Czy „Podbój” podbił moje serce?




Elle Kennedy to autorka, która możecie kojarzyć z książki Układ i Błąd. Potrafi rozśmieszyć swoich czytelników, zabrać w równoległy świat pełen miłości i namiętności. Dwie poprzednie książki zrobiły na mnie wrażenie, czy tym razem będzie podobnie? Czy Podbój podbije moje serce?


Możemy spotkać się ponownie z bohaterami poprzednich części. Teraz pierwsze skrzypce gra Allie i Dean. Postacie z tej książki mogliśmy już poznać w dwóch poprzednich tomach.
Allie zrywa z chłopakiem... po raz kolejny. Ich związek to pasmo rozstań i powrotów. Dziewczyna w końcu nie wytrzymuje i postanawia definitywnie zakończyć tę farsę zwaną związkiem. Jednak to nie jest takie proste, kiedy były chłopak nęka cię esemesami i usiłuje wpraszać się do Twojego mieszkania. Allie musi zrobić wszystko, aby nie złamać obietnicy danej samej sobie i nie powrócić do Seana. W jakich okolicznościach drogi Allie połączą się ze ścieżkami Deana — zbuntowanego, zakochanego w sobie bawidamka? Czy pokorna i ułożona dziewczyna jest gotowa na seks bez zobowiązań? I najważniejsze, czy w takiej niezobowiązującej relacji może zrodzić się miłość?

Obiektywnie

Podbój to trzeci tom serii Off-Campus. Tomy nie są ze sobą ściśle powiązane i teoretycznie można je czytać oddzielnie. Jeżeli jednak chce się mieć historię ułożoną chronologicznie, warto czytać w następującej kolejności UkładBłądPodbój. Książka Podbój pisana jest w pierwszoosobowej narracji, autorka miesza między narrację między głównych bohaterów. Książki z tej serii wpisują się do popularnego ostatnie nurtu New adult.




Do tanga trzeba dwojga.

Elle Kennedy już dwa razy udowodniła mi, że potrafi budować prawdziwe i głębokie relacje między bohaterami. Tym razem również było idealnie. Autorka skupia się tylko na dwóch głównych postaciach, ale w tle również wiele się dzieje, a zakończenie sugeruje, że w następnej części możemy spotkać się z innymi postaciami poznanymi w tej serii.
Relacja, jaka rodzi się między głównymi bohaterami, na początku wydaje się powierzchowna, w końcu opiera się tylko na seksie, na tak niepewnych fundamentach nie można budować trwałego związku, jednak potem wszystko wskakuje na właściwy tor, a między postaciami zaczyna się dziać coś głębszego. Kennedy stara się jednak udowadniać i odkrywać przed nami potrzeby związku zarówno te cielesne, jak i duchowe. Autorka w piękny sposób pisze o rodzącym się uczuciu, nie przytłacza nas wylewającym się, z każdej karty powieści, romantyzmem, a raczej stawia na realność i humor.

Humor w odcinkach.


Elle Kennedy jak zwykle zaskakuje niezwykle zabawnymi scenami. W czasie czytania kilkakrotnie musiałam odstawiać książkę, aby się wyśmiać. W powieści znalazła się scena z zupą pomidorową, która doprowadziła mnie do ataku niekontrolowanego śmiechu. Nie potrafiłam się po niej opanować, z każdym przeczytanym zdaniem zaczynałam chichotać, co skutkowało dziwnym zerkaniem w moją stronę przez członków mojej rodziny. Uwielbiam specyficzny humor w książkach, a Kennedy trafiła idealnie w punkt!

Seks? Czemu nie?!


Podbój to jeden z tych romansów, które są okraszone wieloma scenami seksu. Mnie to zupełnie nie przeszkadzało, jednak wiem, że wśród was znajdą się czytelnicy, którzy tylko przez wzgląd na sceny erotyczne skreślą całą historię. Ja uważam, że autorka w piękny, subtelny i przede wszystkim nienachalny sposób pisze o zbliżeniach głównych bohaterów. Potrafi budować atmosferę, która momentami jest gęsta od nagromadzonego pożądania.






 

Jeżeli lubicie książki podszyte erotyzmem, jeżeli w powieściach cenicie sobie specyficzny humor i wolno postępujące wątki romantyczne, to Podbój jest książką właśnie dla was. Myślę, że zadowoli wszystkich czytelników, oczekujących od lektury tylko i wyłącznie dobrej rozrywki.


Recenzja dostępna również na:




https://sztukater.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon