Blogi warte czytania. Polecajka #3




Dawno nie było mnie z blogową polecajką, nawet na to zabrakło mi czasu. Czy ktoś nie ma przypadkiem pożyczyć kilku dodatkowych godzin, bo doba niestety za krótka. Dziś w mojej polecajce same dziewczyny i to nie byle jakie!
Jeżeli ktoś chce się znaleźć w polecajce, może się do mnie zgłaszać na Justyna929@vp.pl
Polecam nie tylko blogi, które sama odwiedzam, ale również takie, które mają coś do zaoferowania, a wcześniej ich nie znałam.

KOLEJNOŚĆ PRZYPADKOWA.


Kto czyta nie pyta

Źródło


Ania o sobie:
Jestem uzależniona od czytania i jeżeli książkoholizm jest chorobą, to nigdy nie chcę się wyleczyć. Książki pochłaniam w ilościach hurtowych, a pisanie o nich opinii zawsze sprawia mi wielką przyjemność.
Robię co mogę, aby moje recenzje były ciekawe i by dawały wyraźny sygnał dla kogo jest przeznaczona dana książka. Wierzę bowiem, że „każda potwora znajdzie swego amatora” i nie ma lektur, których nie warto czytać… Nie da się jednak ukryć, że opinie z tego bloga są niezmiernie subiektywne – nie dziwcie się zatem, kiedy skrytykuję książkę, którą uwielbiacie… Dzielę się tutaj wyłącznie SWOIMI odczuciami, które nie zawsze muszą być zgodne ze zdaniem innych. I to właśnie jest piękne w książkach, prawda? Wierzę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. *
Ja mogę dodać tylko tyle, że jest to niezwykle szczera i miła osoba. Jej teksty zawsze są spójne i miłe dla oka. Wyraża swoje zdanie w sposób konstruktywny i konkretny. Prywatnie jest osobą, która roztacza w koło podwójne pokłady dobrej energii, nie wiem, czy jest ktoś, kto nie zna jej bloga... myślę, że już wszyscy ją uwielbiacie!


W szponach literek

Żródło


Martucha o sobie:
CZYTAM, bo… lubię, kocham, chcę, mogę, muszę, pragnę, umiem, tak mnie wychowano, mam to w genach, czuję taką potrzebę!

CZYTAM wszędzie, gdzie mogę i chcę, w ruchu i bezruchu – autobus, pociąg, samolot, samochód (gdy nie prowadzę), hotel, plaża, przychodnia, szpital, balkon, wanna i me kochane łózko. Najlepsza jest pozycja LB, czyli… leżenie bykiem ;)

KSIĄŻKA to mój najwierniejszy przyjaciel, druh na dobre i złe, czasoumilacz, towarzysz w podróży, źródło wiedzy, odskocznia od problemów.

LUBIĘ książki… rzadko napisane i dobrze wydane. Takie książki nie tylko lepiej i milej mi się czyta, ale i szybciej, zaś me oczka są wdzięczne wydawcy. Bardzo zwracam uwagę na stronę edytorską, zaś rentgen w oczach działa samoczynnie. Najbardziej bolą mnie błędy wypatrzone w tekście (nie mylić z omyłkami, czyli literówkami). **

Ja od siebie powiem, że to osoba, która zaraża swoją pasją. Rozkłada książki na czynniki pierwsze i zawsze znajduje w nich dobre i złe strony. Można polegać na jej opiniach, jest szczera w tym, co robi, a jej limeryki wypełniają serce przyjemnymi uczuciami. Koniecznie odwiedzajcie, zastawajcie z nią na dłużej, nie pożałujecie tego. Martucha ma wiele ciekawych pomysłów, robi niezwykłe konkursy i literowe wyzwania.



Leon Zabookowiec
Źródło

Matylda o sobie:
Dwudziestojednoletnia studentka II roku kognitywistyki, niedoszła studentka germanistyki, od wielu lat próbuje swoich sił w tworzeniu prozy.
LUBI: fantastykę, dramaty, kryminały, sensacje, Pokolenie Kolumbów, dekadentów, dadaizm, obżarstwo, seriale, leniuchowanie, wszelkiego rodzaju kawy i herbaty, ciasta, pisanie, czytanie, dota 2, dragon age, wiedźmina, hamburgery, gotowanie, biżuterie, wiosnę i zimę, zbrodnie i karę, historię, carów, królów, cesarzy, faraonów, fotografię, babcine wino, cydr, kwaśne żelki, ogórkową, pomidorową, przypiekane pierogi z ziemniakami, SLOW, Słowackiego, Bułhakowa, Dostojewskiego, Whartona, Eco Burtona, Tolkiena, Lyncha, Balzaca, Schulza, Plath, czasem Kafkę, Morsztyna, Rymbowicza, Wojaczka, Bursę, Baczyńskiego, yakuzę, zdjęcia Witkacego, planszówki. ***


Ja mogę dodać tylko tyle, że kto nie zna Zabookowca, to chyba nie zna internetów. Dziewczyna z wielką pasją i ogromnymi wymaganiami od książek. Jej recenzje cechuje szczerość i poprawność. Nie zawsze się z nią zgadzam, ba, często mamy odmienne zdanie na temat książek, ale jeżeli chodzi o te najgorsze publikacje, jesteśmy zgodne. Matylda prywatnie jest wulkanem energii, mia, sympatyczna z wielkim poczuciem humoru. Zaglądajcie do niej, bo nie jest tajemnicą, że szanuje czytelników i czyta gorsze książki, żeby innych przed nimi ustrzec.


Książkowe kocha, nie kocha 

Źródło

Natalia o sobie:
22-latka, studentka fizjoterapii na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. 
Pasjonatka czytania, ale nie tylko.
Inne zainteresowania:
- pisanie: powieści, wierszy, piosenek; głównie tych pierwszych. Piszę od 10 roku życia, kiedy to zaczęłam pierwszą poważną powieść. Była to moja wersja Harry'ego Pottera w narracji Hermiony. I zgarnęłam za nią wyróżnienie! :) Obecnie pracuję nad powieścią erotyczną.
- tenis ziemny, czyli mój ukochany sport pod słońcem, poza którym innych prawie nie dostrzegam. Nienawidzę jeździć na rowerze, pływać dopiero się nauczyłam (ale nie ufam jeziorom ani morzom na tyle, by tam testować moje umiejętności), siatkówki, koszykówki i piłki nożnej nigdy nie lubiłam. A po tenisie jestem zmordowana, czasem mam osłabnięcia, ale tylko ten sport daje mi satysfakcję i poczucie, że żyję.
- taniec, który do listopada 2015 trenowałam wyłącznie amatorsko w domowym zaciszu. Od grudnia 2015 uczęszczam na zajęcia z tańca bollywoodzkiego oraz indyjskiego tańca kathak. Oba są przepiękne, wymagają dużo pracy w domu. I z obu szykują mi się pokazy na marzec i czerwiec! :) ****


A ja powiem, że Natalię to z pewnością wszyscy znacie. Dziewczyna organizuje wiele książkowych wydarzeń, niejednokrotnie pokazała swoją szczerość w pisaniu recenzji. Jest dziewczyną pełną pasji i celów. Kolejna pozytywna osoba, która prywatnie jest bardzo pomocna, naturalna i koleżeńska. Zaglądajcie na jej bloga, na fanpage, a gwarantuje wam, że odnajdziecie tam wiele dobrych lektur, ale także niecodzienne konkursy i wyjątkową atmosferę.


* Tekst z bloga Kto czyta, nie pyta - źródło.
** Tekst z bloga W szponach literek - źródło.
*** Tekst z bloga Leon Zabookowiec - źródło.
**** Tekst z bloga Książkowe kocha, nie kocha - źródło.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon