uprościła do granic możliwości, a co za tym idzie, w żadnym stopniu mnie nim nie zachwyciła.

 
Jedynym, aczkolwiek znaczącym, plusem tej historii jest dla mnie kreacja Hamiltona. Mężczyzna po jakichś przejściach, z niejasną przeszłością, enigmatyczny, zarozumiały i chamski. Mam jednak wrażenie, że spora część jego zachowań jest następstwem przeszłości, którą mogliśmy w niewielkim stopniu poznać. Jestem oczarowana tą postacią i liczę, że autorka rozwinie ten wątek w ostatnim tomie, bo to w nim tkwi cała nadzieje dla tej historii.

Dwa pierwsze tomy cyklu Domniemanie niewinności to naprawdę lekkie, niewymagające lektury, nie mogę powiedzieć, żebym żałowała czasu z nimi spędzonego. Nawet nie odczułam, że marnowałam czas, nie miałam okazji, ponieważ fabuła jeszcze na dobre się nie rozkręciła, a już nastąpił koniec. Akcja gna jak szalona, historia miłosna dość przewidywalna i pozbawiona emocji, jedyna nadzieja w rozwinięciu wątku z przeszłością Hamiltona, jeżeli ten aspekt legnie w trzecim tomie, to będę zmuszona stwierdzić, że Whitney G. napisała książkę, byle napisać, nie przejmując się tym, że jest mocno przeciętna i zupełnie niewzbudzająca emocji.



 Domniemanie Niewinności. Oskarżyciel
Whitney G.
Tłumaczenie:
Ryszard Oślizło
Cykl:
Domniemanie Niewinności (tom 1)
Wydawnictwo:
Kobiece
Tytuł oryginału
Reasonable Doubt: Volume 1
Data wydania
2 marca 2018 r.
Liczba stron
128






Niewinna
Whitney G.
Tłumaczenie: Ryszard Oślizło
Cykl: Domniemanie Niewinności (tom 2)
Wydawnictwo: Kobiece
Tytuł oryginału
Reasonable Doubt: Volume 2
Data wydania
2 marca 2018 r.
Liczba stron
120

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger