Szklany miecz Victoria Aveyar — co dzieje się w drugim tomie?

 
 
  
 
Czerwona królowa wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie potrafiłam myśleć o niczym innym jak tylko o bohaterach i ich dalszych losach!

Mare Barrow dziewczyna o niezwykłych zdolnościach, z pozoru niewyróżniająca się z tłumu, przeciętna, a jednak w poprzednim tomie zostało udowodnione, że nie ma nic wspólnego z przeciętnością. Dziś już wie, kim jest, wie, czego potrafi dokonać i chce znaleźć podobnych sobie. Pierwszy tom był dla Mare pełen zawodów, niespodzianek i przykrych chwil. Czy teraz uda jej się już wyjść na prostą? Czy pogodzi się z sytuacjami, które spotkały ją wcześniej? Czy podniesie się psychicznie i fizycznie z porażki? Czy otworzy przed kimś swoje serce?

Szklany miecz to drugi tom serii Czerwona królowa. Niedawno pisałam o pierwszym tomie, który zrobiła na mnie dość duże wrażenie i przełamał we mnie niechęć do książek fantasy, których akcja oscyluje wkoło dworów, królów i książąt. Victoria Aveyard potrafiła mnie zaintrygować i sprawić, że spędziłam ekscytujące chwile przy czytaniu. Drugi tom jednak odrobinę chowa się w cieniu pierwszego. Akcja jest bardziej statyczna, ale za to sporo dzieje się na płaszczyźnie emocjonalnej między bohaterami.

Autorka podobnie jak w poprzedniej części postawiła na narrację pierwszoosobową, Mare Barrow to dziewczyna, która z jednej strony intryguje swoimi mocami i postawą, a z drugiej nie zachwyca swoją infantylnością. Jest pełna sprzeczności, potrafi wzbudzić z w czytelniku wiele emocji zarówno pozytywnych, jak i tych negatywnych.

Szklany miecz, jak już wcześniej wspomniałam, jest nieco słabszy od swojej poprzedniczki. W tej części możemy zaobserwować, jak bohaterowie usiłują stworzyć swoją prowizoryczną armię, starają się przekonać ludzi, aby sprzeciwili się rządom króla. Odkrywają nowe moce i usiłują nauczyć się nad nimi panować. Moja romantyczna dusza bardzo liczyła na rozwinięcie wątku miłosnego, który, mam wrażenie, zakiełkował w pierwszym tomie. Jednak kolejny raz przyszło mi obejść się smakiem i już sama nie jestem pewna czy dobrze obstawiam i w tej książce gdzieś przewinie się miłość? Taka partnerska, bo inne odcienie miłości są widoczna jak na dłoni. Autorka pokazała blaski i cienie przyjaźni, udowodniła, że choć nie zawsze jesteśmy w stu procentach zgodni z drugą osobą, to jednak w kryzysowych sytuacjach możemy oddać za nią życie i poświęcić wszystko to, co się ceni. W Szklanym mieczu mamy mocno zarysowane relacje między Mare i jej rodzeństwem, szczególna i wręcz ujmująca więź łączy ją z jednym z jej braci, z Shade'em.

Pomimo tego, że to moje drugie spotkanie z tą historią, nadal nie jestem w stanie określić się, kto jest tym dobrym, a kto złym. Autorka wyraźnie zaciera granice między dobrem a złem i ukazuje człowieka w szarej postaci. W każdym z nas jest tyle samo dobrych zachowań co złych, nie ma w stu procentach nieskazitelnie dobrych ludzi i złych do szpiku kości. Autorka starała się to pokazać i idealnie jej to wyszło. Kreacja bohaterów jest niemalże bez skazy, każda z postaci jest inna, wyróżnia się inną charyzmą i cechuje innymi wartościami moralnymi.
 


 
Uważam, że Szklany miecz jest tylko preludium do kolejnej odsłony przygód bohaterów. Victoria Aveyard śmiało komplikuje fabułę, rzuca bohaterom kłody pod nogi i niewiele wyjaśnia. Z każdym zdaniem intryguje i sprawia, że chcemy już poznać finisz tej historii. Jednak do skończenia jeszcze sporo pozostało, a sytuacje, zamiast się klarować, zaczynają się jeszcze bardziej mieszać. Boję się, że autorka zapląta się do tego stopnia, że cała fabuła i intryga legnie w gruzach.

Jeżeli lubicie fantasy, które nie jest słodkie lukrowe i przepełnione miłością, to ta seria jest właśnie dla was. Jeżeli lubicie książki młodzieżowe, w których intrygi i kłamstwa grają pierwsze skrzypce, to jest książka dla was. Jeżeli nie lubicie książek, w których dominują dworskie zwyczaje, to dajcie się przekonać Victorii Aveyard, a może zmienicie zdanie na temat takich powieści, tak jak i ja zmieniłam.
 
 
Za możliwość poznania historii dziękuję:
 
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon