"Pułapka Uczuć" Colleen Hoover



Pułapka uczuć
   Tłumaczenie : Katarzyna Puścian
Tytuł oryginalny: Slammed
Data wydanie: 23 kwietnia 2014
liczba stron: 285



Zmieniając miejsce zamieszkania, zmieniamy całe życie. Poznajemy nowych przyjaciół, nowe otoczenie i zwyczaje. Czasami na naszej drodze staje miłość, lecz co zrobić gdy jest ona zakazana?

Layken po śmierci ojca przeprowadza się do Michigen. Wraz z młodszym bratem i matką zaczynają nowe życie.
Poznaje Willa, chłopaka z sąsiedztwa. Gdy wydaje się, że zaczyna między nimi iskrzyć, oni muszą zgasić ten płomień w zarodku.
Co stanęło na drodze do ich szczęścia?
Dlaczego ich miłość, choć tak piękna, nie może być spełniona?


Jest to kolejna książka Collen Hoover, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że uwielbiam tą pisarkę.
Wprawdzie po tę pozycję sięgnęłam już po "Maybe someday", jednak nie zawiodłam się, jednego czego żałuję to, że tak późno ją przeczytałam.

"Pułapka uczuć" jest książką mocno uzależniającą, nie mogłam się od niej oderwać i cieszyłam się, że  od razu mogę sięgnąć po drugą część.
Pokochałam ten utwór za emocje, za uczucia jakie rodzi, a najbardziej za to, że jest taki prosty i realny.
Żyjemy w świecie odizolowanym, nie myślimy, że gdzieś obok ktoś traci bliskich, traci sens życia, a największa miłość nie może być spełniona.
W "Maybe someday" tejże autorki góruje muzyka, w tej powieści główni bohaterowie emocje opisują wierszem. Te wiersze to slam, czyli utwory pisane przez amatorów, jest to dobry sposób na radzenie sobie z emocjami gdyż kartka przyjmie wszystko.
To dzięki tym wierszom postacie mówią sobie słowa, których nie są w stanie wypowiedzieć na normalnym gruncie. Czytając wyznania Layken i Willego, usiłujących poprzez wiersze  powiedzieć sobie "kocham Cię" lub "nienawidzę Cię", miałam ciarki na plecach, a w oczach łzy.
Czy jest w książce coś co mi się nie podobało?
Myślę, że była idealna, jest w końcu moim numerem jeden.
Może trochę za dużo tragicznych wydarzeń, ale nie można tego uznać za minus, jest to plus pokazujący, że życie nie jest różowe.
Powieść jest napisana językiem prostym i zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika.
Postacie są wykreowani na takich jak lubię. Chłopak z bolesną przeszłością, który był zmuszony przez los aby szybko stać się dorosłym i dziewczyna, której życie zmieniło się z dnia na dzień i zmienia się dalej.

Polecam tę pozycję z całego serca, a na pewno nie pożałujecie.

Zachęcam również do przeczytania drugiej części pt: "Nieprzekraczalna granica" , która jest pisana z punktu widzenia Willa, za co u mnie ma mocny plus. Znudziły mi się już książki pisane z perspektywy kobiety.
Dla mnie "Pułapka uczuć" zasługuje na maksimum punktów.
Polecam!

2 komentarze:

  1. Skoro jest wspaniała, to czemu miałabym nie przeczytać? :) Na wakacyjny okres w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie książki Hoover są niesamowite ;)

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię czytelniku.

Prowadzę moje miejsce w sieci właśnie dla Ciebie. Rozgość się i czuj się jak we własnym zakątku internetu. Dziel się ze mną swoimi spostrzeżeniami, odczuciami i wrażeniami z przeczytanych recenzji, książek i nie tylko. Zachęcam Cię również do zostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. Z miłą chęcią sprawdzę, skąd do mnie przywędrowałeś i odwiedzę Twój internetowy kącik. Jednak jeżeli chcesz tylko się niemiło zareklamować i nachalnie zaprosić mnie do siebie, to wiedz, że będzie mi bardzo przykro, iż nie przywędrowałeś do mnie bezinteresownie.

Ps. Kochani, nie mam nic przeciwko linkom, do waszych blogów, jeżeli nie są bezczelnym i nachalnym spamem. Możecie, je wklejać pod waszymi komentarzami, chętnie wszędzie zajrzę w wolnej chwili. Niestety Disqus uniemożliwia mi znalezienie niektórych blogów. :(





© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon