Rogue Katy Evans. [Patronat medialny]



Jedna chwila może przekreślić nasze życie raz na zawsze, ale ta sama chwila może też sprawić, że będziemy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Przypadkowo poznane osoby mogą zmieniać cały nasz świat, a błędy raz popełnione będą na nas ciąży po sam kres....

Melanie nie jest ucieleśnieniem idealności, ma na swoim koncie więcej błędów, niż można przypuszczać. Jest zbyt pewna siebie i z łatwością pakuje się w wielkie kłopoty. Lubi życie i stara się czerpać z niego garściami również z relacji z mężczyznami, chce wyjść obronną ręką i czuć, że to ona zdobywa, a NIE jest zdobyczą. Kiedy kolejny wieczór spędza w klubie i usiłuje znaleźć w nim faceta na jedną noc, staje się cos nieoczekiwanego. Poznaje Greysona — mężczyznę, przed którym powinno się uciekać, dla którego można stracić zdrowy rozsądek, a jednocześnie zyskując niezapomniane chwile. Historia jakich wiele, niebanalna miłość i niecodzienne sytuacje jednak tutaj nie do końca wszystko jest takie łatwe, miłość nie ma jasnoróżowych barw, a bliskość jest równoznaczna z zagładą. Niebezpieczna przeszłość i teraźniejszość Greysona spowije w mroku wszystko to, co powinno być słodkie i nieskazitelne.

Rogue to czwarty tom serii Real. Jest luźno powiązany z poprzednimi częściami i teoretycznie nie trzeba znać poprzednich historii, aby poznać tę. Ja jednak uważam, że warto zacząć od początku, bo tam w zaczyna się kształtować, postać Melanie, dzięki temu łatwiej teraz zaakceptować nam jej zachowania.
W tak książce Katy Evans stawia na narrację pierwszoosobową i to nie byle jaką, ale naprzemienną narrację. Czyli trafia zupełnie w mój gust i w mój ulubiony styl opowiadania historii. Dzięki takim narracjom jestem w stanie poznać myśli różnych bohaterów, zrozumieć ich bolączki i przeżywać ich problemy. A bez problemów tutaj się nie obejdzie. Autorka jest jedna z moich ulubionych i nie zawiodła mnie i o tym razem. Książkę czyta się błyskawicznie, jednak nie to stawia ją w korzystnym świetle. To fabuła i budowa bohaterów sprawia, że z czystym sumieniem mogę wam polecać Rogue.

Wspomniałam już o niebanalnej fabule, a teraz postaram się rozwinąć te myśli. Katy Evans w swoich książkach z jednej strony stawia na schematyczność, z drugiej jednak potrafi to, co znane przedstawić w sposób interesujący. Mam wrażenie, że w typowych, odrobinę sztampowych romansach nie ma już miejsca na oryginalność ważne jednak aby to, co znane przedstawić w nieodkryty sposób i Evans to właśnie robi. Prosty nieskomplikowany wątek miłosny połączyła z brutalnym odrobinę sensacyjny światem i wszystko jej to wiarygodnie i ciekawie.
Jest to proza o zabarwieniu erotycznym, więc nie trudno się domyślić, że jest tu sporo seksu. Katy Evans potrafi o cielesności pisać lekko przyjemnie i ujmująco. Sceny uniesień opisane przez autorkę są odrobinę bezpruderyjne, ale zarazem zachowane w dobrym smaku o tonie. Seks nie przytłacza też zbytnio fabuły, jest go dużo, a nawet bardzo sporo, ale jest połączony ze zwykłą prozą życia, co stawia całą książkę w naturalnym świetle. Cielesność nie jest niczym dziwnym i mam wrażenie, że coraz częściej przestaje być tematem tabu.


KSIĄŻKA 
Rogue, i poprzednie książki z serii Real, są jednymi z lepszych erotyków, jakie ujrzały światło dzienne. W ostatnim czasie rynek wydawniczy został zalany rozmaitymi książkami erotycznym, już dawno nie mogłam znaleźć w tym gatunku czegoś nowego i zaskakującego. Czułam przesyt, lecz jeżeli chodzi o Katy Evans, i jej wyobraźnię, to bez problemu można brać ją w ciemno. Jednak książka nie jest dla wszystkich. To przede wszystkim lektura dla mniej wymagających czytelników, dla wielbicieli tego gatunku i osób otwartych na nowe czytelnicze doznania. Lekko zarysowane wątek sensacyjny sprawia, że książka nabiera wielowymiarowości, jednak nadal pozostaje ściśle w sferach romansu, jeżeli przeszkadzają Ci miłosne sceny, to z pewnością się zawiedziesz.
Katy Evans po raz kolejny pokazała, że nie ma sobie równych w tworzeniu enigmatycznych, charyzmatycznych i silnych bohaterów. Rogue to nieprzeciętna lektura wyróżniająca się na tle innych, wciąga w świat pełen niebezpieczeństwa i przemocy, który w efektywny sposób przeplata się z miłością okraszoną sporą dawką pożądania. To nie książka, to eskapada w nieznane. Daj się ponieść!
* Jeżeli chcecie wiedzieć, jak to było, że zdecydowałam się patronować tej historii, to zapraszam tutaj. → LINK.
Za możliwosć przeczytania dziękuję:

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger