Życie za krótkie jest, by w miejscu stać „Podarunek”.



Cecelia Ahern znana jest ze swoich odrobinę bajkowych historii, nie jest to moja ulubiona autorka, ale napisała kilka książek, które mnie wzruszyły. Jaki będzie Podarunek?

Lou wspina się po szczeblach kariery, każdą wolną chwilę spędza w pracy, na doskonaleniu samego siebie. Bierze na swoje barki nowe wyzwania i jedyną możliwością, aby wszystkiemu sprostać, jest... rozdwojenie się. Co, jeżeli ktoś dałby nam szansę na bycie w dwóch miejscach jednocześnie? Na spełnianie się zawodowo nie zaniedbując przy tym rodziny? Czy w tej książce będzie się kryła magia, o jaką każdy z nas chciałby walczyć?

Kiedy nie daję rady, nie wyrabiam się ze wszystkimi obowiązkami, a zaległości się piętrzą, zamiast maleć... wtedy najczęściej mówię, że najlepszym rozwiązaniem byłoby rozdwojenie się. Czasami żałuję, że nie mam takich możliwości, że zajmując się jedną sprawą, umyka mi druga. Jednak książka Podarunek uświadomiła mi coś bardzo ważnego. Opowiem Wam wszystko jednak po kolei.

Wkoło tejże książki zaczęło się głośno w okresie świątecznym, moja pierwszą myślą było ot kolejna słodko-lukrowa opowieść w świątecznym klimacie. Jednak pomimo tego, że akcja książki dzieje się w okresie Bożego Narodzenia, nic tu nie jest słodkie, owszem mamy do czynienia z magią, ale też z ponadczasowym przesłaniem. Uważam, że tę książkę można czytać o każdej porze roku i każdy z nas odbierze ja tak samo.



Cecelia Ahern w swojej książce Podarunek w jasny i klarowny sposób pokazała nam kruchość życia, udowodniła, że czasami pędzimy za czymś namacalnym, gonimy swój własny ogon, aby spełnić swoje chore ambicja, zaniedbujemy przy tym coś, co w życiu jest ważne. Zaniedbujemy rodzinę, przyjaciół, współmałżonka. Przedkładamy pracę ponad bliskich, myślimy, że przecież samodoskonalenie się jest czymś ważnym, że rodzina nie może nas zwolnić, a szef i owszem. Jednak zapominamy, że gdzieś tam w czasoprzestrzeni tyka nasz zegar, jest nad naszym szefem, szef wszystkich szefów, który może zamknąć nasze życie i w ostatnich ziemskich ścieżkach zostaniemy sami, ponieważ rodzina nas opuści, gdyż nigdy nie mieliśmy dla niej czasu, przyjaciele odejdą niezauważeni, a rzeczy materialne przestaną mieć dla nas wartość. Podarunek uświadamia nam, co tak naprawdę jest w życiu ważne, nakazuje się zatrzymać, spojrzeć wkoło i dostrzec małe rzeczy, których na co dzień nie dostrzegamy, zatracić się raz na jakiś czas w błogim lenistwie, poświęcić czas rodzinie i pielęgnować uczucia, które są w życiu najważniejsze, gdyż wszystko inne może nam ulecieć, a miłość, przyjaźń na zawsze będzie przy nas.

Książka biegnie jednostajnym rytmem, akcja nie gna wyjątkowo szybko. Możemy się relaksować i wczytywać w kolejne rozdziały, lekkość pióra, jaką cechuje się autorka, pomaga w przyswajaniu historii, jednak z każdym kolejnym rozdziałem wtapiamy się w opowieść coraz głębiej, zaczynamy ją analizować i zastanawiać się co wydarzy się za moment, wciągamy się w życie Lou i przez pewien czas żyjemy jego problemami. Jedność czytelnika z bohaterem jest wręcz namacalna, niejeden z nas mógłby się identyfikować z tą postacią, jednak nie każdy ma na tyle szczęścia (a może pecha), aby móc się znaleźć w dwóch miejscach jednocześnie.

Książka Ceceli Ahern cechuje się swoistą magią, jednak jak już wspomniałam, ujawnia też życiową prawdę. Nie spodziewałam się, że będzie w stanie wzbudzić we mnie tak wiele emocji. Przy zakończeniu płakałam niczym małe dziecko, nie potrafiłam się pogodzić z rozwiązaniem, jakie zastosowała autorka. Finisz był czymś, czego się nie spodziewałam i długo nie umiałam się z nim pogodzić. Choć Pani Ahern nie jest jedną z moich ulubionych autorek, czasami nie potrafimy się zrozumieć, to tym razem trafiła w punkt i poruszyła najczulsze struny mojej duszy.




Podarunek to nie kolejna słodka, wesoła, świąteczna historia, uważam, że można ją czytać o każdej porze roku, prawda w niej zawarta zachwyci czytelników, którzy w książkach szukają drugiego dnia, oczekują prostej historii podszytej czymś głębszym. Właśnie taki jest Podarunek, z zewnątrz prosty, a w środku skrywa miliony emocji.


Ocena: 5/6 (rewelacyjna)

Za możliwość przeczytania dziękuję:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon