"Jedno małe kłamstwo" K.A Tucker

Jedno małe kłamstwo
Autor: K. A Tucker
Tytuł oryginalny: One Tiny Lie
Wydawnictwo: Fillia
Tłumaczenie: Agnieszka Dyrek
Ilość stron: 430
Data wydania: 17 września 2014r.
Kategoria: Literatura współczesna, new adult
Ocena: 4+/5





Jest to moje drugie spotkanie ze stylem pisana Tucker. Czy i tym razem mnie oczarowała? Czy Jedno małe kłamstwo dorównuje poprzedniej książce? Chcecie się przekonać, jakie emocje udało się we mnie wzbudzić? Zapraszam do recenzji :)


W życiu często mamy wyznaczone cele, chcemy iść zgodnie z planem. Podążamy drogami, które obraliśmy dawno temu i nie wyobrażamy sobie innej przyszłości dla nas. Czasami warto się zatrzymać, pomyśleć na temat swojego życia, czasami warto wywrócić wszystko wywrócić do góry nogami, postawić na jedną kartę i zacząć żyć inaczej.

- W jaki sposób dowiedziałaś się, jak należy żyć?
- Metodą prób i błędów, Livie. To jedyny sposób jaki znam.

W tej książce poznajemy bliżej Livie, którą mogliśmy już poznać w książce Dziesięć płytkich oddechów. Dziewczyna jest pilną uczennicą, marzy o tym aby sprostać swoim wyznaczonym celom. Na swojej drodze spotyka chłopaka, Connora. Miły i uprzejmy, wymarzony chłopak, takiego jak sobie wyśniła, wręcz ideał. Jednak Livie nie czuje przy nim, magnetycznego przyciągania. Czuje je natomiast przy Astonie, który jest całkowitym przeciwieństwem Connora. Czy i tym razem serce wygra ze zdrowym rozsądkiem?

Jedno małe kłamstwo jest odrobinę gorszę od poprzedniej książki K.A Tucker. Temat trójkątu miłosnego, jest powszechnie znany. Nie raz mogliśmy już się z nim spotkać. Jednak to nie stawia książki w złym świetle. Fabuła powieści i styl Autorki uczyniły z banalnego romansu, historię wciągającą i poruszającą do granic możliwości.
Postacie są wyraziste, wykreowane na realnych ludzi. Każdy szczegół został przemyślany i dopracowany w bardzo dobry sposób. Livie to dziewczyna odrobinę zagubiona, nieśmiała, całkowite przeciwieństwo swojej starsze siostry. Nie jest szalona, każdy dzień musi mieć zaplanowany, żyję zgodnie z dekalogiem, który sama sobie wybrała. Nie zdaje sobie sprawy, ze i ona potrzebuje terapii, po wypadku rodziców, każdy uwagę przykuł do Kacey. W końcu to starsza siostra była w samochodzie kiedy wydarzył się wypadek, to ona ucierpiała fizycznie i emocjonalnie. Nikt nie dostrzegał, że Livie również straciła rodziców i poniekąd siostre, która po wypadku zmieniła się nie do poznania. Musze przyznać, że jak w pierwszej części polubiłam Livie, tak tu mnie odrobinę zawiodła, nie podobał mi się jej stosunek do Connora, zraniła go okropnie. Nie potrafię zaakceptować takich zachować, ani w książce ani w życiu prywatny, Jednak życie to nie bajka, a książka ma działać na emocjach i udaje się to bezbłędnie.

- Życie znajduje zabawne sposoby, by poddać nas testom. Generuje krzywe, które sprawiają, że robisz, myślisz i czujesz rzeczy, różne od tych, jakie miałaś zaplanowane, i które nie pozwalają ci żyć w czarno-białym świecie.
 
Wszystkie wątki są pokierowane w odpowiednim kierunku, nic nie dzieje się przez przypadek. Akcja toczy się miarowo, momentami przyspieszając. Kiedy jednak dochodzimy do momentu kulminacyjnego, nasze emocje sięgają zenitu. Mamy ochotę płakać, krzyczeć i przeklinać los za niesprawiedliwości, a raczej przeklinać Livie za nieodpowiedzialne zachowanie. Zastanawiam się dlaczego tak się uwzięłam na tę dziewczynę, przecież do tanga trzeba dwojga i nie Ona sama zraniła idealnego Connora. Aston, tak to jest chłopak którego pragnie każda dziewczyna. Nie oszukujmy się, kobiety lubią łobuzów! I ten jest doskonałym przykładem. Do końca nie wiadomo co czuje do Livie, jedno mówi inne robi, dopiero na koniec dowiadujemy się o nim całej prawdy. Możemy zrozumieć jego zachowania, mimo maki beztroskiego młodzieńca wcale taki nie jest, skrywa bolesne sekrety, które złamałyby najtwardszego.

Reasumując, książka mi się podobała, mimo że jest odrobinę gorsza, a raczej inna od swojej poprzedniczki. Pokazuje nam jak łatwo się pogubić w życiu, jak trudno znaleźć właściwą drogę. Możemy dostrzec, że najprostsze rozwiązania nie zawsze są najlepszymi. Czasami warto, zmienić kierunek biegu, przeskoczyć najwyższe przeszkody i biec pod wiatr, aby na koniec poczuć się spełnionym.

Pozdrawiam i miłego dnia życzę.


38 komentarzy:

  1. Uwielbiam tą okładkę, uwielbiam K.A. Tucker i książkę przeczytam od razu, jak tylko wreszcie ją kupię, bo nie mogę się doczekać. <3 Pozdrawiam serdecznie! :)

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tę serię i również uważam, że Jedno małe kłamstwo było odrobinę gorsze od pierwszego tomu. Chyba bardziej do gustu przypadła mi, jako główna bohaterka siostra Livie. Ten trójkąt miłosny jakoś mi nie podpasował. Jednak mimo wszystko sięgnę po następny tom:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna bardzo zachęcająca recenzja tej książki :) Muszę wreszcie sama zacząć tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej książki ani jej poprzedniczki... za to czytałam Cztery sekundy do stracenia i byłam zachwycona!Także jak już zaczełaś serie koniecznie musisz przeczytać trzeci tom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością przeczytam. Tobie radze wrócić do poprzednich tomów, bo choć odrobinę powiązane, myślę że osobno można śmiało czytać ;)

      Usuń
  5. Nie wiem dlaczego, ale jak zaczęłam czytać opis fabuły to pierwsze moje skojarzenie to "Zmierzch" ;D Nie czytałam pierwszej części, ale chyba sobie odpuszczę, to raczej nie dla mnie;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha poważnie? Ze zmierzchem :D skojarzenia bywają zabójcze ;)

      Usuń
  6. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, chociaż ''Cztery sekundy do stracenia'' znacznie lepiej zapadły w mojej pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam. Ciekawa i romantyczna ta część :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za polskimi książkami, ale opis tej lektury brzmi dość ciekawie ;)


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2015/10/zakadki-do-ksiazek-czesc-4.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Ci się spodoba, gdyż nie jest to polska książka ;) pozdrawiam

      Usuń
  9. Czytałam już na pewno coś o tej książce. Okładka jest rewelacyjna, a treść również przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, polecam zacząć od pierwszej części jest o niebo lepsza ;) choć ta źle tez nie jest ...

      Usuń
  10. Widziałam, że pierwsza część tej serii jest w bibliotece - jeśli ją kiedyś wypożyczę i mi się spodoba to na pewno będę szukać kolejnych części :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam pierwszej części, więc po drugą na razie nie ma sensu sięgać.
    PS Po niedzieli wraca kierowniczka mojej biblioteki, to sie dowiem, skąd moja biblioteka ma pieniądze na nowości i dam Ci znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wdzięczna za informację, móż coś podpowiem w mojej bibliotece. Choć pani bibliotekarka jest dość nie miłą osobą, gdy zasugerowałam jej, że w bibliotece mógłby być tez książki wydane po 2005r, usłyszałam że biblioteka to nie księgarnia żeby były nowości...

      Usuń
    2. Ja nie mogę! Z takim myśleniem to do antykwariatu! W niektórych książkach z mojej biblioteki znajduje się pieczątka: KSIĄŻKĘ ZAKUPIONO ZE ŚRODKÓW BIBLIOTEKI NARODOWEJ.

      Usuń
  12. Bardzo chciałam sięgnąć po tą serię, ale niestety w księgarni nie było pierwszego tomu.
    Dziękuję, że mi o niej przypomniałaś <3

    http://modnaksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do usług ;) może w księgarniach internetowych poszukasz ? ;)

      Usuń
  13. piękna jesienna okładka :)
    nie słyszałam o tej książce, ale tytuł bardzo przyciąga.. no i oczywiście dodatkowo to, że tobie mimo wszystko także się podobała :)) może uda mi się ją przeczytać ;>

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, o czekałam na recenzję tej książki. Nie powiem zaciekawiłaś mnie, może przeczytam. :)
    Nominuję cię do szybkiego prostego tagu. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com/2015/10/courthsipbooktag-lba.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba sięgnę jak znajdę w bibliotece:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ciągle nic nie przeczytałam tej autorki, ale właśnie najpierw chciałabym zacząć od pierwszego tomu tej serii :) Lubię emocjonujące książki i mam nadzieję, że w przypadku tej serii będzie mi dużo takowych towarzyszyć!

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej części jest stanowczo więcej emocji ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Nie wiadomo jakbym chciała, to pewnie i tak braknie mi czasu. A poza tym wolałabym zacząć od początku :) Chociaż jak znam siebie, to jak znajdę w bibliotece to pewnie zabiorę ze sobą! :D

    Poza tym nominowałam Cię do Liebster Blog Award, będzie mi niezmiernie miło, jeśli odpowiesz na nominację! Pozdrawiam, Oliwia :)
    http://zjadamszminke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam mnóstwo naprawdę pozytywnych opinii na temat "Dziesięciu płytkich oddechów", dlatego bardzo chętnie ją przeczytam, mimo że mam obawy, iż okaże się ona schematyczną lekturą. Nigdzie jednak nie natknęłam się na recenzję "Jednego małego kłamstwa". Już mnie irytuje fakt, że do samego końca Livie nie może się zdecydować, co tak naprawdę czuje :/

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak na razie nie poznałam twórczości tej autorki, chociaż kilka recenzji jej książek przeczytałam i właściwie to cóż - nawet mnie zachęcają. Podobnie u Ciebie widzę, że oceniasz tę książkę pozytywnie, więc może pora zapoznać się z tą autorką. ;)
    Pozdrawiam i dodaję się do obserwujących,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com - będzie mi miło, jeśli zajrzysz.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładna okałdka. Taka tajemnicza :) a i treść wydaje się całkiem całkiem :)
    http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon