„Pierwszy dotyk” Laurelin Paige. Czy może mnie zaskoczyć?



Straciłam wiarę w to, że kiedyś jakikolwiek erotyk jeszcze mnie zachwyci. Wciągnie. Pochłonie...

Emily dostaje wiadomość od dawnej przyjaciółki — Amber. Dziewczyna w nie mówi nic konkretnego, ale używa ich tajnego kodu. Emily od razu wyczuwa, że jest w niebezpieczeństwie i robi wszystko, żeby ją odnaleźć. Odzyskać. Uratować przed niebezpieczeństwem. Przy tym sama pakuje się w niebezpieczne relacje i konszachty z niebezpiecznymi ludźmi. Co stało się z Amber? Czy Emily ją odnajdzie? No i gdzie w tym kryminalnym wątku jest miejsce na miłość, seks i emocje?

Narracja w Pierwszym dotyku jest pierwszoosobowa, głównym narratorem jest Emily. Tym razem Laurelin Paige zachwyciła mnie kreacją tej bohaterki, jest pełna sprzeczności. Z jednej strony uległa, z drugiej mocno stąpająca po ziemi i zorientowana czego pragnie. Świadoma swojej seksualności i zdeterminowana, by odnaleźć przyjaciółkę. W całym tym zamieszaniu wplątuje się w relację z Reeav'em, który był ostatnim partnerem Amber. Czy wyjdzie z tego obronną ręką? Czy da się ponieść chwili i emocjom?

Laurelin Paige w swojej książce poruszyła wiele wątków. Nie jestem pewna, który grał pierwsze skrzypce, co jakiś czas na pierwszym planie pojawiał się wątek erotyczny pomieszany z kryminalnym, wręcz sensacyjnym. Poszukiwania Amber dominowały, jednak momentami były spychane na drugi plan i zastępowane wątkami miłosnymi. Jednak nie liczcie na to, że Pierwszy dotyk to kolejny ckliwy romans podszyty niewymiarowym kryminałem. O nie! Nie tym razem. Laurelin Paige nie przedstawiła nam słodkawa różowego wątku miłosnego, niewiarygodnego i wręcz prześmiewczego. Pokazała brutalny świat, wciągnęła w układ okraszony dominacją i brutalnym, wręcz uwłaczającym seksem, rozgrzała nasze myśli i poruszyła emocje. Pokazała, że bezwzględność czasami płynie w naszej krwi, a miłość nie zawsze idzie w parze z romantyzmem. Tam, gdzie jest mafia, tajemnice i niewyjaśnione zabójstwa nie ma mowy o ckliwości.

Autorka jeszcze w jasny i dosadny sposób nakreśliła nam toksyczne przyjaźnie. Uzależnienie wręcz psychiczne od drugiej osoby. Pokazała, jak cienka granica dzieli przyjaźń z zupełnym ślepym oddaniem. Udowodniła, że każdy z nas chce być doceniany, aby czuć się pewnym siebie. Chcemy akceptacji i jeżeli zbyt długo nie jesteśmy akceptowani, to nawet toksyczne osoby są dla nas wzorcem, najważniejsze, żeby chcieli nas takimi, jakimi jesteśmy. Tak właśnie uzależniona była Emily od toksyczne przyjaźni z Amber. Nawet dziś usiłuje wybielić swoje winy, choć nigdy nic złego nie zrobiła.
Laurelin Paige przedstawiła w swojej książce wciągający i intrygujący wątek kryminalny. Pobudza ciekawość i poruszyła moje zmysły detektywistyczne. Postawiła wiele pytań, jednak nie rozwijała żadnych wątpliwości. Zmusiła mnie do wyciągnięcia się w akcję, uśpiła moja czujność, a na zakończenie zaskoczyła do granic możliwości! Takiego obrotu spraw, się nie spodziewałam. Wszystko, co wyklarowało się w mojej głowie legło w gruzach. Nie jestem już niczego pewna. Nie wiem, w co wierzyć. Nie wiem jak wytrzymać do premiery kolejnego tomu!

Pierwszy dotyk
, jakby nie patrzeć, to jednak książka z gatunku erotycznych. Jednak nie chce traktować ją tymi kryteriami. Nie chce wam mówić, że to erotyk i jest tylko dla ludzi, którzy lubią ten klimat. Seks w tej książce jest obecny, jednak jest brutalny, bezwzględny i idealnie pasujący do mroku całej opowieści. Laurelin Paige tak skonstruowana fabułę, że myślę, iż zadowoli większe grono czytelników nie tylko wąskie grono osób szukających w książce scen erotyczna. Tutaj jest wszystko. Mafia, śmierć, narkotyki, brutalności i prawdziwe życie. Wszystkiego po trochu, a jednak całość zachowana w dobrych proporcjach, historia, jak na razie, jest spójna i myślę, że drugi tom będzie skrywał jeszcze więcej emocji niż pierwszy.


 
Kiedy już straciłam wiarę w dobry romans, pojawiła się Laurelin Paige, musnęła mnie swoim Pierwszym dotykiem i odczarowała na nowo jeden z czytanych przeze mnie gatunków. Pierwszy dotyk to książka, która pochłania, zniewala, zaskakuje, wciąga i porusza emocje skryte na samym dnie duszy. Polecam!
Za przeczytanie dziękuję wydawnictwu kobiecemu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon