Sprawiedliwość w rękach społeczeństwa? Czy to zda egzamin? „Cela 7”.






Zapewne nie jeden z was, widząc przerażające zbrodnie, chciałby wymierzyć sprawiedliwość własnymi rękami. Ja tak często mam, szczególnie kiedy krzywda dzieje się istotom bezbronnym, dzieciom, zwierzętom. Co, jeżeli byłoby to możliwe? Jeżeli każdy z nas mógłby esemesem zagłosować za ukaraniem winnego lub za jego uniewinnieniem?

Martha szesnastoletnia dziewczyna zabija znanego i szanowanego celebrytę — Jacksona Paige'a. Od razu przyznaje się do winy i trafia do celi śmierci, jest pierwszą nastolatką przebywającą w takim miejscu. Teraz jej los jest w rękach tysiąca internatów, telewidzów to oni mogą zagłosować za skazaniem bądź uniewinnieniem dziewczyny. Ten internetowo-esemesowy proces trwa siedem dni, z każdym tym dniem dziewczyna przenoszona jest do innej celi. W ostatniej znajduje się krzesło elektryczne. Społeczeństwo głosuje, nie znając faktów, dowodów okoliczności, prawo zostało zmodyfikowane do tego stopnia, że nie są potrzebne żadne dowody, ani motywy, aby uznać kogoś za winnego. Cały proces, ten i inne, emitowany jest w programie Sprawiedliwoscią jest śmierć. Czy prawo opierające się poniekąd na kodeksie Hammurabiego Oko za oko ma jakikolwiek sens? Czy Martha zostanie stracona, czy ocalona?


Niesztampowość? Tak, proszę.


Myślę, że pomysł na książkę jest czymś świeżym, acz znanym. Uważam również, że w sposób prosty i znaczący obnaża słabości społeczeństwa. Autorka pokazała nam, że bardzo łatwo nami manipulować. Od lat robią to skutecznie media, a my nieświadomie się im poddajemy. Przyznajcie sami, ile razy zdarzyło się wam ocenić sytuację tylko na podstawie wypaczonego obrazu zamieszczanego w rozmaitych stacjach telewizyjnych? Jak często zdarza się nam iść za tłumem i podejmować decyzje nie zawsze słuszne. Kerry Drewery właśnie tutaj pokazała takie zjawisko i poparła mocnymi argumentami.


Biedny zawsze znaczy gorszy.

Cela 7 to książka opowiadająca o dziewczynie, która została popchnięta do ostateczności. Całe życie dojrzewająca w przysłowiowych slamsach, traktowana przez wyższe sfery niczym wyrzutek społeczeństwa. Ktoś biedniejszy zawsze był i mam wrażenie, że zawsze będzie odbierany, jako ktoś gorszy. Tutaj mamy idealnie i brutalnie zarysowane strefy między bogaczami a biedakami. Autorka w stereotypowy sposób przedstawia poszczególne grupy społeczne, takie przedstawienie wyszło jej na dobre. Dlaczego? Bo uważam, że potrafiła czytelnikom otworzyć oczy na kilka spraw. Przede wszystkim pokazała, że dobra materialne nie sprawiają, iż będziemy dobrymi ludźmi. Najczęściej ten, kto ma najmniej, potrafi dawać z siebie najwięcej miłości, bliskości i zrozumienia — czegoś, czego ni kupi się za żadne pieniądze świata.


Sprawiedliwością jest śmierć.

Właśnie tak nazywa się program, w którym na bieżąco jest pokazywane co dzieje się w celach śmierci. Przeprowadzane są wywiady z bliskimi i osobami pośrednimi dla skazanego. Ten program daje możliwość zagłosowania za lub przeciw skazaniu, a jednocześnie robi widzom niezłe pranie mózgu, ukazując rzeczywistość jak w krzywym zwierciadle.
Kerry Drewery przedstawiła nam alternatywny świat. Pokazała, w jakim kierunku zmierza percepcja naszego społeczeństwa. Ukazała bolesną prawdę cyfryzacji. Udowodniła, że niektóre rzeczy MUSZĄ pozostać bez zmian, aby na świecie nie zapanował istny chaos. Bohaterowie powieści to młodzi, aczkolwiek rozsądni ludzie. Zmieniło ich życie w świecie pozbawionym wartości, w świecie, w którym pierwsze skrzypce gra zasobność twojego portfela. W miejscu, w którym nie ma sprawiedliwość, choć założenie było zgoła inne. Tutaj umierają niewinni tylko dlatego, że zamożni potrafią skutecznie zamaskować swoje zbrodnie. Tutaj nie liczy się prawda, tu ważna jest oglądalność i fałszywa sprawiedliwość napędzająca wyświetlenia programu. Istne błędne koło, czy komuś w końcu uda się je przerwać?

Miłość wśród chaosu.

Autorka pokusiła się również o wątek miłosny, ale jest on zepchnięty na drugi plan. Nie rozwija się, a już trwa. W Celi 7 mamy do czynienia z miłością, która mogłaby przenosić góry, pokonywać przeciwności i czerpać z tego przyjemność. Jest to jednak relacja rodem z Romea i Julii, już od początku skazana na niepowodzenia. Kerry Drewery zbudowała prawdziwą ujmującą więź, jednak nie przytłoczyła nią głównego wątku, nie skupiała się na miłosnych uniesieniach. Miłosne perypetie są tylko we wspomnieniach głównej bohaterki.


A na koniec część techniczna.

Kerry Drewery w swojej książce postawiła na wyjątkową narrację trzecioosobową, jednak jeżeli przenosimy się do celi śmierci mamy narrację pierwszoosobową, a narratorem staje się Martha. W tekście przewijają się też liczne retrospekcje, które z kolei są pisane w formie zwrotów bezpośrednio do chłopaka głównej bohaterki. Może się wam to wydać poplątane? Niekoniecznie! Autorka sprawnie przechodzi z jednej narracji w drugą, jest to wyraźnie odznaczone w tekście i nie wprowadza ani cna chaosu. Cała powieść została podzielona na siedem długich rozdziałów, opisujących siedem dni z siedmiu cel śmierci, rozdziały te zostały rozbudowane o kilka podrozdziałów. W podrozdziałach znajdziemy informacje dotyczące tła powieści, prywatnego śledztwa, miłości i oczywiście mamy przekaz z programu Sprawiedliwością jest śmierć.
 
Cela 7, młodzieżowa, literatura młodzieżowa, kerry drewery, sprawiedliwość, samosąd, ksiązka o prawdzie, głosowanie sms, głosowanie przez internet, najlepsza młodzieżowa książka, oko, oko za oko,


Cela 7 to książka wnosząca dozę świeżości na rynek wydawniczy. Jest jedną z lepszych młodzieżowych książek, jaką dane było mi czytać. Wciąga niemal od pierwszego akapitu i trzyma w napięciu do samego końca. Autorka studzi emocje, aby za moment je rozpalić. Sprawia, że chcemy skończyć książkę i jednocześnie nie chcemy wychodzić z tego świata. Pochłaniająca! To jedyne słowo, które może ją zdefiniować. Polecam!
 Zajrzyjcie koniecznie na stronę Cela 7!


Za możliwość przeczytania dziękuję.

https://www.facebook.com/BookMlody/?ref=nf

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon