Miasteczko Worthy Marybeth Mayhew Whalen [Patronat medialny]

Miasteczko Worthy Marybeth Mayhew Whalen [Patronat medialny]

 
 
 
Tajemnice, intrygi, kłamstwa i młodzi ludzie, którzy ponad wszystko pragną zostać zaakceptowani przez rówieśników, nauczycieli i ... nawet rodziców.

Po zwycięskim meczu drużyny futbolowej całe miasteczko triumfuje. Niestety triumf szybko zmienia się w tragedię, kiedy w wypadku giną trzy cheerleaderki. Młode, pełne życia mające cały świat przed sobą. Podążały na imprezę, aby świętować zwycięstwo, nie spodziewając się, że to będzie ostatnia podróż w ich życiu. Cała sytuacja nabiera dziwnego rozgłosu, gdy okazuje się, że w aucie nie było jednej z przyjaciółek i nikt nie wie, gdzie spędziła ona feralną noc. Komplikuje się też życie Darcy, której syn wyszedł z wypadku cało.

Historia o czterech kobietach matkach, nauczycielce i dziewczynie, która z myślą wszystkich powinna zginąć w nocy wraz z koleżankami... kto doprowadził do wypadku? Jaki sekrety i brudne tajemnice wyjdą na światło dzienne? Jak zmieni się miasteczko po tej tragedii?

Powieść Miasteczko Worthy napisana została w narracji trzecioosobowej, a rozdziały podzielone zostały między cztery główne bohaterki. Muszę przyznać, że chyba najtrudniej pod względem kalibru emocji było mi przejść przez rozdziały poświęcone Marglyn jednej z matek, której świat zawalił się na głowę. Nie tylko straciła córkę, ale jeszcze zmaga się z innymi problemami, które każdego dnia ja wykańczają. Nie mogłam sobie poradzić z jej bólem po stracie dziecka, jako matce było mi ciężko sobie to wyobrazić, nawet nie chciałam stawać w miejscu bohaterki. Niemniej uważam, że autorka idealnie oddała te emocje — pokazała złość, żal na cały świat i samą siebie. Bohaterka ma w sobie mnóstwo sprzecznych emocji, obwinia się za śmierć córki, choć to nie ona doprowadziła do wypadku. Ma w sobie żal, który jest nie do opisania i nie do przełknięcia.

Drugą kobietą, która jest postawiona pod płotem to Darcy — matka chłopaka, który wyszedł cało z tragedii. Musi się zmierzyć z otoczeniem, stawić czoła sąsiadom. W tej postaci jest również wiele uczuć, niejednokrotnie sprzecznych. A jednocześnie MarybethMayhewWhalen dzięki tej postaci pokazała, jak bardzo bezgraniczna jest miłość matki do dziecka i jak wiele kobieta jest w stanie znieść dla swojego dziecka.

Z kolei w postaci Leah jednej z uczennic, cheerleaderka — jedna z dziewczyn, która powinna być razem z koleżankami, ale nikt tak naprawdę nie wie gdzie i jak spędziła nieszczęśliwą noc. W tej postaci widać jak na dłoni, jak okrutne potrafią być dzieciaki, młodzież. Leah przybliża nam licealne życie, mówi o braku akceptacji nieakceptowaniu inności i przeraźliwej chęci dopasowaniem się do towarzystwa. Za sprawą tej bohaterki, autorce udało się uwydatnić problemy nastolatków ich rozterki i właściwe postępowanie.

W książce znajdziemy naprawdę wiele emocji różnego pokroju. W opowieści odnajdą się jednakowo osoby młodsze, bo z takim światem mamy do czynienia. Jak i dojrzali czytelnicy, ponieważ historia starszych bohaterów i ich problemy idealnie wpasują się w codzienność dorosłych ludzi. Pełna gama różnobarwnych postaci idealnie wykreowanych. Namiastka miłości, która gdzieś tam się rodzi. Przyjaźnie prawdziwe, jak i te fałszywe — dla korzyści. Problemy małżeńskie i rodzicielskie — codzienność podobna do naszej. A najlepszym punktem tej książki jest fakt, że do końca nie wiemy, co tak naprawdę się stało. Jakie były okoliczności całego zdarzenia i kto za nie odpowiada. Dążymy do jednej prawdy, odkrywając po drodze brudy, które nigdy miały nie wychodzić na światło dzienne!

Miasteczko Worthy to książka, która wryła mi się w pamięć. Pobudziła moje emocje i udowodniła, że można napisać historię, w której poruszy się wiele tematów i każdy będzie potraktowany poważnie i wyciśnięty do ostatniej kropli. Nic tu nie zostało potraktowane po łepkach, a małomiasteczkowy klimat i mentalność ludzi została uchwycona idealnie. Polecam — dajcie się porwać i wypłukać z emocji.
 
 
Autor: Marybeth Mayhew Whalen
Wydawnictwo Editio
Premiera: 15.01.2019 r.
Ilość stron: 274
Tumacz: Machnik Marcin
 
Garść cytatów:
 


 
Souless T.M Frazier

Souless T.M Frazier


Kto śledzi mnie na bieżąco, ten zapewne wie, że szaleję za niegrzecznymi książkami, w których królują mafie, gangi motocyklowe i niezwykła, niespotykana miłość. Frazier zachwyciła mnie poprzednimi tomami, historia Beara zaskoczyła mnie w poprzednim tomie i jak to w przypadku tej autorki bywa, zostawiła w zawieszeniu. Czy Souless rozwiał wszystkie moje pytania i sprawił, że przepadłam ponownie?

Thia musi się ukrywać, z pomocą przychodzi jej King i przyjaciółka Beara. Dziewczyna zostaje pod opieką Rage. Musi ukrywać się przed Chopem i tym, co dla niej szykuje. Z każdym dniem jednak myśli o tym, jak pomóc Bearowi i wyciągnąć go z więzienia. Wojna z gangiem motocyklowym jest nieunikniona i wisi na włosku, potrzeba niewielkiej iskry, aby wszystko wybuchło. Czy para zakochanych w sobie ludzi stawi czoło temu niewdzięcznemu światu i przezwycięży go? Jakie jeszcze tajemnice dotyczące swojej przeszłości odkryje Bear?

T.MFrazier postawiła ponownie na narrację naprzemienną, dzięki temu w łatwy sposób możemy śledzić myśli głównych bohaterów i odbierać poszczególne sceny z dwóch perspektyw. Przyznam szczerze, że Frazier ponownie mnie zaskoczyła, kiedy myślałam, że nic już mnie nie zdziwi, ona wyciągnęła asa z rękawa i zdradziła tajemnice z przeszłości Beara. W dodatku zakończenie wbija w fotel i sprawia, że po raz kolejny z wielkim zniecierpliwieniem wyczekuję kolejnego tomu. Nie wiem jakim sadystą trzeba być, aby tak kończyć historię i zostawiać czytelnika w stanie takiego zagubienia i niedowierzania.

Ja wiem, że wszystkie książki z serii aż kipią od dziwnych przypadków i niedorzecznych sytuacji. Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak są dla mnie idealnym oderwaniem się od codzienności, poczytaniem o romansie, którego nigdy nie chciałabym przeżyć, który jest tak nierealny, że aż trudno go sobie wyobrazić. To jest tylko fikcja, ale może gdzieś tam w świecie, gdzie mafie i gangi motocyklowe prężnie działają, terroryzując mieszkańców, takie romanse mają miejsce? Może w tym skażonym i brudnym do granic możliwości świecie jest miejsce na miłość, która rządzi się własnymi prawami i włamuje się ze schematów.

Jeżeli szukacie lektury, w której romans was rozczuli i wypełni wasze serca przyjemnym ciepełkiem — to ta seria z pewnością nie jest dla was. Jeżeli chcecie poczytać o niewinnym romansie dwójki bohaterów, w którym słodkie słówka i kwiaty są na porządku dziennym, to muszę was rozczarować, nie znajdziecie tego tutaj. Jednak jeżeli szukacie książki z wartką akcją, pełna zwrotów, emocji, jakich nie da wam żaden obyczaj i świata, do którego nie chcielibyście nigdy trafić — to ta książka jest idealna! Wątki sensacyjne połączone ze specyficznym, brudnym, destrukcyjnym, wręcz patologicznym romansem, to coś, co trzeba polubić i nie doszukiwać się w tym prawdy, realizmu czy życiowych mądrości.

Souless to idealna kontynuacja zaskakuje, wprowadza dreszcz ekscytacji i morze skrajnych emocji. To mocna historia dla czytelników o silnych nerwach i tych, którzy w książkach szukają oderwania od codzienności, a nie czytania o niej. Polecam — jeżeli polubiliście poprzednie części, to ta jest dla was obowiązkowa. Jeżeli lubicie książki w klimacie dark romansu, to ta seria jest dla was!
Tytuł: King (tom 4). Soulless
Autor: T M Frazier
Wydawnictwo Kobiece
Seria: King
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 304
Oryginalny tytuł: Soulless
Tłumacz: Chojnacka Sylwia

 
Bestia L.A Fiore

Bestia L.A Fiore

 
 
 
Za każdym razem jak mam do czynienia z książką, w której w jakiś stopniu dominuje słowo Bestia — przypomina mi się genialny cytat ze świetnej serii The dark duet, który w przytoczeniu brzmi mniej więcej tak — Bestią nikt się nie rodzi, bestię ktoś tworzy. A książka L.A. Fiore udowadnia, że w tym cytacie jest więcej prawdy, niż można sobie wyobrazić...

Brochan jest niebezpieczny, groźny, bezwzględny — zniszczony przez życie. Lizzie to artystyczna dusza, pełna marzeń, pragnień. Tych dwoje jednak coś łączy — zarówno ona, jak i on są niechcianymi dziećmi, Brochan przeżył horror, który zgotował mu jego własny ojciec. A Lizzie od dziecka była wystawiona na chłód i obojętność matki — czy ten wspólny mianownik może sprawić, ze dwie kompletnie obce osoby staną się sobie bliskie?

Bestia autorstwa L.AFiore to książka, w którą na początku trudno się wgryźć, ale jak już się jej posmakuje to niełatwo o niej zapomnieć! Początek szedł mi opornie, nie mogłam się wciągnąć, choć autorka wzbudzała emocje, to jednak brakowało mi czegoś, co sprawiłoby, że nie mogłabym się oderwać. Akcja rozwija się powoli, ale jak już wskoczy na właściwe tory, to trudno wyjść. Emocjie, jakie mną targały w czasie czytania, są nie do opisania, jednocześnie nienawidziłam Brochana, uwielbiałam go i pragnęłam zamordować. Jest postacią pełną sprzeczności, a jednak za sprawą początkowych rozdziałów łatwo było mi zrozumieć jego zachowania. Brawo, mało kiedy się zdarza, żebym nie popierała zachowań bohatera, a mimo to go rozumiała.

W książce akcja rozgrywa się w Szkocji. Nigdy nie było mi dane zwiedzić tego kraju — jednak sposób, w jaki L.AFiore pisze o Szkocji, sprawił, że chciałabym tam być. Barwne opisy miejsc wyszły rewelacyjnie i dodają książce zupełnie innego wymiaru.

Na domiar dobrego autorka pokusiła się o narrację naprzemienną, co sprawiło, że przepadłam bez reszty. Charyzmatyczne postacie, niezwykłe historie i niepowtarzalny klimat, wszystko to sprawia, że Bestia na długo zostanie w mojej pamięci i na zawsze zagości w moim sercu! :)
 
 
Autor: L A Fiore
Wydawnictwo NieZwykłe
Tłumaczenie: Paweł Grysztar
Rok wydania: 2018
 
Zaufaj mi Anna Bellon

Zaufaj mi Anna Bellon

Anna Bellon pierwszą książką pokazała mi, że ma potencjał, ale zabrakło mi emocji, druga książka była idealna — prawdziwy progres w kreowaniu historii, jak było za trzecim podejściem? Czy kolejny członek The Last Regret podbił moje serce?

Miles rozstał się z dziewczyn, jest prawdziwą gwiazdą rocka, która ma w poważaniu miłość i podobne związane z nią farmazony. Ze wszystkich cudów na ziemi, z pewnością nie spodziewał się, że kuzynka jego najlepszego przyjaciela zawróci mu w głowie. Jedna noc spędzona w towarzystwie Kacey była dla Milesa jak zastrzyk nowej, nieznanej energii. Chwile spędzone wspólne, choć krótkie były iskrą w ich życiu.

Nie ma nic lepszego niż ponowne spotkanie z przyjaciółmi, uwielbiam bohaterów serii The Last Regret, uwielbiam klimat panujący w tych książkach i tę niezwykłą przyjaźń, która choć fikcyjna, tak idealnie oddaje rzeczywistość. Anna Bellon stworzyła paczkę zgranych ludzi, którzy są dla siebie jak rodzina, wzruszają mnie i bawią niejednokrotnie — są jedną z ulubionych książkowych paczek, w której z chęcią bym się znalazła.

Historia Kacey i Milesa naprawdę mi się podobała — Anna Bellon idzie w dobrym kierunki i wierzę, że niebawem przeczytam coś spod jej pióra. Kacey to nie kolejna byle jaka, niewyraźna bohaterka — autorka bardzo dokładnie i realnie odzwierciedliła tę postać. Po pierwsze dzięki kreacji bohaterki Anna Bellon poruszyła żywy problem mobbingu w szkole — nie wie, co się dzieje z młodzieżą, ale mam wrażenie, że wzajemne znęcanie się nad sobą jest częściej uprawiane niż sport. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że młodzi idealnie potrafią się maskować i nie zawsze można wyłapać, że dzieje się coś niedobrego.

Sam wątek miłosny jest również strzałem w dziesiątkę, uderza idealnie w mój gust. Autorka nie pcha bohaterów sobie wzajemnie w ramiona już na pierwszej stronie — ich relacja rozwija się naturalnie i pięknie. Anna Bellon w taki sposób operuje wątkiem miłosnym, że pozwala czytelnikowi poczuć tę relację rodzącą się między bohaterami, dzięki temu wszystko jest dla mnie takie wiarygodne wręcz namacalne, a miłość Kacey i MIlasa na długo została w moim sercu.

Zaufaj mi to kolejna świetna książka Anny Bellon — autorka nie idzie w złym kierunku, absolutnie, wszystko jest na jak najlepszej drodze! Szlifuje warsztat, uczy się opisywać emocje i wychodzi jej to z książki na książkę lepiej! Mam nadzieję, że Zaufaj mi trafi w wasz gust, rozkocha w sobie i podzielicie moją miłość do Milasa — niewątpliwie stał się on moim ulubionym bohaterem tej serii!



  Autor: Anna Bellon
Wydawnictwo Znak
Seria The Last Regret
Rok wydania: 2018
Gordian Melissa Darwood [Patronat medialny] Recenzja Przedpremierowa!

Gordian Melissa Darwood [Patronat medialny] Recenzja Przedpremierowa!

Przygodę z książkami Melissy Darwood zaczęłam od książki Larista. Autorka do tej pory skupiała się na młodzieżowych książkach, z wątkami fantasy. Tym razem jednak postawiła na literaturę kobiecą — dojrzałą, mocno erotyczną i niebezpieczną. Czy sprawdziła się w nowym, uwielbianym przeze mnie, gatunku?

Gordian jest marzenie każdej kobiety, tajemniczy, przystojny i pewny siebie, nie oprze mu się żadna kobieta — z wyjątkiem Kiry! Seks dla tego mężczyzny jest ucieczką od męczących go demonów przeszłości. Zbrodnia, której niegdyś dokonał, wisi nad nim jak widmo i z każdym kolejnym dniem trawi go od środka. Czy Gordian poradzi sobie z traumami sprzed lat? Jaki wpływ będzie miała na niego Kira? Czy tych dwoje zupełnie różnych ludzi może się w sobie zakochać?

Cała fabuła kręci się wokół tytułowego bohatera. To on jest głównym trybikiem napędzającym całość. Autorka wykreowała tę postać na powierzchownie silnego i pewnego siebie mężczyznę, jednak w głębi duszy Gordian nadal jest stłamszony, zagubiony i pochłonięty przez swoją przeszłość. Przez całą książkę toczy się wewnętrzna walka bohatera między tym, co jest dziś a tym, co uczynił w przeszłości. Jego umysł płata mu figle, a koszmary męczące go nocami zlewają się z rzeczywistością. Każde zachowane bohatera jest mocno uargumentowane, a jego obecna postawa jasno wynika z doświadczeń sprzed lat. Jest realny, choć niektóre jego zachowania bywają oderwane od rzeczywistości.

Kira również wzbudziła moją sympatię. To jedna z tych bohaterek, które da się lubić, a nawet trzeba. W przypadku tej kobiety autorka zasiała we mnie ziarno niepewności — wiem na pewno, że coś się wydarzyło w życiu Kiry, bo ta wspomina o tym mimochodem, w dodatku jej zainteresowanie i chęć niesienia pomocy może wynikać z traum z przeszłości. Nie wiemy jednak jeszcze, co takiego spotkało bohaterkę i przez co stała się tą osobą, którą jest dziś. To silna babka, która ewidentnie wyróżnia się na tle bohaterek książkowych kreowanych zazwyczaj na szare myszki, zagubione i przestraszone. Takie bohaterki jak Kira na długo zapadają mi w pamięć!

Relacja głównych bohaterów również zasługuje na poklask. Przede wszystkim nie rzucają się sobie w ramiona od pierwszej strony. Do końca nie wiadomo, co tak naprawdę się między nimi dzieje. Wątek miłosny jest powolny, prawdziwy i zaskakujący. To nie kolejny romans z serduszkami i jednorożcami w tle — to miłość, która dojrzewa, zakorzenia się w postaciach. Nie rozczula, a wzbudza zainteresowanie.

Autorka postawiła na emocje, wartką akcję i sporo niewiadomych. Nie mogę się doczekać kolejnej części, bo w mojej głowie pojawiło się wiele pytań, które mam nadzieję znajdą odpowiedź w kolejnym tomie. Kilka dni po skończeniu Gordiana miałam przeraźliwego kaca książkowego i nie mogłam wziąć się za nic innego — autorka zakończeniem zbiła mnie z tropu i sprawiłam, że już niczego związanego z fabułą nie jestem pewne. Melissa Darwood nie tylko wyłamała się z istniejących gatunków, ona stworzyła historię, która spodoba się szerszemu gronu pełnoletnich czytelników — nie tylko wielbicielom romansów!

Gordian
to historia, która zapada w pamięć. To opowieść o mężczyźnie, który fizycznością stara się zagłuszyć ból psychiczny. Mocno erotyczna, a jednak mimo licznych scen zbliżeń potrafi zaciekawić fabułą i wzbudzić emocje. Nawiązując do scen erotycznych, muszę przyznać, że Melissie sceny seksu wyszły nadwyraz dobrze, jest ich wiele, a mimo to nie przytłaczają i nie nudzą. Będziecie zachwyceni — dajcie się jej tylko porwać!

Zobaczcie trailer książki!


Seria: Gordian
Autor: Darwood Melissa
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe
Data premiery: 16.01.2019 r.

Garść cytatów:









Zapraszam na mojego facebooka, tam do zgarnięcia jeszcze cieplutki egzemplarz Gordiana!
Copyright © 2014 Książko, miłości moja. , Blogger