Bądź moją bratnią duszą, pozwól mi zapomnieć... "Powietrze, którym oddycha"

Powietrze, którym oddycha
Autor: Brittainy C.Cherry

Tytuł oryginalny: The Air He Breathes
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Cykl: Żywioły
Gatunek Romans
Ocena: 5/6  (rewelacyjna)











Śmierć bliskiej ukochanej osoby jest niczym oderwanie kawałka duszy, już nigdy nie będziemy kompletni, już nigdy nie damy rady być tymi samymi osobami. Rany się zabliźnią, ale wewnętrzny ból pozostanie zawsze, pamięć po ukochanych nie odchodzi nigdy.

Elizabet to młoda kobieta, samotnie wychowuje córkę Emme, pięcioletnią rezolutną dziewczynkę. Zmaga się z żałobą po stracie męża. Od momentu tragicznego wypadku, nie mieszka w domu, na czas żałoby przeniosła się do matki, jednak dziś poznajemy kobietę, która chce zacząć wszystko od nowa, chce stawić czoła rzeczywistości, przeprowadzić się do domu, który niegdyś zamieszkiwała z mężem i zwyciężyć demony przeszłości, jakie na niej ciążą. To jednak nie jest najłatwiejsze, samotność ją przytłacza, każdego dnia zabija coraz bardziej, jedynym pretekstem, dla którego wstaje co rano i zaczyna przeżywać kolejny dzień, jest jej córka. Na problemy, niczym najlepszy lek, pojawia się Tristan, tajemniczy, intrygujący nowy mieszkaniec małego miasteczka. Okazuje się, że mężczyzna jest również niekompletny emocjonalnie jak Lizzy. Czy razem uda im się poskładać w całość? Czy będą w stanie zapomnieć ogromny ból, jaki obydwoje w sobie pielęgnują? 


Samotna dusza często rozpozna drugą samotną duszę.

To moje trzecie spotkanie z tą autorką, poprzednim razem było naprawdę rewelacyjnie, ale tym razem jest inaczej. Książka skrywa w sobie tak wiele bólu, emocji, skrajnych uczuć, że nie jestem w stanie objąć tego rozumem. Z każdą kolejną kartką wylewał się z powieści wręcz namacalny smutek. Momentami usiłowałam wczuć się w rolę głównych bohaterów, ale gdy tylko stawałam na miejscu Elizabeth bądź Tristana, czułam ogromny ból i tęsknotę, sama nie potrafię określić za czym. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić podobnych sytuacji, nie mogę wejść w rolę żałobnika, w taki sposób, aby nie odbierać jego bólu zbyt osobiście. Ta książka sprawia ból, mówi o bólu i z każdą kolejną kartką rozdrapuje rany, które powinny się goić, a tymczasem ciągle pieką żywym ogniem. Tak skrajne uczucia, są czymś, co uwielbiam w książkach, lubię czuć się poturbowana i wymemłana po przeczytaniu. Po lekturze Powietrze, którym oddycha doświadczyłam przeraźliwego kaca książkowego, a rozpoczęcie każdej innej książki kończyło się fiaskiem, bo nic nie potrafiły dorównać emocjom, jakie właśnie przeżyła.


Zawsze tu będziemy, gdybyś nas potrzebował.
Prawda była jednak taka, że słowo "zawsze" miało słowo ważności.

Autorka w sposób piękny, zrozumiały i klarowny przedstawiła historię dwojga dorosłych ludzi, zmagających się z własnymi tragediami. Pokazała nam, jak ważna jest miłość w życiu człowieka, jak trudno żyć w samotnci i jak bardzo potrzebujemy zwykłych czułości dnia codziennego. Miałam wrażenie, że czytam pamiętnik, wspomnienia prawdziwych ludzi, którzy przeżyli tragedię. Granica między fikcją a realnością została zatarta, uświadomiłam sobie, że może gdzieś na świecie w tym właśnie czasie ktoś zmaga się z podobną stratą. Śmierć bowiem przychodzi niespodziewanie, zabiera wszystko, co kochamy, a nas pozostawia bez sił do dalszego życia. 

Ze strony bardziej technicznej, książka również jest idealna. Brittainy C.Cherry pokusiła się na narrację naprzemienną, a jak wiecie, jest to jedna z moim ulubionych narracji. Mało tego! Autorka w rewelacyjny sposób wplata w fabułę retrospekcje, ukazuje nam tym jeszcze większy ogrom straty, jakiej doświadczyli bohaterowie. Do tego dostajemy cały wachlarz rozmaitych indywidualnych postaci. Najbardziej barwną i intrygującą osobą jest Faye, przyjaciółka Elizabeth. Kobieta niezamężna, indywidualistka, lubiąca dobrą zabawę. Kiedy w fabule pojawiała się Faye wiedziałam, że będzie to rozdział pełen śmiechu. Wprowadzała w akcję takie promienie słońca, roztaczała w koło kolorową aurę, która sprawiała, że czytelnik i główni bohaterowie, choć na moment zapominali o wszystkich przeciwnościach losu.
Powietze, któymm oddych, książko miłości moja, Literatura kobieca, żałoba, strata

Powietrze, którym oddycha to książka po brzegi wypełniona emocjami. Sprawia nam wielki ból, ale też daje nadzieję, udowadnia, że po burzy wcześniej czy później musi w końcu wyjść słońce, które przywróci nam chęć do życia. 


Za możliwość przeczytania dziękuję



Książkę znajdziecie w korzystnej cenie TUTAJ. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger