Polskie debiuty, które mnie zachwyciły.










Jeżeli mnie troszkę znacie, to pewnie spodziewacie się, że będę w tym miejscu mówiła o Emilii Kubaszak, Martynie Kubackiej, Marcie Reich i Agacie Przybyłek, ale nie tym razem. O tych Paniach już mówiłam, przy okazji ulubionych autorów TUTAJ, a nie  mogę zbyt słodzić. Prawda?
Dziś o debiutantach, którzy zyskali kawałek mojego serca i sprawili, że chcę czytać więcej spod ich pióra.

Kolejność książek jest przypadkowa i nie ma związku z ich wartością.






Pierwsza Przyczyna — Grzegorz Bryk


Debiut na miarę mistrza i wcale nie przesadza! Tak przemyślanej i spójnej książki, dawno nie czytałam. Nie jest to jednak lektura dla wszystkich, jest dość wymagająca i potrzeba na nią więcej niż jeden leniwy wieczór. Zainteresowanych odsyłam do recenzji TUTAJ. Uwierzcie mi na słowo, warto poznać tę książkę.



Pod podłogą — Michał Pstrucha


Książka ta to thriller psychologiczny, wstrząsający, spójny i zaskakujący. Autor w swojej debiutanckiej powieści splótł ze sobą wiele wątków, przedstawił skrajnie różne światy, odmiennych ludzi, a przede wszystkim udowodnił, że nie możemy się wyrzec tego, kim jesteśmy.
Zachęcam do zapoznania się z tą książką i do przeczytania mojej całościowej opinii. TUTAJ.



Potęga pozorów —  Izabela Gądek


Ten debiut to swego rodzaju zbiór opowiadań. Nie wiem, czy pamiętacie jeszcze moją (nie)recenzje tej książki. Po lekturze nie mogłam zebrać myśli, nie potrafiłam wyprzeć z umysłu scen opisanych przez autorkę. Mimo że wszystko to było tylko fikcją literacka, to zawierało wiele życiowej prawdy i boleśnie zmuszało do refleksji. Polecam i zapraszam na (nie)recenzje, która może rozwieje wasze wszelkie wątpliwości. RECENZJA.



Pieczeń dla Amfy —  Selcia Hałas


Ta książka to odrobinę przerysowana rzeczywistość polskich blokowisku. Dokładnie w tym przypadku dostajemy życie ludzi mieszkających w falowcu gdańskim, ale myślę, że ich mentalność nie różnie się niczym od mentalności typowych mieszkańców bloków, kamienic itp. Prawdziwa, pobudzająca emocje i zmuszająca do refleksji. Więcej o książce TUTAJ. Tymczasem musicie uwierzyć na słowo, że warto ją poznać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger