List w butelce

List w butelce
Autor: Nicholas Sparka

Tytuł oryginalny: Message in a Bottle
Tłumaczenie:
Liczba stron:
Gatunek: Romans
Ocena: 5/6













Czy jest, gdzieś na świecie, kobieta, która nie marzy o księciu z bajki? O prawdziwej miłości, pięknej i romantycznej? Chyba nie ma takiej osoby, mówi się, że tylko panie są romantyczkami. Ja uważam, że mężczyźni też nimi bywają, wystarczy tylko dobrze poszukać.

Nicholas Sparks, tego autora, chyba nie muszę przedstawiać. Swoją prozą, zachwycił miliony kobiecych serc. Kiedyś moja mama wzdychała przy jego książkach, dziś i ja sobie powzdycham.

,,Nic, co ma jakąś wartość, nie jest łatwe."

Theresa, to młoda rozwódka. Samotna matka dla dojrzewającego syna. Nie szuka miłości na siłę, poświęca się pracy i obowiązkom domowym. Pewnego dnia, na plaży, znajduję list w butelce. Korespondencja jest bardzo osobista i mocno wzruszająca. Z biegiem czasu w ręce Theresy wpadają inne listy, tego samego autora. Właśnie to skłania ją do odszukania nadawcy. Sploty wydarzeń i przewrotny los pcha ją w ramiona Garetta. Jednak nie jest tak prosto, jak mogłoby się wydawać. Jakie emocje zaskoczą nas tym razem? Przekonajcie się, sięgając po List w butelce.

Fabuła powieści wydaje się prosta, nie skrywa drugiego dna, ale czy na pewno? Czy lekkie i niezobowiązujące książki, nie mogą nas zmusić do refleksji? Nicholas Sparks w piękny sposób pisze o miłości, o przynależności do drugiej osoby. Wszystko jest piękne i klarowne. Akcja toczy się w zawrotnym tempie, możemy się zjednoczyć z bohaterami i przeżywać ich rozterki. Czytając często powtarzałam sobie ,,przecież to nierealne", jednak na nic się zdało moje logiczne myślenie, skoro serce kazało mi wzdychać.

,,Nauczyłeś mnie, że można żyć dalej bez względu na rozpacz i żal."
Kreacja postaci jest dość dobra, choć rządzi się utartymi schematami. Dwoje ludzi po trudnych przejściach, spragnieni bliskości i odrobiny szczęścia, w tym gorzkim świecie. Jednak wszelka schematyczność nie ma w tym wypadku znaczenia. Musimy wczytać się głęboko w tekst, dać się ponieść emocjom. Każda z nas ma prawo, do sekundy zapomnienia. Przy książkach Nicholasa Sparkasa, można bujać w obłokach, choć w przypadku listu w butelce, szybko spadniemy z owych obłoków, a upadek będzie dość bolesny. Ja nie potrafię się pozbierać, tak wiem to tylko książka, jednak nie takiego zakończenia oczekiwałam. Łzy lały się strumieniami, ponieważ mistrz niespodziewanych zakończeń, dał niemały popis.

List w butelce to książka mówiąca o potrzebach drugiego człowieka, o trudzie żałoby, o potrzebie wsparcia drugiej osoby. Widzimy, że każda miłość jest inna, kocha się zawsze inaczej, choć w sercu to samo uczucie, to emocje, jakie temu towarzyszą, mogą być skrajnie różne. Polecam wszystkim panią z duszami romantyczek, znajdziecie tu wiele radości, miłości i bólu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger