Para roku Jennifer Echols — co tym razem?





W szkole, w której uczą się nasi bohaterowie, panuje dziwny zwyczaj wybierania Najlepszych wśród uczniów ostatnich klas. Jest wiele kategorii, jedni zostają wybrani jak Flirt roku, inni to Para idealna, a jeszcze innych mianuje się Skazanymi na sukces. Śmieszna zabawa, która wiele komplikuje.

Para roku to drugi tom cyklu Superlatives. Części są ze sobą luźno połączone i teoretycznie można je czytać oddzielnie.
Harper mogliśmy już poznać w pierwszej części serii Flirt roku. Jest to najlepsza przyjaciółka Tii. Zajmuje się fotografowaniem, prowadzi szkolną gazetkę, jest profesjonalna i sumienna. Od kilku miesięcy spotyka się z Kennedym chłopakiem, który traktuje ją jak zło konieczne, jest zadufany w sobie i pełen negatywnych emocji. Zapytacie, po co się męczy, skoro widzi jego wady? Myślę, że Harper sama tego nie wie, stara się być wobec niego lojalna, uważa, że chłopak z pewnością kiedyś się zmieni. Ich pozorne szczęście rujnuje wybór najlepszych, wtedy to Harper poprzez kolegów i koleżanki z roku zostaje sparowana z Brodym. Brody i Harper są w wielkim szoku, jak ktoś mógł ich umieścić na liście jako para roku, skoro każdy z nich jest w związku z kimś innym? Czy Najlepsi to wyrocznia? Warto rzucić wszystko dla kogoś innego, tylko dlatego, że szkolni znajomi tak wymyślili? Czy Harper, szara myszka i Brody przystojny kapitan drużyny mają szansę?

Podobnie, jak poprzednim razem, tutaj też dostajemy narrację pierwszoosobową. Główną narratorką jest Harper — miła, sympatyczna, ułożona dziewczyna, twardo stąpająca po ziemi i dokładnie wiedząca, co pragnie od swojego życia. Harper to młoda dziewczyna, ale niezwykle dojrzała psychicznie, nie jest głupkowatą nastolatką, niezdecydowaną i niepewną swego. Jeżeli chodzi o przyszłość zawodową, dokładnie wie, czego chce, jednak to sfera uczuciowa sprawia, że dziewczyna robi się niepewna, wycofana i zagubiona. Jennifer Echols po raz kolejny udowodniła, że potrafi tworzyć niebanalne historie, które z pozoru właśnie banalne się wydają. Tym razem mamy typowy schemat → szara myszka, w związku z lalusiem, który jej nie szanuje i szkolny gwiazdor, który zrobi wszystko, aby uszczęśliwić szarą myszkę. Brzmi znajomo prawda? Oczywiście, ileż to już razy był poruszany taki temat w książkach w nurcie literatury młodzieżowej. Jednak tym razem to nie tylko miłość i schematyczne związki, to też problemy rodzinne młodych osób.

Echols w książce Para idealna porusza problematykę dzieci rozwodników. Dostajemy, niczym podany na tacy, temat, który, brzydko mówiąc, jest na czasie. Wiele rodziców rozchodzi się, dzieci coraz częściej wychowują się z jednym z opiekunów. Czy to jest złe? Myślę, że nie należy do najlepszych przeżyć, ale z pewnością lepiej jest żyć osobno w i w miarę się tolerować, niż każdego dnia narażać dziecko na ciężką i napiętą atmosferę, kierując się przekonaniem, że młody człowiek potrzebuje w domu obojga rodziców. W tej książce autorce udało się realnie i rzetelnie przedstawić problemy dorosłych, które najczęściej odbijają się na najmłodszych.

Para idealna to książka wpisująca się bardziej w literaturę Young adult, ponieważ bohaterowie są stosunkowo młodzi, a cała opowieść jest niewinna i urocza w swojej prostocie. Jennifer Echols przedstawia parę, z mojej perspektywy, to para dzieciaków, którzy dopiero uczą się życia. Stają przed trudnymi wyborami, decyzjami na całe życie, a jednocześnie w całej powadze tych sytuacji, potrafią być beztroscy, szczęśliwi i chwytać każdy dzień. Myślę, że pod względem bohaterów i ogółu historii, Para idealna podobała mi się bardziej niż Flirt roku. Tutaj Mamy więcej akcji, trudniejsze relacje i miłość, która nie zawsze jest prosta i bezproblemowa.
 

Para idealna, zarówno jak jej poprzedniczka, to książka dla młodszego odbiorcy. Sprawdzi się idealnie w czasie wakacji i pokaże alternatywny świat takich samych dzieciaków jak wy. Momentami przypominała mi naszą kultową serię Pamiętnik nastolatki, innym razem myślałam, że jest sto razy dojrzalsza niż wspomniana wcześniej seria. Niemniej Para idealna to ciepła, nieskomplikowana, lekka lektura, która wypełni jeden z gorących letnich wieczorów. Ja nie żałuję czasu spędzonego z książką, choć już pewnie do niej nie wrócę.



 Za ksiażkę dziękuję:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon