"Morze spokoju" Katja Millay

Morze spokoju
Autor:



Kategoria: new adult, dramat














Natsya Kashnikov cierpi na zespół stresu pourazowego. W jej życiu wydarzyła się okropna tragedia, która już na zawsze zmieniła, radosną dziewczynę w istotę pragnącą tylko zemsty.
Bohaterka jest zamknięta w sobie, jest samotnikiem, nie potrzebuje przyjaciół. Nikt z nowych znajomych nie wie co wydarzył się w jej życiu. Nikogo nie dopuszcza do swojego wnętrza, nawet lekarzom psychologom i rodzica nie udało się na nią wpłynąć. W nowej szkole poznaje Josh’a Bennett’a, który budzi w niej sympatie. Chłopak jest również samotnikiem jak Ona, wydają się znaleźć wspólny język, ale czy dziewczyna się przed nim otworzy? Natsya jest tak zaślepiona chęcią zemsty, że zdaje się nie dostrzegać niczego innego...
Jakie wydarzenie zmieniło tą młodą kobietę?



Fabuła książki jest niezwykle przejmująca i wciągająca. Historia opisana w powieści, mogłaby wydarzyć się gdzieś w równoległym świecie, a może nawet tuż obok?
Nigdy nie wiemy jakie sekrety i tragedie skrywają ludzie, których mijamy na ulicy. Może ktoś, kogo dobrze znamy, skrywa w sobie bolesne tajemnice?
Tragedie na świecie się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać nadal. Historia tej dziewczyny jest niezwykle ujmująca i dająca do myślenia. Zmusza do refleksji i radości z życia takiego jakie się ma, bo zawsze może być gorzej.
Uważam bohaterów za wykreowanych realnie, dziewczyna po przejściach. Zamknięta w sobie, nie nawiązuje kontaktu z rówieśnikami. Nie daje sobie pomóc, ponieważ nie wierzy, że ktoś jeszcze może ją uratować w jakikolwiek spokój. Dla niej samej jest martwa, umarła z dniem w którym zostały zniszczone i zdeptane jej marzenia. Natsya  jest postacią wielowymiarową, trzeba się w nią wczuć, aby ją choć trochę zrozumieć i odgadnąć. Polubiłam ją ponieważ, jest dziewczyną niezwykle silną, mam wrażenie, że niczego się nie boi, jak sama twierdzi już nic nie może jej zniszczyć bardziej.
Kolejna postać to Josh. Chłopak, który stracił wszystkich możliwych bliskich, został sam ze sobą i swoimi pasjami. Tą postać uważam również za realną, jak już wspomniałam tragedie się zdarzają. Usłyszałam, że rzeczywistość tych dwojga jest mocno przerysowana, a fakty są naciągnięte. Każdy ma prawo do swojej oceny, ja tak nie uważam. Prawdą jest, że bohaterowie dużo przeszli, ale pamiętajmy, że to tylko książka, której zadaniem jest grać na emocjach, a tej pozycji to bardzo dobrze wychodzi.


Powieść nie zawiera zaskakujących zwrotów akcji, właściwie to jest prowadzona dość mozolnie. Możemy w pełni skupić się na treści i przekazie. Narracja jest naprzemienna,  dzięki temu stykamy się z główną bohaterką, widzimy jej myśli, jej pragnienia i cele, możemy też poznać bliżej Josh’a  i jego przeszłość i plany na przyszłość.
Książka wzbudziła we mnie wiele emocji, szczególnie przy zakończeniu kiedy to, akcja nabiera tempa. Wątek dramatyczny jest bardzo dobrze rozwinięty, każdy szczegół wydaje się być dopracowany i przemyślany, tak aby wzruszać czytelnika. Dodam jeszcze, że utwór ten pokazuje nam, że nie warto patrzeć ciągle w tył bo za plecami już nic nam się nie zmieni, to co mamy przed sobą możemy doskonalić i zmieniać.


Podsumowując, lektura podobała mi się i to nawet bardzo. Nie było w niej nic co by mnie zawiodło i pozwoliło jej postawić choć jeden minus. Polecam serdecznie wszystkim tym, którzy jej jeszcze nie czytali, a lubują się w kategorii new adult, tylko uprzedzam to nie zwykły romans dwójki niedojrzałych co coś o wiele więcej.

1 komentarz:

  1. Uwielbiam Morze Spokoju książka jest rewelacyjna , a sama historia jest pełna emocji i mocno wzruszająca polecam każemu kto jeszcze jej nie przeczytał

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon