It Ends With us Colleen Hoover


Kochanie sprowokowałaś mnie. Skarbie przecież to był wypadek, ja nie chciałem. Przepraszam, już nigdy tego nie zrobię... Czasami zastanawiam się, jak wiele kobiet słyszy te teksty, jak wiele z dziewcząt ciągle ma nadzieję, że to już ostatni raz, kiedy puściły mu nerwy. Jak wiele z nas daje się nabrać na przepraszam, które jest puste, tak jak puste stają się oczy kobiety maltretowanej. Ile dziewcząt daje sobą manipulować i uważa, że to tylko wypadek, że same go sprowokowały...  ItEndsWith Us to jedna z tych książek, w których nie da się jednoznacznie streścić fabuły. Każde wydarzenie, każde zdanie jest tak samo ważne. Bardzo łatwo zdradzić zbyt wiele, a czasami lepiej powiedzieć skromnie niż zniszczyć komuś przyjemność z czytania. Skreślając fabułę w czterech słowach, mogę powiedzieć tylko: przemoc, miłość, oddanie, przyjaźń. Nic więcej nie musicie wiedzieć, a uwierzcie mi, że im mniej wiecie na temat tej książki, tym większym zaskoczeniem dla was będzie!  Mamy dziewczynę Lily Bloom, pełną marzeń, pasji, zaangażowania w spełnienie własnych celów. Wielbicielkę kwiatów. Ta dziewczyna, mimo momentów naiwności i załamania, była dla mnie najlepiej wykreowaną postacią kobiecą przez Hoover i chciałabym, aby była przykładem dla wszystkich kobiet, które są bite przez swoich partnerów i nadal ślepo wierzą, że mężczyzna, którego obdarzyły miłością, nie może być potworem w ludzkiej skórze. Przez fabułę przewijają się również inni bohaterowie, mamy Atlasa, który jest niczym duch przeszłości, rzucający ciągłe cienie na ówczesne wydarzenia. Jest też Ryle, przystojny, intrygujący, pewny siebie neurochirurg, który dla miłości jest w stanie wiele poświęcić. Jest również pozytywny duch tej historii — Allysa — która wszędzie gdzie się pojawia, roztacza aurę szczęścia i wypełnia wszystkie zakamarki radością. Colleen Hoover jest mistrzem w tworzeniu postaci, każdy jej bohater ma duszę i wzbudza sympatię lub wręcz odrzuca. To prawdziwe, charakterne i emocjonalne jednostki, które żyją życiem tak podobnym do naszego, a jednocześnie zupełnie odległym.  W książce pierwsze skrzypce gra Lily i to jej przeżycia są tutaj bardzo ważne, jednak nie najważniejsze. Hoover postawiła na narrację pierwszoosobową i siła rzeczy zjednała nas z bohaterką. Jednak w książce pojawia się inna, równie intrygująca postać, która przez życie została mocno zraniona, którą zawiedli najbliżsi, a dziś u progu dorosłości przyszło jej się mierzyć z bezdomnością. Od początku niewiele wiemy o tej postaci, jednak autorka w genialny sposób dawkuje nam emocje, ujawniając pamiętnik, w formie listów, który bohaterka pisała, mając naście lat.  W powieści ItEndsWith Us Hoover postawiła na wątek przemocy domowej. Jest on spotykany w każdym zakątku świata, niezależnie od majętności i statusu społecznego. Kobiety są zbyt słabe, zastraszone, stłamszone i zmanipulowane. Ciągle łudzą się, że życie nie może być okrutne, że za moment wszystko się ułoży, bo przecież ten kochany, idealny i ciepły mężczyzna ma w sobie miłość i potrafi ja okazać... ale potrafi też zadać ból fizyczny i psychiczny. Wyniszczać każdego dnia kawałek po kawałeczku i zmieniać nasze życie w piekło, a z naszej pewności siebie robić miazgę! Hoover udowodniła, że czasami związek jest niczym piękne rumiane jabłko. Z jednej strony jest nieskazitelnie piękne, ale dopiero po przekrojeniu znajdujemy okropnego tłustego robala, który wyniszcza owoc od środka. Tak też jest, w niektórych przypadkach, z przemocą w małżeństwie. Z pozoru wszystko jest idealne i perfekcyjne, ale dramaty rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami.  Myślę, że tym razem CollenHover nie tylko wyłamała się ze schematów typowego romansidła, ona przeskoczyła samą siebie i udowodniła, że ciągle się rozwija i potrafi stworzyć książkę ważną, trudną, emocjonującą i jednocześnie piękną. Uważam, że to zupełnie inna historia, niż te do tej pory tworzone przez autorkę. Nie nazwałabym jej nawet romansem, bo choć jest w niej sporo wątków miłosnych, to jednak nie wpisuje się w sztywne kryteria pospolitego romansu. Ta książka to coś więcej, autorka zawsze tworzy opowieści, które są czymś więcej, które mają drugie dno i zmuszają do refleksji. Hoover pokazała brzydotę życia, jednocześnie ujawniając jego piękno. Postawiła wiele tez i każdą poparła wiarygodnymi argumentami. Zbudowała wątki, które nie wychodzą poza kanon realności. Przeżycia bohaterów mogą być również przeżyciami naszych bliskich, niemoc głównej bohaterki, może być taka sama jak niemoc naszej sąsiadki, która nie potrafi poradzić sobie z impulsywnym małżonkiem. Czasami trudno nam dostrzec brak szczęścia u innych, gestami, słowem można zbudować ułudne szczęście, jednak to puste oczy zdradzają coś, czego nie da się ukryć pod płaszczykiem pozorności.  ItEndsWith Us to opowieść o utraconej miłości, o przyjaźni, która zawsze była czymś więcej i o bólu, który wyniszcza nas od środka. Ta książka to wycieczka w nieznany i niezrozumiały świat, otwierająca oczy na wiele ważnych spraw i ukazująca życie, takie, jakim naprawdę bywa. Polecam!  Zobacz też inne książki dla kobiet w księgarni TaniaKsiażka.





Kochanie, sprowokowałaś mnie. Skarbie, przecież to był wypadek, ja nie chciałem. Przepraszam, już nigdy tego nie zrobię... Czasami zastanawiam się, jak wiele kobiet słyszy te teksty, jak wiele z dziewcząt ciągle ma nadzieję, że to już ostatni raz, kiedy puściły mu nerwy. Jak wiele z nas daje się nabrać na przepraszam, które jest puste, tak jak puste stają się oczy kobiety maltretowanej. Ile dziewcząt daje sobą manipulować i uważa, że to tylko wypadek, że same go sprowokowały...

 


It Ends With Us to jedna z tych książek, w których nie da się jednoznacznie streścić fabuły. Każde wydarzenie, każde zdanie jest tak samo ważne. Bardzo łatwo zdradzić zbyt wiele, a czasami lepiej powiedzieć skromnie niż zniszczyć komuś przyjemność z czytania. Skreślając fabułę w czterech słowach, mogę powiedzieć tylko:
przemoc, miłość, oddanie, przyjaźń. Nic więcej nie musicie wiedzieć, a uwierzcie mi, że im mniej wiecie na temat tej książki, tym większym zaskoczeniem dla was będzie!

Mamy dziewczynę Lily Bloom, pełną marzeń, pasji, zaangażowania w spełnieniu własnych celów. Wielbicielkę kwiatów. Ta dziewczyna, mimo momentów naiwności i załamania, była dla mnie najlepiej wykreowaną postacią kobiecą przez Hoover i chciałabym, aby była przykładem dla wszystkich kobiet, które są bite przez swoich partnerów i nadal ślepo wierzą, że mężczyzna, którego obdarzyły miłością, nie może być potworem w ludzkiej skórze.
Przez fabułę przewijają się również inni bohaterowie, mamy Atlasa, który jest niczym duch przeszłości, rzucający ciągłe cienie na ówczesne wydarzenia. Jest też Ryle, przystojny, intrygujący, pewny siebie neurochirurg, który dla miłości jest w stanie wiele poświęcić. Jest również pozytywny duch tej historii — Allysa — która wszędzie gdzie się pojawia, roztacza aurę szczęścia i wypełnia wszystkie zakamarki radością. Colleen Hoover jest mistrzem w tworzeniu postaci, każdy jej bohater ma duszę i wzbudza sympatię lub wręcz odrzuca. To prawdziwe, charakterne i emocjonalne jednostki, które żyją życiem tak podobnym do naszego, a jednocześnie zupełnie odległym.






Kochanie sprowokowałaś mnie. Skarbie przecież to był wypadek, ja nie chciałem. Przepraszam, już nigdy tego nie zrobię... Czasami zastanawiam się, jak wiele kobiet słyszy te teksty, jak wiele z dziewcząt ciągle ma nadzieję, że to już ostatni raz, kiedy puściły mu nerwy. Jak wiele z nas daje się nabrać na przepraszam, które jest puste, tak jak puste stają się oczy kobiety maltretowanej. Ile dziewcząt daje sobą manipulować i uważa, że to tylko wypadek, że same go sprowokowały...  ItEndsWith Us to jedna z tych książek, w których nie da się jednoznacznie streścić fabuły. Każde wydarzenie, każde zdanie jest tak samo ważne. Bardzo łatwo zdradzić zbyt wiele, a czasami lepiej powiedzieć skromnie niż zniszczyć komuś przyjemność z czytania. Skreślając fabułę w czterech słowach, mogę powiedzieć tylko: przemoc, miłość, oddanie, przyjaźń. Nic więcej nie musicie wiedzieć, a uwierzcie mi, że im mniej wiecie na temat tej książki, tym większym zaskoczeniem dla was będzie!  Mamy dziewczynę Lily Bloom, pełną marzeń, pasji, zaangażowania w spełnienie własnych celów. Wielbicielkę kwiatów. Ta dziewczyna, mimo momentów naiwności i załamania, była dla mnie najlepiej wykreowaną postacią kobiecą przez Hoover i chciałabym, aby była przykładem dla wszystkich kobiet, które są bite przez swoich partnerów i nadal ślepo wierzą, że mężczyzna, którego obdarzyły miłością, nie może być potworem w ludzkiej skórze. Przez fabułę przewijają się również inni bohaterowie, mamy Atlasa, który jest niczym duch przeszłości, rzucający ciągłe cienie na ówczesne wydarzenia. Jest też Ryle, przystojny, intrygujący, pewny siebie neurochirurg, który dla miłości jest w stanie wiele poświęcić. Jest również pozytywny duch tej historii — Allysa — która wszędzie gdzie się pojawia, roztacza aurę szczęścia i wypełnia wszystkie zakamarki radością. Colleen Hoover jest mistrzem w tworzeniu postaci, każdy jej bohater ma duszę i wzbudza sympatię lub wręcz odrzuca. To prawdziwe, charakterne i emocjonalne jednostki, które żyją życiem tak podobnym do naszego, a jednocześnie zupełnie odległym.  W książce pierwsze skrzypce gra Lily i to jej przeżycia są tutaj bardzo ważne, jednak nie najważniejsze. Hoover postawiła na narrację pierwszoosobową i siła rzeczy zjednała nas z bohaterką. Jednak w książce pojawia się inna, równie intrygująca postać, która przez życie została mocno zraniona, którą zawiedli najbliżsi, a dziś u progu dorosłości przyszło jej się mierzyć z bezdomnością. Od początku niewiele wiemy o tej postaci, jednak autorka w genialny sposób dawkuje nam emocje, ujawniając pamiętnik, w formie listów, który bohaterka pisała, mając naście lat.  W powieści ItEndsWith Us Hoover postawiła na wątek przemocy domowej. Jest on spotykany w każdym zakątku świata, niezależnie od majętności i statusu społecznego. Kobiety są zbyt słabe, zastraszone, stłamszone i zmanipulowane. Ciągle łudzą się, że życie nie może być okrutne, że za moment wszystko się ułoży, bo przecież ten kochany, idealny i ciepły mężczyzna ma w sobie miłość i potrafi ja okazać... ale potrafi też zadać ból fizyczny i psychiczny. Wyniszczać każdego dnia kawałek po kawałeczku i zmieniać nasze życie w piekło, a z naszej pewności siebie robić miazgę! Hoover udowodniła, że czasami związek jest niczym piękne rumiane jabłko. Z jednej strony jest nieskazitelnie piękne, ale dopiero po przekrojeniu znajdujemy okropnego tłustego robala, który wyniszcza owoc od środka. Tak też jest, w niektórych przypadkach, z przemocą w małżeństwie. Z pozoru wszystko jest idealne i perfekcyjne, ale dramaty rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami.  Myślę, że tym razem CollenHover nie tylko wyłamała się ze schematów typowego romansidła, ona przeskoczyła samą siebie i udowodniła, że ciągle się rozwija i potrafi stworzyć książkę ważną, trudną, emocjonującą i jednocześnie piękną. Uważam, że to zupełnie inna historia, niż te do tej pory tworzone przez autorkę. Nie nazwałabym jej nawet romansem, bo choć jest w niej sporo wątków miłosnych, to jednak nie wpisuje się w sztywne kryteria pospolitego romansu. Ta książka to coś więcej, autorka zawsze tworzy opowieści, które są czymś więcej, które mają drugie dno i zmuszają do refleksji. Hoover pokazała brzydotę życia, jednocześnie ujawniając jego piękno. Postawiła wiele tez i każdą poparła wiarygodnymi argumentami. Zbudowała wątki, które nie wychodzą poza kanon realności. Przeżycia bohaterów mogą być również przeżyciami naszych bliskich, niemoc głównej bohaterki, może być taka sama jak niemoc naszej sąsiadki, która nie potrafi poradzić sobie z impulsywnym małżonkiem. Czasami trudno nam dostrzec brak szczęścia u innych, gestami, słowem można zbudować ułudne szczęście, jednak to puste oczy zdradzają coś, czego nie da się ukryć pod płaszczykiem pozorności.  ItEndsWith Us to opowieść o utraconej miłości, o przyjaźni, która zawsze była czymś więcej i o bólu, który wyniszcza nas od środka. Ta książka to wycieczka w nieznany i niezrozumiały świat, otwierająca oczy na wiele ważnych spraw i ukazująca życie, takie, jakim naprawdę bywa. Polecam!  Zobacz też inne książki dla kobiet w księgarni TaniaKsiażka.


 

W książce pierwsze skrzypce gra Lily i to jej przeżycia są tutaj bardzo ważne, jednak nie najważniejsze. Hoover postawiła na narrację pierwszoosobową i siła rzeczy zjednała nas z bohaterką. Jednak w książce pojawia się inna, równie intrygująca postać, która przez życie została mocno zraniona, którą zawiedli najbliżsi, a dziś u progu dorosłości przyszło jej się mierzyć z bezdomnością. Od początku niewiele wiemy o tej postaci, jednak autorka w genialny sposób dawkuje nam emocje, ujawniając pamiętnik, w formie listów, który bohaterka pisała, mając naście lat.

W powieści It Ends With Us Hoover postawiła na wątek przemocy domowej. Jest on spotykany w każdym zakątku świata, niezależnie od majętności i statusu społecznego. Kobiety są zbyt słabe, zastraszone, stłamszone i zmanipulowane. Ciągle łudzą się, że życie nie może być okrutne, że za moment wszystko się ułoży, bo przecież ten kochany, idealny i ciepły mężczyzna ma w sobie miłość i potrafi ja okazać... ale potrafi też zadać ból fizyczny i psychiczny. Wyniszczać każdego dnia kawałek po kawałeczku i zmieniać nasze życie w piekło, a z naszej pewności siebie robić miazgę!
Hoover udowodniła, że czasami związek jest niczym piękne rumiane jabłko. Z jednej strony jest nieskazitelnie piękne, ale dopiero po przekrojeniu znajdujemy okropnego tłustego robala, który wyniszcza owoc od środka. Tak też jest, w niektórych przypadkach, z przemocą w małżeństwie. Z pozoru wszystko jest idealne i perfekcyjne, ale dramaty rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami.


Kochanie sprowokowałaś mnie. Skarbie przecież to był wypadek, ja nie chciałem. Przepraszam, już nigdy tego nie zrobię... Czasami zastanawiam się, jak wiele kobiet słyszy te teksty, jak wiele z dziewcząt ciągle ma nadzieję, że to już ostatni raz, kiedy puściły mu nerwy. Jak wiele z nas daje się nabrać na przepraszam, które jest puste, tak jak puste stają się oczy kobiety maltretowanej. Ile dziewcząt daje sobą manipulować i uważa, że to tylko wypadek, że same go sprowokowały...  ItEndsWith Us to jedna z tych książek, w których nie da się jednoznacznie streścić fabuły. Każde wydarzenie, każde zdanie jest tak samo ważne. Bardzo łatwo zdradzić zbyt wiele, a czasami lepiej powiedzieć skromnie niż zniszczyć komuś przyjemność z czytania. Skreślając fabułę w czterech słowach, mogę powiedzieć tylko: przemoc, miłość, oddanie, przyjaźń. Nic więcej nie musicie wiedzieć, a uwierzcie mi, że im mniej wiecie na temat tej książki, tym większym zaskoczeniem dla was będzie!  Mamy dziewczynę Lily Bloom, pełną marzeń, pasji, zaangażowania w spełnienie własnych celów. Wielbicielkę kwiatów. Ta dziewczyna, mimo momentów naiwności i załamania, była dla mnie najlepiej wykreowaną postacią kobiecą przez Hoover i chciałabym, aby była przykładem dla wszystkich kobiet, które są bite przez swoich partnerów i nadal ślepo wierzą, że mężczyzna, którego obdarzyły miłością, nie może być potworem w ludzkiej skórze. Przez fabułę przewijają się również inni bohaterowie, mamy Atlasa, który jest niczym duch przeszłości, rzucający ciągłe cienie na ówczesne wydarzenia. Jest też Ryle, przystojny, intrygujący, pewny siebie neurochirurg, który dla miłości jest w stanie wiele poświęcić. Jest również pozytywny duch tej historii — Allysa — która wszędzie gdzie się pojawia, roztacza aurę szczęścia i wypełnia wszystkie zakamarki radością. Colleen Hoover jest mistrzem w tworzeniu postaci, każdy jej bohater ma duszę i wzbudza sympatię lub wręcz odrzuca. To prawdziwe, charakterne i emocjonalne jednostki, które żyją życiem tak podobnym do naszego, a jednocześnie zupełnie odległym.  W książce pierwsze skrzypce gra Lily i to jej przeżycia są tutaj bardzo ważne, jednak nie najważniejsze. Hoover postawiła na narrację pierwszoosobową i siła rzeczy zjednała nas z bohaterką. Jednak w książce pojawia się inna, równie intrygująca postać, która przez życie została mocno zraniona, którą zawiedli najbliżsi, a dziś u progu dorosłości przyszło jej się mierzyć z bezdomnością. Od początku niewiele wiemy o tej postaci, jednak autorka w genialny sposób dawkuje nam emocje, ujawniając pamiętnik, w formie listów, który bohaterka pisała, mając naście lat.  W powieści ItEndsWith Us Hoover postawiła na wątek przemocy domowej. Jest on spotykany w każdym zakątku świata, niezależnie od majętności i statusu społecznego. Kobiety są zbyt słabe, zastraszone, stłamszone i zmanipulowane. Ciągle łudzą się, że życie nie może być okrutne, że za moment wszystko się ułoży, bo przecież ten kochany, idealny i ciepły mężczyzna ma w sobie miłość i potrafi ja okazać... ale potrafi też zadać ból fizyczny i psychiczny. Wyniszczać każdego dnia kawałek po kawałeczku i zmieniać nasze życie w piekło, a z naszej pewności siebie robić miazgę! Hoover udowodniła, że czasami związek jest niczym piękne rumiane jabłko. Z jednej strony jest nieskazitelnie piękne, ale dopiero po przekrojeniu znajdujemy okropnego tłustego robala, który wyniszcza owoc od środka. Tak też jest, w niektórych przypadkach, z przemocą w małżeństwie. Z pozoru wszystko jest idealne i perfekcyjne, ale dramaty rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami.  Myślę, że tym razem CollenHover nie tylko wyłamała się ze schematów typowego romansidła, ona przeskoczyła samą siebie i udowodniła, że ciągle się rozwija i potrafi stworzyć książkę ważną, trudną, emocjonującą i jednocześnie piękną. Uważam, że to zupełnie inna historia, niż te do tej pory tworzone przez autorkę. Nie nazwałabym jej nawet romansem, bo choć jest w niej sporo wątków miłosnych, to jednak nie wpisuje się w sztywne kryteria pospolitego romansu. Ta książka to coś więcej, autorka zawsze tworzy opowieści, które są czymś więcej, które mają drugie dno i zmuszają do refleksji. Hoover pokazała brzydotę życia, jednocześnie ujawniając jego piękno. Postawiła wiele tez i każdą poparła wiarygodnymi argumentami. Zbudowała wątki, które nie wychodzą poza kanon realności. Przeżycia bohaterów mogą być również przeżyciami naszych bliskich, niemoc głównej bohaterki, może być taka sama jak niemoc naszej sąsiadki, która nie potrafi poradzić sobie z impulsywnym małżonkiem. Czasami trudno nam dostrzec brak szczęścia u innych, gestami, słowem można zbudować ułudne szczęście, jednak to puste oczy zdradzają coś, czego nie da się ukryć pod płaszczykiem pozorności.  ItEndsWith Us to opowieść o utraconej miłości, o przyjaźni, która zawsze była czymś więcej i o bólu, który wyniszcza nas od środka. Ta książka to wycieczka w nieznany i niezrozumiały świat, otwierająca oczy na wiele ważnych spraw i ukazująca życie, takie, jakim naprawdę bywa. Polecam!  Zobacz też inne książki dla kobiet w księgarni TaniaKsiażka.


Myślę, że tym razem CollenHover nie tylko wyłamała się ze schematów typowego romansidła, ona przeskoczyła samą siebie i udowodniła, że ciągle się rozwija i potrafi stworzyć książkę ważną, trudną, emocjonującą i jednocześnie piękną. Uważam, że to zupełnie inna historia, niż te do tej pory tworzone przez autorkę. Nie nazwałabym jej nawet romansem, bo choć jest w niej sporo wątków miłosnych, to jednak nie wpisuje się w sztywne kryteria pospolitego romansu. Ta książka to coś więcej, autorka zawsze tworzy opowieści, które są czymś więcej, które mają drugie dno i zmuszają do refleksji. Hoover pokazała brzydotę życia, jednocześnie ujawniając jego piękno. Postawiła wiele tez i każdą poparła wiarygodnymi argumentami. Zbudowała wątki, które nie wychodzą poza kanon realności. Przeżycia bohaterów mogą być również przeżyciami naszych bliskich, niemoc głównej bohaterki, może być taka sama jak niemoc naszej sąsiadki, która nie potrafi poradzić sobie z impulsywnym małżonkiem. Czasami trudno nam dostrzec brak szczęścia u innych, gestami, słowem można zbudować ułudne szczęście, jednak to puste oczy zdradzają coś, czego nie da się ukryć pod płaszczykiem pozorności.
It Ends With Us to opowieść o utraconej miłości, o przyjaźni, która zawsze była czymś więcej i o bólu, który wyniszcza nas od środka. Ta książka to wycieczka w nieznany i niezrozumiały świat, otwierająca oczy na wiele ważnych spraw i ukazująca życie, takie, jakim naprawdę bywa. Polecam!

  
 Książkę znajdziecie w księgarni TaniaKsiążka.



Zobacz też inne książki dla kobiet w księgarni TaniaKsiażka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger