Biała róża symbol niewinności...

Biała Róża tom II
Autor: Amy Ewing
Tytuł oryginalny: The White Rose
Tłumaczenie: Iwona Wasilewska
Wydawnictwo: Jaguar
Gatunek: Literatura młodzieżowa/fantasy
Cykl: The Lone City
Liczba stron: 318
Ocena: 4+/6 (bardzo dobra)









Po lekturze Klejnotu nie myślałam o niczym innym, jak o poznaniu kontynuacji. Gdy Biała róża, wpadła w moje ręce, rzuciłam wszystkie moje obowiązki w kąt i oddałam się lekturze. Czy drugi tom cyklu zachwycił mnie również tak jak poprzedni?

Amy Ewing pochodzi z małej miejscowości nieopodal Bostonu. W 2000 r. rozpoczęła szkołę aktorską, jednak szybko porzuciła karierę sceniczną. Długo szukała swojego miejsca na ziemi, w końcu zdecydowała się zostać pisarką. Zdobyła dyplom z kreatywnego pisania dla dzieci, a powieść Klejnot był jej pracą magisterską.

Kto czytał pierwszy tom, ten pewnie pamięta zakończenie. Po wydarzeniach z pierwszej części, Violet wciela w życie zagmatwany plan ucieczki. Zaczynają go sukcesywnie realizować, ale nie może obyć się bez komplikacji. Jak poradzą sobie z wydostaniem z pałacu? Czy wszystko pójdzie po ich myśli?


Podobnie jak w Klejnocie tutaj również mamy narrację pierwszoosobową. W tej części już mi tak to nie przeszkadzało, ponieważ zmienia się zachowanie Violet. W pierwszej części często zdarzało jej się mnie irytować, jednak tutaj dostajemy inną wersję tej samej bohaterki. Mimo całej sympatii do Violet, jej wybranek nie przypał mi do gustu. Może i jest on postacią dobrze wykreowaną. Dostał wiele zalet, ale ma też wady. Jednak mnie nie przekonał do siebie. Jak na mężczyznę to strasznie często się nad sobą użala, nie jest twardy zdeterminowany i nie cechuje się zbytnio męskością. Nie polubiłam go i to nie jego wyobrażałam sobie przy Violet, nie do niego powinno należeć jej serce... Może tak w trzecim tomie coś mu się stanie i bohaterka będzie z tym mężczyzną, u boku, którego ja ją widzę. Nie piszmy jednak tak bolesnych scenariuszy, może wybranek Violet ma swoje grono fanek, ja do nich nie należę i najchętniej usunęłaby, tę postać z fabuły. To chyba pierwsza męska postać, której tak bardzo nie lubię!
Wróćmy jednak do głównej bohaterki, jak już wspomniałam w tej części, jest ona odmieniona. Zaczyna patrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy, dostrzegać swoje zalety i wierzyć we własną wartość. Podoba mi się w tej dziewczynie to, z jaką czułością podchodzi do wszystkich wkoło, jest bardzo wrażliwa i delikatna, a z drugiej strony ma w sobie wiele siły i determinacji.
W tej części dostajemy też nieco więcej postaci pobocznych, z niższych kręgów niż pałace. Pojawia się Sil, która jest kobietą otaczającą się pewną tajemniczością, na co dzień zakłada maskę wrogości, a tak naprawdę jest bardzo opiekuńcza. Spełnia funkcję matki. Kilkoro postaci pobocznych zostało wyraźnie zaznaczone i odrobinę uwypuklone. Bardzo mi się to podobało, że autorka nie skupia się tylko na głównych bohaterach, ale też wprowadza do fabuły nowe znaczące, czy też epizodyczne postacie. Każda ta drobna fikcyjna osoba, dodaje realności całemu utworowi.

,,[...] przecież nie chodziło o to jak kręgi wyglądały... chodziło o ich serca. Każdy krąg ma serca."

W Klejnocie przewagę miały wytworne pałace, eleganckie suknie i bale. Czasami wiało nudą, jeżeli jednak chodzi o Białą Różę, to tu nie ma miejsca na powiewy znudzenia :) Tu ciągle coś się dzieje, akcja pędzi w zawrotnym tempie, nie sposób się oderwać od lektury. Na samym początku zostajemy poczęstowani, bardzo okrutną i bolesną sceną, ten moment zmroził krew w moich żyłach i zabił we mnie wszelkie niewielkie sympatie, jakimi starałam się obdarzyć szlachciców.

Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę. Z jednej strony książka rządzi się dość utartym schematem, a z drugiej czuć powiew delikatnej świeżości. Wielki plus należy się autorce również za przedstawienie hierarchii społecznej. Poszczególne szczeble segmentu zajmują inne grupy mieszkańców. Te warstwy społeczne mają doskonałe odzwierciedlenie w czasach zamierzchłych, jak i dziś. Może pogrupowanie jednostek nie jest już tak widoczne, ale istnieje nadal. Społeczeństwo zawsze będzie się dzieliło na rozmaite grupy etniczne, religijne, czy też majątkowe. Autorka w znaczący sposób starała się wykazać to, że ludzie są równi. Nie ważne czy jesteśmy biedni, czy bogaci jesteśmy takimi samymi istotami żywymi. Mamy takie same potrzeby egzystencjalne, tylko sposób ich zaspakajania jest różny. W dobitny sposób mamy również pokazane relacje rodzinne. Możemy dostrzec jak osoby z wyższych sfer, traktują swoje dzieci. Czy w tym przypadku wynika to z tego, że to nie są ich rodzone dzieci, czy raczej problem jest w ich sposobie bycia? Szlachcice są zimni, wyrachowani i nie okazują swoich uczuć. Natomiast tak zwana biedota zajmująca najniższe szczeble w hierarchii, okazuje swoje emocje w sposób ludzki i naturalny. Mam oczywiście na myśli rodzinę Violet, która cechuje się wielką miłością i oddaniem.

Język, jakim jest napisana książka, jest bardzo łatwy w odbiorze. Czyta się lekko. Jedno co rzuciło mi się w oczy, to systematycznie powtarzany błąd językowy. Jest to sformułowanie powszechnie używane przez Polaków, jednak w książce takich kwiatuszków nie powinno być. Nie jest to przeoczenie, czy niedopatrzenie, ponieważ ten kwiatek pojawiał się kilkakrotnie w czasie trwania całej lektury, więc raczej był pisany świadomie. Może się czepiam, może nie jestem na bieżąco, bo przecież język ewoluuje i możliwe, że ten błąd już nie jest błędem? W każdym razie mnie odrobinę przeszkadzał.
Jednak nie wpłynął znacząco na odbiór treści, książka bardzo przypadło mi do gustu!


Reasumując. Biała róża  to bardzo dobra kontynuacja Klejnotu. Bije o głowę swoją poprzedniczkę, rzuca nowe światło na całą fabułę i stawia wszystko w innych barwach. Jestem nią oczarowana i z wielkim zniecierpliwieniem czekam na kolejną część. Oczywiście Amy Ewing nie byłaby sobą, gdyby zakończyła książkę drobnym happy endem... Ona musiała wszystko skomplikować i obudzić w czytelniku wiele skrajnych emocji. Polecam!

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Pani Ani i księgarni:
Książkę dostaniecie w korzystnej cenie TUTAJ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger