Co symbolizuje kruk?

Raven tom I
Autor: Sylvain Reynard
Tytuł oryginalny: The Raven
Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
Cykl: The Florentine
Wydawnictwo: Akurat
Gatunek: Paranormal romance
Liczna stron: 512 
Ocena: 5/6 (rewelacyjna)








Po cudownej trylogii o profesorze Gabrielu myślałam, że nic już mnie nie zachwyci. Tymczasem poznaję Raven i już wiem, że ten pisarz potrafi mnie zaczarować jak nikt inny!
Sylvain Reynard tajemniczy autor fenomenalnej trylogii o profesorze Emersonie. Przy jego piórze można się rozpływać z zachwytów.

Raven młoda dziewczyna poruszająca się o lasce. Ma jedną nogę odrobinę dłuższą od drugiej, jest niska i dość pulchna. Niczym niewyróżniająca się przeciętna dziewczyna. Pewnego wieczoru, wracając od znajomych, zauważa, że grupa oprychów znęca się nad bezdomnym. Niewiele myśląc, staje w obronie mężczyzny, czym zwraca na siebie uwagę młodych przestępców. Na ucieczkę jest już za późno, Raven pada ofiarą łobuzów. Jednak ktoś zdołał przyjść jej z pomocą, ktoś ją uratował. Tylko kto? Co się wydarzyło tamtego wieczora? Jaki wpływ będzie miał tajemniczy obrońca, na całą fabułę? O tym już musicie się przekonać sami sięgając po Raven! 
 
Cóż powiedzieć o książce, po której chce się tylko wykrzyczeć, CZYTAJCIE! Wszyscy bez wyjątku, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jednak krzyczeć nie będę i tak nie wszyscy usłyszą, więc muszę was przekonać słowem pisanym.
Narracja w powieści jest trzecioosobowa, narrator wszechwiedzący  prowadzi nas po wydarzenia z życia Raven, jak i Księcia. Wszystko jest pięknie i idealnie połączone, nie czujemy, żadnych przeskoków, a raczej płyniemy przez tekst. Nie mogłam się oderwać od tej książki, miałam wrażenie, że świat w koło przestał istnieć, a liczył się tylko Książę i jego świat. 
Sylvain Reynard ma niezwykły dar do tworzenia postaci. Raven jest jednocześnie krucha i delikatna, a z drugiej strony, ma w sobie wielkie pokłady siły. Wzbudza w czytelniku wiele emocji, chcemy jej współczuć, jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że ona nie potrzebuje naszego współczucia. To nie typ bohaterki chwiejnej emocjonalnie, ta dziewczyna jest silna i piękna na swój sposób. Książę... to postać, która zdobędzie niemal każde damskie serce, te młodsze i te starsze czytelniczki będą do niego wzdychać, ale ta postać pozostanie tylko w sferze niespełnionych marzeń. 
Nie będę ukrywała, że jest to powieść o wampirach, wszędzie o tym było głośno. Jednak to, co czeka nas na stronicach tej książki, to niej jest kolejny banalny romans śmiertelnika z wampirem. To coś więcej. To nieszablonowa pozycja, pełna akcji i pożądania. Atmosfera jest gęsta od kumulujących się emocji.
Autor/ka w idealny sposób połączyła fikcję z rzeczywistością. Nie łatwo jest wpleść elementy fantastyki w gorący romans, aby zachować wszelkie proporcje. Jednak jak widać dla Sylvain Reynard nie ma rzeczy trudnych do zrobienia. Możemy dać się zwieść tej pozycji i zatracić w jej mrocznym klimacie. 

,,Skoro jest aż tak głupi, żeby uważać, że piękno tkwi w skórze, a nie w sercu, to mam nadzieję, że niedługo umrze i uwolni świat od swojej głupoty."
 
Styl tego tajemniczego autora, to jest to, co pokochałam w pierwszej kolejności. Język, jakim jest napisana ta książka (i poprzednie) jest piękny, złożony i wręcz poetycki. Sposób, w jaki autor/ka się wysławia, nie jest łatwy do opisania, to trzeba przeczytać, liznąć tego kunsztu autorskiego i zakochać się bez reszty. Nie często spotyka się tak wyszukany i plastyczny język we współczesnych pozycjach romantycznych. 
Jeszcze muszę pochwalić opisy. Punkt za barak sztucznych zapychaczy i wielki (jak nie ogromny!) plus za oddanie rzeczywistości Florencji.  Nigdy nie byłam w tym miejscu, ale autor/ka w idealny sposób uwypukliła klimat tamtego otoczenia, czułam się, jakbym zwiedzała włochy, nie wychodząc z domu!

Trudno jest mi zaklasyfikować ten utwór. Można mówić o nim, że to paranormalny romans, część z czytelników uprze się, że jest to powieść obyczajowa, inni powiedzą, że to subtelny erotyk. Ta powieść to kwintesencja wszystkich wymienionych gatunków jest dużo uczuć, wiele wątków fantastycznych i kilka uniesień erotycznych. Do tego mam wrażenie, że odnajdzie się w tej pozycji każdy koneser sztuki, ponieważ autor w piękny sposób wplata wątki dotyczące obrazów Botticellego. Dostajemy też zarys pracy osób odpowiedzialnych za renowacje dzieł sztuki.  Jestem pełna zachwytu dla Sylvain Reynard za umieszczanie w swoich dziełach, wątków dotyczących arcydzieł. W książce Piekło Gabriela, był Dante. Teraz mamy Botticellego i powiedzcie, jak tu nie kochać tego autora... a może autorki?
,,Piękno przemija. Zjawia się jak wiatr… i znika."
Jeszcze wspomnę słowo o całej kompozycji utworu. W wątek przewodni zostały wplecione postacie poboczne. Pojawia się uwielbiany profesor Emerson ze swoją żoną, byłam bardzo szczęśliwa, kiedy moja ulubiona para zjawiła się w tej pozycji. Dzięki wpleceniu w główną fabułę pobocznego wątku postaci poprzedniej książki dostajemy świetnie zarysowane tło powieści. Postacie poboczne są dla nasz rzeczywistymi ludźmi, kiedy czytałam o Julii i Gabrielu, czułam się jakbym po latach, spotkała dobrych znajomych. Nie wiem jak wy, ale ja jeszcze nie spotkałam się z takim połączeniem wątków. Oczywiście osoby, które nie czytały trylogii o profesorze, nie będą traciły się gubiły w utworze, jak wspomniałam, postacie poboczne tylko się pojawiają, a nie rzutują bardzo znacząco na całości.


Może moja dzisiejsza opinia jest odrobinę chaotyczna, za co muszę was przeprosić. Nie jest łatwo pisać o pozycji, która wzbudziła w Tobie tak wiele skrajnych emocji i dała Ci tyle nadziei. Raven to jedna z tych książek, których nie chce się przeczytać do końca. Chce się jak najdłużej być w tym wymyślonym świecie, zatapiać się w jego odmętach i oddawać w pełni jego urokom. Przewracałam ostatnią stronę z wielkim żalem, a po skończeniu powieści czułam tylko wielką pustkę i tęsknotę. Tęsknotę za tym, co się skończyło i  jednocześnie za tym, co jeszcze się wydarzy.

Za możliwość przeczytania dziękuję Panu Adamowi z

Oraz Wydawnictwu Akurat



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon