Marzec w książkach. → Recenzje z całego miesiąca w skrócie.

 
 
 
 
Marzec to miesiąc, który średnio lubię. Szczególnie jego początek, przedwiośnie, które straszy. Jednak teraz kiedy miesiąc się już kończy, wiosna tchnęła życie w kwiaty i drzewa, nam samym chce się żyć!

Jedną z lepszych książek miesiąca okazał się debiut Caroe diem autorstwa Diane Rose.
 
 

Diane Rose zmusiła mnie do refleksji. Nakazała mi odpowiedzieć sobie na pytanie: czym jest moje życie? Dlaczego ciągle pędzę do przodu, nie dostrzegając piękna, które mnie otacza. Często jesteśmy pochłonięci obowiązkami, pracą nie widzimy, że wkoło nas jest tak wiele barw, które mogą ubarwić nasze życie. Autorka otworzyła mi oczy na wiele kwestii, przypomniała, że życie jest kruche i nakazała czerpać z niego garściami, póki jeszcze mogę. Ważne to żyć pełną piersią, aby na zakończenie swojej ziemskiej egzystencji móc powiedzieć: żyłam, jak chciałam, sprawiłam, że moje życie było piękne. Całość TUTAJ↔KLIK.
 
 

Sporym zaskoczeniem okazała się również książka Cela 7 autorstwa Kerry Drewery
 
 

Cela 7 to książka wnosząca dozę świeżości na rynek wydawniczy. Jest jedną z lepszych młodzieżowych książek, jaką dane było mi czytać. Wciąga niemal od pierwszego akapitu i trzyma w napięciu do samego końca. Autorka studzi emocje, aby za moment je rozpalić. Sprawia, że chcemy skończyć książkę i jednocześnie nie chcemy wychodzić z tego świata. Pochłaniająca! To jedyne słowo, które może ją zdefiniować. Polecam! Całość TUTAJ↔KLIK
 
 

Książką, która mnie zawiodła w tym miesiącu, okazała się powieść Dręczyciel autorstwa Penelope Douglas.
 
 


Dręczyciel to lekka, niezobowiązująca książka. Czyta się ją niemal błyskawicznie, ale nie oznacza to jeszcze, że jest dobra. Ja nie kupuję tej historii, nie odnajduję siebie w niej. Tym razem jestem zawiedziona, bo myślałam, że trafię na naprawdę dobrą młodzieżówkę podszytą problemami młodych ludzi, a dostałam opowieść z zupełnie zmarnowanym potencjałem. Całość TUTAJ↔KLIK
 
 

Książka, o której jest zbyt cicho w blogosferze, zajęła specjalne miejsce w moim sercu. Mowa o powieści grozy pt. Kostuszka autorstwa Carla Mori.
 
 


Carla Mori to autorka, która idealnie wpasowała się w mój gust, potrafiła mnie przyciągnąć i zatrzymać. Nie wiem, dlaczego w blogosferze i w wydawniczym światku jest tak cicho o tym nazwisku, uważam, że autorka zasługuje na pochwały, bo wyżej wspomnianą książką pokazała swój kunszt autorski! Kostuszka to książka, która na długo zagości w mojej pamięci i na zawsze zmieni sens dziecięcej rymowanki... Całość TUTAJ↔KLIK

W tym miesiącu było mi dane przeczytać książkę Katy Evens Manwhore +1 Nasłuchałam się tak wiele negatywnych uwag na temat tej książki, że podeszła do niej na chłodno.
 
 

Manwhore +1 to dobre dopełnienie pierwszej części, w powolny i emocjonujący sposób opisuje dalsze losy bohaterów. Jeżeli lubicie lekkie i niezobowiązujące romanse to Manwhore, jest książką idealną dla was. Z jednej strony gorąca z atmosferą gęstą od pożądania, z drugiej jednak ciepła i chwytająca za serce. Polecam wielbicielom romansów! Całość TUTAJ↔KLIK
 
 
 

Pokusiłam się też na kolejną książkęo gangu motocyklowym. Tym razem na warsztat poszła Niepiękna. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że autorka odrobinę popłynęła ze swoją wyobraźnią.
 
 

Niepiękna to nie książka dla każdego, jeżeli lubicie różowe serduszka i wątki miłosne okraszone toną cukru, to lepiej odpuście sobie ten tytuł. Tutaj nie ma mowy o słodkoci, tu jest brutalny, nieokiełznany i trudny do zrozumienia świat, przez który usiłuje przedrzeć się miłość. Całość TUTAJ↔KLIK.
 

W marcu zagościły dwa polskie debiuty, o jednym już mówiłam wyżej, a o tym powiem teraz. Książka Klątwa przeznaczenia to debiut pisany w duecie. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka popełniły kawał (potężny kawał i to dosłownie) dobrej literatury z gatunku fantasy.
 
 

Autorki poruszają w swej książce wiele wątków, począwszy od miłości poprzez braterstwo na zemście, kończąc. Jeżeli chodzi o miłość w książce, to nie jest to typ lektury, w której bohaterowie rzucają się na siebie na drugiej stronie, są w sobie zakochani po pierwszym dotyku, a na zakończenie lecą w świat na różowych jednorożcach. W książce Klątwa przeznaczenia autorki przemyślały każde posunięcie bohaterów ich relacje, nie są przypadkowe, jeżeli trafia się miłość, to nie jest to wyimaginowane uczucie, a raczej takie, które zahacza o prawdziwość. Całość TUTAJ↔KLIK.
 
 

Pisałam też w tym miesiącu o książce Cytrynowy sad autorstwa Luanne Rice. Jeżeli chodzi o tę książkę to mam ambiwalentne uczucia. Z jednej strony coś było dobre, a z drugiej jednak coś nie zagrało.
 
 


Luanne Rice w piękny plastyczny i wręcz malowniczy sposób opisuje nam całe otoczenie. Tytułowy cytrynowy sad, staje się dla nas namacalnym obiektem, czujemy się, jakbyśmy przebywali wśród cytrynowych drzew. Język, jakim posługuje się autorka, jest dojrzały, aczkolwiek łatwy, świadczy jedynie o doskonałości jej warsztatu. Myślę, że jeszcze nie jeden raz sięgnę po książkę tej autorki, gdyż lekkości jej pióra nakazuje mi dać jej kolejną szansę, może inna książka okaże się dla mnie bardziej emocjonująca? Całość TUTAJ↔KLIK.
 
 

Mówiłam też o lekkiej młodzieżówce, której się trochę doczepiałam, ale i tam miło ją wspominam, bo książka broni się zakończeniem. Z pewnością sięgnę po kontynuację. Chłopak, który chciał zacząć od nowa autorstwa
Kirsty Moseley
 
 

Chłopak, który chciał zacząć od nowa to książka, która jest idealna na wieczór. Miała swoje wzloty i upadki, ale jednak pomimo wspomnianych przeze mnie wad potrafiła mnie w pewnym stopniu porwać. Czyta się lekko niemal błyskawicznie, nie jest wymagająca, sprawdzi się idealnie w sam raz na leniwy wieczór — jednak nie zapada w pamięć, nie zmusza do refleksji, nie wzbudza miliona emocji. Jest idealnym przerywnikiem, w sam raz na jeden raz! Całość TUTAJ↔KLIK
 
 

To tyle, jeżeli chodzi o książkowe podsumowania. W marcu pojawiły się też dwa posty z cyklu Ulubione cytaty. Myślę, że wam się spodobała taka forma promowanie literatury, chętnie zaglądacie do tych cytatów i sądzę, że zostaną już one na stałe. Znajdziecie je TUTAJ↔KLIK 
 
 
 

Jednym z najczęściej czytanych postów jest też cykl Polecajka blogowa, którego pisanie sprawia mi wiele radości, a potem wasza radość, z mojego polecenia podwaja moją radość z pisania. Poplątałam prawda? Oczywiście, że tak, kiedy w słowa wkraczają mi emocje, moje palce robią niezły chaos z literkami. Wszystkie posty polecajkowe znajdziecie TUTAJ↔KLIK
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon