Chyłka i Zordon walczą między sobą? Czyli Remigiusz Mróż i ,,Rewizja"

Rewizja
Autor: Remigiusz Mróz
Cykl: Joanna Chyłka
Gatunek: Thriller prawniczy
Data wydania: Marzec 2016 r.
Wydawnictwo: Czwarta strona
Ocena:  4+/6 (bardzo dobra)













To moje kolejne spotkanie z prozą Remigiusza Mroza. Poprzednie były zazwyczaj udane... jednak dobra passa kiedyś musi się skończyć. Czy to ten dzień, w którym zacznę narzekać na serie o Chyłce?

Uwaga w tym akapicie mogą się pojawić drobne spoilery z poprzednich części. Jeżeli nie czytałeś tej serii, przejdź do kolejnego akapitu.
Po sprawie zniknięcia trzyletniej dziewczynki, z jakim mieliśmy do czynienia w książce Zaginięcie, kariera Chyłki staje pod wielkim znakiem zapytania. Bezczelna i nieprzewidywalna pani adwokat, postąpiła zgodnie z własnym sumieniem... jednak nie zawsze to, co na pierwszy rzut oka wydaje się dobre, faktycznie takie jest. W tej części Joanna musi się zmierzyć z obroną mężczyzny, który jeszcze przed wyrokiem został skazany przez opinię publiczną. Jednak sprawa nie jest prosta do wybronienia, nie ma świadków czynu, wszyscy potencjalni świadkowie uparcie milczą. Na domiar złego Chłyka i Zordon stoją po dwóch stronach barykady. Joanna już nie jest tą osobą, jaką poznaliśmy w pierwszej części, a i Kordian potrafi zaskoczyć. Jesteście ciekawi dalszych przygód tego, obecnie rozłączonego, duetu?



,,[...] nie mamy kraju - kontynuował Bukano, biorąc jeszcze kawałek strogonowa. - Prowadzimy nieustającą wędrówkę, choć jesteśmy takim samym narodem jak Polacy, czy Niemcy. Mamy flagę, mamy hymn, historię..."


Ja nie jestem wielką fanką tego prawniczego duetu, owszem bardzo ich lubię, ale w każdej części jeden z nich musi mnie zirytować. W tej jednak irytacja na głównych bohaterów była rozłożona równomiernie. Jednocześnie jestem pełna podziwu dla Remigiusza Mroza za stworzenie tak prawdziwych postaci, z każda kolejną częścią uświadamiam sobie, że gdzieś w świecie może żyć taka Joanna Chłka, bądź też osoba bardzo do niej podobna. Kobieta silna i zdeterminowana, na co dzień nosząca maskę bezczelności i próżności, jednak w środku zniszczona do granic możliwości. W tej części Chyłka ulegnie niemal całkowitej autodestrukcji, na własne życzenia zaprzepaszcza swoje zdrowie, a może nawet życie? Jednak gdzieś między skrajną głupotą a obojętnością ukazuje nam ona swoje wnętrze. Dostajemy zlepek niejasnych informacji z przeszłości tej kobiety. Możemy się wiele domyśleć, coś sobie dopowiedzieć i pomału zaczniemy rozumieć jej potrzebę bycia guru, jej bezczelności i maski, jakie zakłada każdego dnia. Bez wątpienia Joanna to kobieta, która jeszcze nie jedno nam pokaże, nie jedno udowodni i zmusi nas do postrzegania jej w innym świetle niż dotychczas.
Z kolei Kordian to mężczyzna mało wyraźny, jednak w poprzedniej części zyskał wiele w moich oczach, aby na zakończenie wiele stracić. Nie potrafię go zrozumieć, jego postępowania. Zordon to osoba, która nie chce konfliktów i wszystkim chce dogodzić, jednak tak się nie da, czasami trzeba postawić wszystko na jedną kartę i przeciwstawić się ważniejszym od siebie... jednak czy Kordian ma w sobie tyle odwagi, aby postąpić zgodnie z własnym sumieniem? Czy będzie potrafił stawić czoła przeciwnościom i podjąć poważne męskie decyzje? Tego będziecie mogli dowiedzieć się już tylko z Rewizji. 



,,Pewnych rzeczy po prostu się nie wybacza. Czy Hitlera by oszczędzono, gyby nie zabił się w tamtym bunkrze i dzień po podpisaniu kapitulacji stał się dobrym człowiekiem? Nie, podobnie jak nie powinno się wybaczać ojcom, którzy z życia swoich córek zrobili holocaust."


Seria o Joannie Chyłce jest jak niekończąca się opowieść, z każdym tomem pojawiają się nowe osoby, nowe fakty i wydarzenia. Teoretycznie rzecz biorąc, można czytać części tego cyklu, bez znajomości poprzednich tomów, jednak ja uważam, że czytelnik wiele traci zaczynając od połowy. Warto zaczynać od Kasacji, aby poznać bohaterów, zżyć się z nimi i zrozumieć ich problemy, ich wzajemne relacje. Ponadto w trzecim tomie cyklu pojawiają się osoby z pierwszego tomy, oczywiście nie jest wymagana ich znajomość, ale lepiej wiedzieć, z czym ma się do czynienia, niż pozwalać sobie na domysły.

W Rewizji zostaje poruszone wiele problemów i to bardzo mi się podobało. Autor mówi w sposób prawdziwy o tolerancji, a raczej jej braku. Z wielkim bólem muszę stwierdzić, że niestety na takiej zasadzie działa ludzka mentalność. Jeżeli widzimy Roma myślimy — brudas, ciapaty, złodziej cygan —  czy nie tak właśnie jest? Niestety tak. Wiem, że większość z ludzi w ten sposób postrzegających Romów ma rację, jednak wrzucając wszystkich do jednego worka, robimy wielką krzywdę tym ludziom z mniejszości, którzy starają się żyć normalnie. Sama znam kilka Romskich rodzin, które, poza kolorem karnacji, nie różnią się niczym od naszych polskich rodzin. Polak denerwuje się, kiedy wrzuca się go do worka z napisem Polak —  pijak, złodziej — a sami często myślimy kategoriami i stereotypami. Oczywiście nie tylko Polacy są nietolerancyjni, brak tolerancji to problem globalny, z którym nie można walczyć, bo to jak przysłowiowa walka z wiatrakami. Temat tolerancji jest tematem, który należy poruszać i mówić o nim głośno, warto wiedzieć, że inny nie znaczy gorszy. Cieszę się, że ponad zagadką kryminalną i obyczajową fabułą, udało się autorowi poruszyć tak znaczące kwestie.

Poza kwestiami, o jakich już wspomniałam, muszę poruszyć jeszcze temat pracy w korporacji, jaki udało się uchwycić autorowi. Dostajemy obraz, którego wolelibyśmy nie poznawać. Uzmysławiamy sobie, że aby wspinać się po kolejnych szczeblach kariery należy, palić za sobą wszystkie mosty. Nie jest ważna rodzina, przyjaźń, miłość, najważniejsze  jest tylko to, aby zostać zauważonym, aby działać zgodnie z poleceniami i się nie wychylać. Pytanie tylko czy tak wielka pogoń za pieniądzem jest dobra? Myślę, że nie do końca. Dopiero w końcowej fazie swojego życia możemy uzmysłowić sobie, że jesteśmy sami, bo całe życie poświęciliśmy  się pracy... moim zdaniem takie poświęcenie daje na krótkotrwały efekt, sława, pieniądze, rzeczy materialne ulatują, a wartości duchowe zostają z nami na zawsze... pytanie nasuwa się samo, którą ścieżkę wybierze Kordian? A jaką drogę wybierzecie wy?

Kolejnym aspektem, który sprawia, że postrzegałam Rewizję w dobrym świetle, jest pojawienie się w fabule ojca Joanny. Ta postać wprowadzi wiele zamętu, z biegiem kartek zaczęłam mu współczuć, a postawa Chyłki względem ojca może irytować, wszak każdy zasługuje na wybaczenie... no prawie każdy. Jednak w tej relacji coś się kryje, coś jest takiego, o czym my jeszcze nie do końca wiemy, ale wnioskuję, że dowiemy się wszystkiego w kolejnej części... tylko kiedy to będzie? (Dziś już wiem, ze następna część będzie niebawem! Będziemy mogli się nią cieszyć już 31.08. br.)
No i oczywiście nie Remigiusz Mróz nie byłby sobą, gdyby nie przygotował dla nas zaskakującego zakończenia. Mało tego, że zagadka kryminalna rozwiązała się z dziwnym skutkiem, to jeszcze otrzymaliśmy intrygujące zakończenie tła obyczajowego. Wydarzenia, jakie autor zaserwował nam na ostatniej stronie, przywodzą nam na myśl rozmaite scenariusze. Zostałam zostawiona sama sobie z wieloma pytaniami i niedopowiedzianymi kwestiami. Nie będę oryginalna, kiedy powiem, że w wielką niecierpliwością czekam na kolejny tom.
Rewizja Remigiusz Mróz

Rewizja to udana kontynuacja. Trzyma poziom poprzednich, jeżeli chodzi o zagadkę kryminalną, jednak przeważa w niej tło obyczajowe. Zazwyczaj nie lubię, kiedy pierwszy plan zostaje przytłoczony obyczajem, tutaj jednak była zachowana zdrowa proporcja. Już od pierwszego tomu postać Chyłki niezwykle mnie intrygowała, dlatego też cieszę się, że mogłam, choć w drobnym stopniu zajrzeć pod jej maskę codziennej obojętności.
Polecam tę książkę przede wszystkim tym, dla których Remigiusz Mróz jest autorem nieznanym, uwierzcie mi na słowo, że warto znać tego polskiego autora. Jeżeli natomiast ktoś już jest zapoznany z piórem tego Pana, zapewne wie, że warto sięgać po jego książki, więc tych osób namawiać nie muszę.

Za możliwość przeczytania dziękuję:
 Książkę znajdziecie w korzystnej cenie -> TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon