Wołyń. Bez litości


Druga wojna światowa to czas, który boleśnie doświadczył wiele narodów. Holocaust przestał być już tematem tabu, to bolesna historia, która powinniśmy znać. Jednak mam wrażenie, że eksterminacja Polaków na Wołyniu to nadal temat zbyt cichy i nie upamiętnimy. Mam wrażenie, że o tym się nie mówi, że chce się to zamieść pod dywan, choć tak naprawdę dotyczy nas wszystkich! Bardzo mnie cieszy, że w ostatnim czasie nasze umysły zaczynają się otwierać na rzeź wołyńską.

W 1943 roku w okolicach świat wielkanocnych doszło do krwawych ataków na Polaków mieszkających w Wołyniu i okolicach. Ludność ukraińska zdecydowała się wyplenić „polską zarazę” ze swoich ziem. Krwawa jatka dotknęła nie tylko dorosłych, ale też niewinne i bezbronne dzieci. To nigdy nie powinno się wydarzyć. Jednak historii już nie cofniemy, a możemy ją jedynie pamiętać i pilnować, żeby się nie powtórzyła. Piotr
Tymiński właśnie upamiętnił tą książką wydarzenia wołyńskie.



 

Kiedy okładka książki migała mi co rusz na różnych blogach, ja nie byłam do niej przekonana. Jest mi teraz strasznie wstyd, gdyż oceniłam wartość tej książki na podstawie tego, gdzie została wydana. Tak wiele razy zawiodłam się na książkach wydawanych w tym wydawnictwie, że do każdego debiutu podchodzę z dystansem. Uważam, że książka historyczna to nie byle jaka opowieść, która może napisać każdy. Dopiero kiedy przeczytałam, że autor ma wspólnego z historią więcej, niż może się wydawać, zdecydowałam się przyjąć propozycję zrecenzowania tej książki. I nie zawiodłam się!

Wołyń bez litości jak można się domyślić to książka opisująca wydarzenia historyczne. Nie należy do prostych i banalnych lektur, jednak uważam, że bezlitosne zamknięcie jej w szponach powieści historycznej robi jej niemałą krzywdę. Wiele osób podchodzi sceptycznie do historii, uważa, że to suche fakty, które potrafią zanudzić. Piotr
Tymiński jednak nie tylko piesze o faktach historycznych, ale również stara się przestawić wydarzenia, ze zwykłego ludzkiego punktu widzenia. Kreśli bohaterów jak prawdziwy mistrz, pokazuje ich trwogi i zmaganie z wrogiem. Ujawnia prawdy, o których staramy się zapomnieć i pokazuje, że choć niektórych z nas los bardziej doświadczył, wszyscy jesteśmy tacy sami.



 



Historia Stanisława Morawskiego i jego przyjaciół zostaje ze mną na długo. Wbiła się w pamięć i zagwarantowała niemały kac książkowy. To jedna z tych opowieści, po której odłożeniu nie powiemy To tylko książka. Bo to nie jest tylko książka, to nie jest wymysł autora, to historia, która poróżniła ludzi, to opowieść o prawdzie, która została pogrzebana pod gruzami zniszczonych domów i setek ciał. To książka, która powinna być czytana, powinna gościć w każdym domu i uświadamiać nieświadomych swojej historii.

Autor ponad wydarzeniami, ponad tragedią, jaka rozgrywa się na Wołyniu, opowiada również o zachowaniach ludzi w trudnych sytuacjach. O braterstwie polaków, o przyjaźni, która wypełnia w ten okrutny czas. Piotr
Tymiński postarał się, żeby książka nie opierała się tylko na suchych faktach, ale też ukazywała nam życie ludności w tamtym okresie. Na przekór sytuacjom i wbrew wszystkim, ludzie nadal starali się zachować resztkę godności. W świecie, w którym upadało człowieczeństwo, szerzyło się barbarzyństwo, potrafiliśmy się zjednoczyć, pokazać, że nie poddamy się bez walki, nie damy się zniszczyć, choć jesteśmy na skraju wytrzymałości.

 



Wołyń. Bez litości to książka, która boleśnie zmusza do refleksji, nakazuje odpowiedzieć sobie na pytanie, jak to jest możliwe, że w ludziach, takich samych jak my, budzą się zwierzęce instynkty. Udowadnia, że wojny są złe, że nie ważne jest czy jesteśmy Polakami, Ukraińcami, czy Żydami wszyscy jesteśmy równi, odczuwamy tak samo ból nie tylko fizyczny, ale również psychiczny. Chciałabym, aby takie książki nie musiały powstawać, aby historia była tylko historią, a nie czymś, co gdzieś nadal się dzieje, tylko zmieniają się miejsca i ludzie. To książka, która warto przeczytać, to prawda, która trzeba poznać!

Za możliwość przeczytania dziękuję autorowi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon