Zwiedź ze mną Szczecin!

Sedinum. Wiadomość z podziemi.
Autor: Leszek Herman
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: listopad 2015r.
Liczba stron: 800
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Ocena: 4+/6














Może już zdążyliście zauważyć, że z wielką pasją śledzę wszystko to, co w jakimś stopniu dotyczy II wojny światowej. Jest to historia tak bliska, a zarazem tak daleka. Nie wyobrażam sobie, aby któryś z polaków mógł nie znać ogółów z historii swojego kraju. 

Szczecin, w piątkową noc zapada się parking podziemny w nowo powstałym biurowcu. To wydarzenie pomaga w odkryciu wojennej zagadki. W podziemiach pod budynkiem oraz sąsiednim hotelem zostaje znaleziona ciężarówka z czasów drugiej wojny światowej, znalezisko podwójnie budzi grozę, ponieważ za kierownicą samochodu znajdują się zwłoki. a raczej szkielet, mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że kierowca zginął wskutek rany postrzałowej. Jednak to nie trup wzbudza największe zamieszanie, a ładunek, który przewoził na pace ciężarówki. Wszystko kręci się wkoło owego pakunku, a z każdym kolejnym dniem wychodzą na jaw nowe bardzo ważne fakty. Trojga bohaterów mocno interesuje się owym znaleziskiem. Łukasz architekt, Paulina dziennikarka, głodna sensacji, oraz potomek pomorskiej rodziny. 

Narracja w powieści jest trzecioosobowa, narrator wszechwiedzący sumiennie prowadzi nas przez wszystkie zagadki. Autor obrał wyznaczony kierunek, do którego nas prowadzi. Oczywiście nic nie jest proste i klarowne, nikt nie mówił, że tak będzie. Autor miesza wydarzenia, wprowadza wiele wątków, wodzi nas za nos, aby w finale mocno nas zaskoczyć. Tajemnice wojny, mnóstwo historii polski i przede wszystkim historia Szczecina. Pan Leszek Herman starannie się przygotował do napisania tej powieści, czuć w niej pasje i ogromne zainteresowanie historią. Jestem pełna podziwu, że autorowi udało się stworzyć intrygującą zagadkę kryminalną, połączoną z dziejami Szczecina. 

Akcja jest wciągająca, ale niestety pojawiały się momenty, w których autor zbyt mocno skupiał się na niepotrzebnych opisach. Jest wiele dłużyzn, których nie lubię w powieściach. Spowalniają akcję i przyprawiają o znudzenie. Jednak zagadka i chęć poznania wszystkich odpowiedzi, trzymały mnie w napięciu do samego końca. Tłem, dla całej historyczno-kryminalnej fabuły, są drobne wątki obyczajowe i rodzinne historie, które dodają całości normalności i sprawiają, że książka jest realna.
Postać matki Igora jest świetnie zbudowana, prawdziwa mamusia, zupełnie jak z kawałów czekałam, kiedy tylko się pojawi i dorzuci swoje trzy grosze! 
Sam Igor zyskał wiele mojej sympatii, jest szczery, prawdziwy i bardzo męski. 
Co by nie mówić bohaterowie są z krwi i kości, momentami miałam wrażenie, że czytam książkę opartą na autentycznych wydarzeniach. Pan Leszek w genialny sposób połączył fikcję literacką z faktami z historii miasta. Ta książka zmusiła mnie do przewertowania internetu w poszukiwaniu informacji. Lubię takie pozycje i wielki plus za to.
Wewnątrz lektury znajdziemy kilka ilustracji, mamy dołączone mapy, obrazy, czy herby. Dodaje to swoistej oryginalności i prawdziwości całej opowieści.

W Sedinum znajdziemy wiele wątków, wiele postaci, trzeba się mocno skupić, aby nie pogubić się w całości. Na szczęście nie miałam wielkiego problemu z rozeznaniem się w poszczególnych zdarzeniach. Całość jest napisana prostym i zrozumiałym językiem, jeżeli występują jakieś zagadnienia, są one wyjaśniane na bieżąco. Moja książka była egzemplarzem przed korektą, więc nie będę się czepiała drobnych literówek, czy niedociągnięć. Jak na tak pokaźną powieść, jest niewiele błędów, właściwie tylko jeden rzucił mi się w oczy, zwróciłam na niego uwagę, ponieważ kiedyś nagminnie popełniałam ten sam błąd. Miło było przekonać się, że nawet autorom książek zdarzają się drobne potknięcia.

Sedinum to powieść wielowymiarowa, cechująca się zagmatwanymi wątkami i tajemniczymi intrygami. Z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom gatunku, jak i czytelnikom lubiącym zagadki z historycznym tłem. Od siebie mogę dodać jeszcze tylko tyle, że książka jest warta uwagi i pomimo pokaźnych rozmiarów, nie zanudza, a wręcz przeciwnie wciąga, intryguje i zaskakuje. Polecam. 

Za możliwość przeczytania dziękuję:
Business and Culture 
oraz
wydawnictwu muza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon