Wszyscy jesteśmy równi. „Czarny klucz”.


Czarny klucz, młodzieżowe fantasy, książka, listopad, jaguar, wydawnictwo jaguar, klejnot, biała róża, czarny klucz, premiera, okładka kobiety w sukni, tom trzeci,
Zwieńczenie historii to coś, co nadaje opowieści niepowtarzalnego wydźwięku i sensu. Jednak nie od dziś wiadomo, że zakończenia serii bywają rozczarowujące, czy i tym razem było podobnie?

Po wydarzeniach z pierwszych części zostajemy ponownie wciągnięci w niezbadany i odmienny świat Klejnotu i niższych kręgów. Powstaje bunt, który narastał w ludziach już od dawana, jednak czy będzie miał szanse się wydarzyć? Co planuje Dom Jeziora i jaką rolę tym razem odegra we wszystkim Violet. Jeżeli czytaliście poprzednie części, to i tej nie możecie dłużej odkładać, jednak jeżeli jeszcze nie zabraliście się za Klejnot, to zachęcam was do lektury i choć pierwszy tom nie rzuca na kolana, to już następne owszem.

Postaram się opowiedzieć wam moje odczucia po lekturze tej części, niewiele jednocześnie zdradzając z poprzednich, ale nie jestem pewna, w jakim stopniu mi się to uda, więc jeżeli jeszcze nie czytaliście Klejnotu i Białej róży to lepiej odłóżcie sobie moją, opnie na inny termin.

Jak tylko zakończyłam moją przygodę z Violet i Ashem kończąc książkę Białą różą, wiedziałam, że następny tom będzie pełen akcji i emocjonujących sytuacji, nie pomyliłam się ani odrobinę. To, co dzieje się w tej części jest idealnym zakończeniem, spójnym, choć zostawiającym też pole do popisu naszej wyobraźni. Jednak w całej tej serii są dwa aspekty, które podobają mi się najbardziej. Przede wszystkim idealnym posunięciem jest podział grup społecznych w tej książce, powieściowe kręgi są niczym innym jak wszechobecną hierarchią, z którą mamy na co dzień do czynienia bardziej lub mniej. Niestety podziały społeczne to coś, co dotyka nas w każdym dniu i w rozmaitych sytuacjach w życiu, w szkole, pracy, wszędzie tam, gdzie są większe skupiska ludzi. Autorka przedstawiła nam, że poszczególne kręgi są podzielone murem, w codziennym życiu nie ma realnych murów, ale sami wkoło siebie budujemy niewidoczne bariery. Nie jesteśmy skorzy do empatii i nie potrafimy zrozumieć kogoś, kto ma od nas gorzej. Myślę, że autorka w prosty sposób przekazała nam, że powinniśmy być ponad podziałami, że nasze pochodzenie, status materialnym nie jest czymś, co w jakiś sposób nas definiuje.

cytat z książki, fajny cytat z książki, cytat czarny klucz, biała róża, czarny klucz, klejnot, fantasy młodzieżowe,
Akcja książki jest z początku dość powolna, jednocześnie atmosfera jest aż gęsta od napięcia. W powietrzu wisi wielki kataklizm, trwają do niego przygotowania. Jednak Violet musi się z nich wyłamać, musi wrócić do Domu Jeziora, musi stawić czoła innym problemom, a jakim? Tego już zdradzić wam nie mogę. Z każdą następną stroną zostajemy bardziej wciągnięci w niektóre wątki, nie ma już tylko wątku miłosnego, zostają przeplecione z innymi kluczowymi wątkami. Podobało mi się, w jaki sposób autorka przedstawia rebeliantów, momentami kojarzyło mi się to trochę z naszymi polskimi chłopcami, którzy za wszelką cenę chcieli wyzwolić Polskę ze szponów faszyzmu. Przedstawienie przez autorkę młodych zdeterminowanych ludzi był nadwyraz realistyczny i niejeden z nas mógłby odnaleźć w nich prawdziwych bohaterów.

Jestem pełna podziwu również za przedstawienie wątków przyjaźni, autorka w swojej książce udowadnia nam, że miłość, przyjaźń to uczucia ważne i potrzebne każdemu do pełni szczęścia. Widzimy oddanie, jakie jest w czynach tych młodych ludzi. Również mamy pokazany przejaw miłości między rodzeństwem, który jest nie do podrobienia i jedyny w swoim rodzaju. Podoba mi się to, że autorka w swojej bądź co bądź zmyślonej historii przedstawiła wiele z codziennego życia, proste sprawy ubrała w płaszczyk fantastyki i pokazała w przyjemny, acz momentami dosadny sposób.



niebieskie kulki, niebieska okladka, Amy Ewing, klejnot, biała róża, czarny klucz, białe tło do zdjęcia, ksiażka, młodziezowe fajnasy, co do czytania młodziezowego, lektura młodziezowa, jak zachęcić młodzież do czytania, wartości w książce, wartościowa ksiązka, jak czytać, jak szybciej czytać
Czarny klucz to idealne zakończenie serii, jest nie tylko spójne i przemyślane, ale również pełne napięcia i emocji. Seria zawiera w sobie wszystkie cechy charakterystyczne dla gatunku młodzieżowego fantasy, jednak oryginalności dodają jej postacie surogatek, które są wykorzystywane przez wyżej usytuowane kręgi. Książka ta spodoba się przede wszystkim młodzieży, ale jakby na to nie patrzeć ja do młodzieży nie należę, a odnalazłam się w tej dziedzinie znakomicie, znalazłam drugie dno książki i mogłam ją przeanalizować na swój sposób. Myślę, że takie książki są potrzebna, ponieważ w prosty dla młodego człowieka sposób pokazują ważne wartości.
Ocena: 4+/6 (bardzo dobra)
Zamożliwość przeczytania dziękuję:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon